Czarni uciekli spod topora! Tragarz bohaterem starcia z Izolatorem Boguchwała
Czarni Jasło po emocjonującym spotkaniu zremisowali przed własną publicznością z Izolatorem Boguchwała 1:1. Podopieczni trenera Tomasza Palucha rzutem na taśmę wyszarpali jeden punkt wyżej notowanemu rywalowi. O końcowym rezultacie meczu zdecydowało trafienie Tomasza Tragarza, który w doliczonym czasie gry pokonał fenomenalnie spisującego się pomiędzy słupkami Igora Wanata.
Zapraszamy do obejrzenia >>>FOTORELACJI<<<
Kibice Czarnych Jasło nie tak wyobrażali sobie początek rundy wiosennej w wykonaniu swoich ulubieńców. Zespół beniaminka IV ligi podkarpackiej radzi sobie zdecydowanie poniżej oczekiwań. W trzech pierwszych spotkaniach drużyna zdobyła zaledwie jeden skromny punkt wywalczony w meczu z Głogovią Głogów Małopolski. Co więcej, w miniony poniedziałek z zespołem pożegnał się Mateusz Ostrowski, który z Czarnymi wywalczył awans z okręgówki do wyższej klasy rozgrywkowej. Drużynę, w spotkaniu z Izolatorem poprowadził Tomasz Paluch, dotychczasowy asystent Ostrowskiego.


Opiekun Czarnych Jasło nie mógł skorzystać z usług aż pięciu zawodników podstawowego składu. Jakub Smoleń, Radosław Macnar i Wiktor Fara zmagają się z drobnymi urazami, które wykluczyły ich z występu w sobotniej rywalizacji. Jakby tego było mało, to Arkadiusz Baran i Arkadiusz Staszczak musieli pauzować z powodu kartek. Szkoleniowiec gospodarzy postanowił zatem sięgnąć po kilku młodzieżowców. Do gry w podstawowej jedenastce desygnował między innymi Oskara Turka i Karola Zabawę. Przebieg rywalizacji w pierwszych minutach spotkania pokazał, że była to bardzo dobra decyzja.
Pierwszy kwadrans meczu należał do gospodarzy. W 11. minucie gry w sytuacji sam na sam z Wanatem znalazł się Zabawa. Młodzieżowiec Czarnych Jasło zbyt długo zwlekał jednak z oddaniem strzału, co zdecydowanie ułatwiło bramkarzowi gości skuteczną interwencję. Warto dodać, że w tej sytuacji fantastycznym podaniem, otwierającym Zabawie drogę do bramki, popisał się Adrian Nowak. Kilkadziesiąt sekund później ofensywnie usposobiony pomocnik Czarnych sam mógł wyprowadzić swój zespół na prowadzenie. Skutecznie przeszkodził mu w tym Wanat, który zaliczył kolejną udaną interwencję.
Po upływie kwadransa do głosu zaczęli dochodzić goście. Przyjezdni coraz częściej meldowali się z futbolówką na połowie boiska należącej do Czarnych. Na domiar złego gospodarze mieli wyraźne kłopoty z wyprowadzeniem piłki, co skutkowało licznymi stratami. Zespół Izolatora starał się wykorzystać każdą z takich sytuacji, aby zagrozić bramce strzeżonej przez Jakuba Dutkę. W 19. minucie gry Izolator wyszedł na prowadzenie. Dominik Pikiel wykorzystał dośrodkowanie z prawej flanki, pakując piłkę do siatki z najbliższej odległości.
Czarni ani myśleli składać broni. Pomimo oczywistych trudności z determinacją dążyli do strzelenia wyrównującego gola. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy meczu bliski szczęścia był Piotr Kmiotek. Pomocnik gospodarzy wyskoczył najwyżej do piłki dośrodkowanej w pole karne z rzutu wolnego, po czym strzałem głową w kierunku dalszego słupka bramki, próbował pokonać Wanata. Bramkarz gości zniweczył jego starania popisując się fantastyczną robinsonadą.
