Czarni z siódmym zwycięstwem z rzędu
Czarni Jasło zaliczyli doskonałą końcówkę rundy jesiennej sezonu 2021/22 klasy okręgowej (grupa krośnieńska). Podopieczni trenera Wojciecha Koguta zanotowali siedem zwycięstw z rzędu. W 17. kolejce spotkań, kończącej jesienną kampanię, nie pozostawili złudzeń drużynie KS Wiki Sanok. Jaślanie sięgnęli po komplet punktów aplikując rywalom pięć goli. Goście odpowiedzieli dwoma trafieniami.
Sobotnie spotkanie, rozgrywane na boisku piłkarskim ze sztuczną nawierzchnią w Jaśle przy ul. Śniedeckich, miało dla gospodarzy kolosalne znaczenie w kontekście zachowania szans na awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Tylko komplet punktów w starciu z Wiki Sanok, gwarantował jaślanom zachowanie pięciopunktowej straty do lidera rozgrywek (Start Rymanów pokonał dzisiaj na wyjeździe Przełom Besko 8:1), przed zimową przerwą w rozgrywkach.
Zobacz zdjęcia z meczu w naszej FOTOGALERII
Wojciech Kogut nie mógł skorzystać dzisiaj z usług między innymi kontuzjowanego Łukasza Urbana. Poza kadrą meczową znalazł się również Jakub Wyderka. Szkoleniowiec gospodarzy postanowił dać dzisiaj szansę gry od pierwszej minuty Marcinowi Krajewskiemu. Spotkanie na ławce rezerwowych rozpoczął z kolei Darek Bałut, najlepszy strzelec jasielskiej ekipy. Wsparciem dla Krajewskiego w linii ataku miał być Patryk Fryc, który wcielił się dzisiaj w rolę tak zwanej „fałszywej dziewiątki”, co trzeba przyznać, przyniosło doskonały efekt, przede wszystkim w pierwszej odsłonie spotkania.

Czarni po udanej końcówce rundy jesiennej z optymizmem mogą spoglądać w przyszłość/fot. Marcin Dziedzic
W pierwszych minutach meczu, gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Czarni postawili na szybki odbiór piłki, czego konsekwencją była aktywna gra w destrukcji, z wykorzystaniem wszystkich formacji. Gospodarze zakładali wysoki pressing już na połowie rywala, nie dając sanoczanom możliwości wymiany większej liczby podań.
Tak obrana strategia, bardzo szybko przyniosła Czarnym wymierne efekty w postaci sytuacji podbramkowych. Już w 4. minucie gry, w polu karnym z piłką zameldował się Dawid Florian. Skrzydłowy gospodarzy w swoim stylu zakręcił obrońcami, kończąc drybling strzałem w kierunku bramki. Piłka poszybowała jednak wysoko nad poprzeczką.
Cztery minuty później Czarni objęli prowadzenie. Marcin Krajewski, który z piłką znalazł się w obrębie szesnastki, zagrał futbolówkę na prawe skrzydło do domagającego się podania Floriana. Ten dośrodkował ją bez przyjęcia na piąty metr od linii bramkowej, wprost na głowę Łukasza Stanka. Stoper gospodarzy zgrał piłkę do pozbawionego opieki Pawła Kowalkowskiego. Pomocnik Czarnych mając przed sobą jedynie Krystiana Juchę, wykorzystując swoje doświadczenie, ze stoickim spokojem umieścił futbolówkę w siatce.
W 13. minucie gry świetną okazję do podwyższenia prowadzenia zmarnował Bartek Rodak. Ofensywnie usposobiony zawodnik gospodarzy, uderzył w kierunku dalszego słupka bramki gości. Bramkarz przyjezdnych wykazał się jednak dobrym refleksem i ostatecznie wybił piłkę poza linię końcową boiska.
