Czarni stracili zwycięstwo w ostatniej akcji meczu z Sokołem Nisko
Czarni po przeciętnym meczu jedynie zremisowali z Sokołem Nisko. Mecz rozegrano na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Jaśle. Gospodarze wypuścili zwycięstwo z rąk tracąc gola w ostatniej akcji spotkania. Jaślanie nie zdołali dowieźć prowadzenia do końcowego gwizdka, choć całą druga połowę grali w przewadze jednego zawodnika. Kolejna strata punktów coraz bardziej oddala ekipę trenera Adama Domaradzkiego od osiągnięcia wymarzonego celu, jakim jest utrzymanie w IV lidze podkarpackiej.

Krzysztof Szydło w walce z rywalem/fot. Marcin Dziedzic
W środowe popołudnie Czarni Jasło podejmowali Sokoła Nisko w ramach zaległej 22. serii gier IV ligi podkarpackiej. Jaślanie przystąpili do rywalizacji w niemal niezmienionym zestawieniu, w porównaniu z sobotnim emocjonującym meczem, w którym zmierzyli się z rezerwami Stali Stalowa Wola. W wyjściowej jedenastce pojawił się Marcel Płocica, któremu Adam Domaradzki postanowił dać szansę występu od pierwszej minuty, kosztem Bartka Rodaka.
Obydwu zespołom przyszło rywalizować w wyjątkowo niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Silny i porywisty wiatr w połączeniu z intensywnymi opadami deszczu sprawiły, że w pierwszej odsłonie spotkania obie ekipy nie były w stanie stworzyć porywającego widowiska. Akcji podbramkowych było jak na lekarstwo. Stroną przeważającą byli goście, którzy częściej niż Czarni meldowali się na połowie rywala. Przyjezdnym brakowało jednak dokładności w rozegraniu i wykończeniu akcji, co sprawiało, że Łukasz Lepucki nie miał zbyt wielu okazji do zaprezentowania swojego bramkarskiego kunsztu. Tylko raz do wysiłku zmusił bramkarza Czarnych Patryk Tur, który w 25. minucie gry huknął z rzutu wolnego na bramkę gospodarzy. Piłkę zmierzającą w jej środek Lepucki ostatecznie przeniósł nad poprzeczką
Ochotę do gry ofensywnej Czarni przejawiali przede wszystkim w pierwszym kwadransie rywalizacji. W 8. minucie meczu piłkę na prawej flance, po długim podaniu Rafała Mastaja, otrzymał Dawid Florian. Skrzydłowy gospodarzy zatańczył z nią w obrębie szesnastki, aby po chwili oddać strzał w kierunku bramki. Ostatecznie futbolówka minęła słupek, o co najmniej dwa metry. Kilka minut później swojej okazji do zdobycia gola szukał Szymon Sabik, który podszedł do wykonania rzutu wolnego z blisko osiemnastu metrów od bramki Sokoła. Piłka po strzale obrońcy jasielskiej drużyny ostatecznie trafiła w mur lądując następnie za linią końcową boiska.
W samej końcówce pierwszej połowy meczu, po bezmyślnym faulu w środkowej strefie boiska, drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Bartosz Idec. Koledzy z drużyny w kilku prostych, żołnierskich słowach podsumowali postawę defensora ekipy gości. Czerwony kartonik oznaczał, że Sokół w drugiej części spotkania musiał radzić sobie w osłabieniu.
Po przerwie przewaga liczebna Czarnych Jasło była jednak niemal niezauważalna. Inicjatywa należała do gości, w szeregach, których na murawie pojawił się Damian Juda. Ofensywnie usposobiony gracz Sokoła wniósł sporo ożywienia w grze gości, którzy pomimo osłabienia nie zamierzali cofać się na własną połowę.
Pomimo optycznej przewagi Sokoła, to gospodarze objęli prowadzenie w meczu. W 60. minucie spotkania podanie Dawida Floriana w pole karne wykorzystał Maciej Sowa. Ofensywny pomocnik Czarnych przyjął piłkę w obrębie szesnastki i pomimo opieki obrońcy Sokoła zdołał oddać strzał w kierunku dalszego słupka bramki. Stanisława Wierzgacz był w tej sytuacji bez szans na skuteczną obronę.