Po zmianie stron groźniejsze okazje do zdobycia gola niezmiennie stwarzali sobie gospodarze. W 73. minucie meczu Mastaj obsłużył podaniem Nowaka, który pozostawiony bez opieki obrońców Izolatora, przyjął piłkę w polu karnym, a następnie oddał groźny strzał na bramkę gości. Piłka ostatecznie znalazła się w rękach Wanata, który w sobotnie popołudnie grał niczym natchniony.
Kiedy wydawało się, że Czarni będą musieli pogodzić się z kolejną w tym sezonie porażką, do akcji wkroczyli Kmiotek i Tragarz. Pierwszy z nich precyzyjnie dośrodkował piłkę na głowę kapitana jasielskiej ekipy, który pewnym strzałem pokonał Wanata. Zawodnicy gospodarzy natychmiast ruszyli w kierunku sektora zajmowanego przez najzagorzalszych kibiców jasielskiej drużyny, aby wspólnie z fanami celebrować gola na wagę remisu. 
Krzysztof Szpond, trener Izolatora Boguchwała, podczas pomeczowej konferencji prasowej przyznał, że remis jest sprawiedliwym wynikiem. - Strata bramki w 95. minucie meczu nie jest niczym przyjemnym. Nie mieliśmy już czasu na żadną reakcję. Stało się jednak tak, a nie inaczej. Wynik może nie jest wielkim rozczarowaniem, ale na pewno nie tak wyobrażaliśmy sobie to spotkanie. Mieliśmy zupełnie inny plan na ten wyjazd. Z przebiegu meczu drużyna Czarnych potrafiła stworzyć sobie kilka sytuacji. Wynik należy uznać zatem za sprawiedliwy - mówił opiekun przyjezdnych. 
Zdaniem Tomasza Palucha rezultat spotkania jest wypadkową zaangażowania i determinacji jego podopiecznych. - Wiedzieliśmy, że Wanat będzie bronił w tym meczu i na pewno będzie chciał się pokazać. Nie spodziewałem się, że aż tak dobrze się zaprezentuje. Chcieliśmy dobrze wejść w mecz i pokazać kibicom, że nie składamy broni. Pojawiają się komentarze, że jesteśmy kandydatem do spadku. Chcieliśmy pokazać serce do gry. W każdym meczu chcemy pokazywać sto procent zaangażowania, co przełoży się na punkty i da nam utrzymanie. Stworzyliśmy sobie więcej sytuacji niż przeciwnik. W pierwszej połowie mieliśmy dwie stuprocentowe okazje do zdobycia gola. Zespół w pełni zasłużył na to, żeby zdobyć choć jeden punkt w tym meczu - przekonywał.
JKS Czarni 1910 Jasło – Izolator Boguchwała 1:1 (0:1)
Bramki.
Czarni Jasło: Tomasz Tragarz (90’+5). Izolator Boguchwała: Dominik Pikiel (19’)
Składy.
Czarni Jasło: Jakub Dutka (GK) – Karol Potera, Tomasz Tragarz (C), Rafał Mastaj, Mateusz Szot - Karol Rzońca (W. Hendzel 76’), Mateusz Michoń, Adrian Nowak, Oskar Turek (Henzel 60’), Mirosław Kmiotek - Karol Zabawa (Morajda 60’) | na ławce rezerwowych: Patryk Szostak (GK), Bartosz Woliński (GK), Piotr Morajda, Wiktor Hendzel, Aleksander Hendzel, Jakub Kalityński, Michał Dziadosz, Kacper Henzel, Bartosz Praskowicz. Trener: Tomasz Paluch.
Izolator Boguchwała: Igor Wanat (GK) – Mateusz Kasprzyk (C), Jakub Początek, Oliwier Blama (Marciniec 55’), Maciej Wilk - Adam Matuszczak (Gajdek 55’), Mateusz Lusiusz, Mateusz Bieniek (Ciemierkiewicz 90’+2), Lucjan Frydrych (Kontrabecki 80’), Konrad Kowal - Dominik Pikiel (Walas 59’) | na ławce rezerwowych: Kamil Dybski (GK), Rafał Walas, Eryk Ciemierkiewicz, Mikołaj Marciniec, Bartłomiej Kontrabecki, Miłosz Woźniak, Aleksander Gajdek. Trener: Krzysztof Szpond.
MD