Gra, po tym, jak gospodarze objęli w nim prowadzenie wyrównała się. Sokół wciąż szukał swoich szans na wyprowadzenie skutecznych ataków, lecz Czarni nie pozostawali w tym aspekcie dłużni swoim rywalom. Po akcji z 68. minuty meczu, w której po raz kolejny kluczową rolę odegrał operujący na prawej flance Florian, bliski strzelenia gola był Krzysztof Szydło. Piłka po uderzeniu lewego defensora Czarnych prostym podbiciem trafiła w poprzeczkę.
W ostatnich dwudziestu minutach spotkania gospodarze całkowicie oddali inicjatywę przyjezdnym. Podopieczni Adama Domaradzkiego nie potrafili wykorzystać gry w przewadze. Długie piłki zagrywane przez obrońców z pominięciem formacji środkowej na Marcina Krajewskiego nie przynosiły żadnego efektu. Co więcej, z upływem czasu zawodnicy Czarnych popełniali coraz więcej prostych błędów w destrukcji. Po jednym z przewinień, popełnionym tuż przed polem karnym, groźnie na bramkę z rzutu wolnego uderzał Damian Juda. Doskonałą interwencją popisał się w tej sytuacji Lepucki.
Na kilka minut przed upływem regulaminowego czasu gry Juda po raz kolejny stanął przed wyśmienitą okazją do wyrównania. Lot piłki dośrodkowanej z lewej strony boiska błędnie ocenił Paweł Remut. Futbolówka spadła na szesnasty metr gdzie czekał już na nią napastnik Sokoła. Juda wbiegł z piłką w pole karne. Strzał zawodnika gości w ostatniej chwili zablokował jednak Remut, który ofiarnie naprawił swój błąd.
Gol wyrównujący wisiał jednak w powietrzu. Czarni nie potrafili znaleźć skutecznej recepty na oddalenie zagrożenia od własnej bramki. Kluczowa dla losów rywalizacji okazała się sytuacja, do jakiej doszło w doliczonym czasie gry. Na prawej stronie boiska piłkę wymienili Florian i Setlak. Obrońca gospodarzy zbyt długo zwlekał z jej zagraniem, w efekcie, czego został pozbawiony futbolówki. Aby nie dopuścić do dośrodkowania w pole karne musiał ratować się faulem. Odroczył tylko to, co wydawało się nieuniknione. W ostatniej akcji meczu, piłkę z rzutu wolnego w pole karne gospodarzy dośrodkował Wojciech Soboń. Do futbolówki najwyżej wyskoczył Patryk Tetlak, który strzałem głową umieścił ja w siatce. Tuż po wznowieniu gry przez Czarnych arbiter zakończył spotkanie.
JKS Czarni 1910 Jasło – KS Sokół Nisko 1:1 (0:0)
Bramki
JKS Czarni 1910 Jasło: Maciej Sowa (60’)
KS Sokół Nisko: Patryk Tetlak (90’+3)
JKS Czarni 1910 Jasło: Łukasz Lepucki (GK), Paweł Setlak, Paweł Remut, Szymon Sabik, Krzysztof Szydło, Rafał Mastaj, Łukasz Urban (C), Dawid Florian, Maciej Sowa (90’ Kiełtyka), Marcel Płocica (65’ Rodak), Marcin Krajewski (90’ Pałucki) – Łukasz Kuryj (C), Wojciech Myśliwiec, Bartek Rodak, Wojciech Kiełtyka, Tomasz Pałucki, Patryk Fryc, Karol Szydło.
Trener: Adam Domaradzki
KS Sokół Nisko: Stanisław Wierzgacz (GK), Bartosz Idec, Patryk Tetlak, Jacek Maciorowski (C), Patryk Marut, Piotr Szewczyk (79’ Przepłata), Karol Dziopak, Patryk Tur (70’ Soboń), Kamil Wojtak, Dariusz Drelich (46’ Juda), Piotr Kloc (52’ Tabaka) – Wojciech Soboń, Dawid Stypa, Damian Juda, Mariusz Stelmach, Mateusz Szpyra, Krystian Tabaka, Jakub Przepłata.
Trener: Paweł Wtorek
MD