Sanoczanie rzadko zapuszczali się na połowę gospodarzy. Akcje ofensywne podopiecznych Sylwestra Kowalczyka, można było policzyć na palcach jednej dłoni. Jedna z nich jednak, omal nie zakończyła się zdobyciem przez gości gola wyrównującego. W 22. minucie meczu, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, groźny strzał głową na bramkę Patryka Szostaka, oddał jeden z graczy drużyny przyjezdnej. Piłkę z linii bramkowej zdołał ostatecznie wybić Maciej Sowa.

Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się w sobotnim meczu Patryk Fryc/fot. Marcin Dziedzic
Przewaga Czarnych nie podlegała najmniejszej dyskusji. Kolejny gol dla gospodarzy wydawał się wyłącznie kwestią czasu. W 27. minucie spotkania na listę strzelców wpisał się Krajewski. Napastnik Czarnych wykorzystał podanie Patryka Fryca, choć piłkę w siatce, głową umieszczał na raty, po tym jak ta najpierw trafiła w poprzeczkę.
Trzy minuty później fatalny błąd w wyprowadzeniu piłki popełnił Paweł Knap, Futbolówka zamiast do któregokolwiek z zawodników Wiki, trafiła wprost pod nogi Kowalkowskiego, który nie zwlekając ani chwili, posłał prostopadłe podanie do wychodzącego na czystą pozycję Fryca. W sytuacji sam na sam, zawodnik gospodarzy nie dał Jusze najmniejszych szans na skuteczną interwencję.
W 40. minucie gry piłka po raz czwarty zatrzepotała w siatce bramki sanockiej ekipy. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Fryc. Wszystko zaczęło się od przechwytu w środku pola i prostopadłego podania Sowy do wbiegającego w pole karne Fryca. Pomocnik gospodarzy nie zwykł marnować takich okazji. W sytuacji sam na sam z Juchą, pewnie umieścił piłkę w bramce.
Wysokie prowadzenie, już w pierwszej odsłonie meczu, nieco uśpiło czujność formacji defensywnej gospodarzy, co skutkowało utratą gola. Niefrasobliwość obrońców drużyny Czarnych, bezlitośnie wykorzystał Wolodymyr Kozlov, dając swojemu zespołowi cień nadziei na odrobienie strat w drugiej połowie meczu.
Po pierwszych czterdziestu pięciu minutach rywalizacji, to Czarni schodzili na przerwę w lepszych niż przeciwnicy nastrojach. Warto podkreślić, że gdyby wszystkie swoje okazje do zdobycia gola wykorzystali: Rodak, Krajewski i Sowa, wynik mógł być dla gospodarzy okazalszy.
Druga połowa rozpoczęła się od huraganowych ataków gości. W 46. minucie gry bliski wpisania się na listę strzelców był ponownie Kozlov. Tym razem jednak, to Szostak wyszedł z pojedynku z pomocnikiem gości, obronną ręką. Gospodarze oddali inicjatywę sanoczanom, pozwalając zepchnąć się na własną połowę boiska.
Bardzo dobre zawody na pozycji prawego obrońcy rozegrał Maciej Sowa/fot. Marcin Dziedzic
W 53. minucie meczu boisko opuścić musiał Wojciech Myśliwiec. Powodem była dolegliwość, z jaką stoper Czarnych zmaga się od kilku tygodni. Na placu gry pojawił się w jego miejsce Krzysztof Szydło. Zajął on miejsce Huberta Bracika na lewej stronie obrony. Bracik z kolei, od tej pory tworzył ze Stankiem parę stoperów.
Goście konsekwentnie dążyli do zdobycia kolejnego gola. W 60. minucie gry groźny strzał w kierunku bramki strzeżonej rzez Szostaka oddał Rafał Domaradzki. Piłka po strzale kapitana przyjezdnych o kilka centymetrów minęła prawy słupek bramki. Czarni, cofnięci na własną połowę, dobrze radzili sobie w defensywie. Skutecznej grze w destrukcji, zawdzięczali w znacznej mierze to, że sanoczanie nie potrafili stworzyć sobie stuprocentowych okazji do zdobycia gola. Z dobrej strony pokazała się całą formacja obronna gospodarzy. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Maciej Sowa, dla którego pozycja prawego obrońcy wydaje się najbardziej optymalna. Zawodnik Czarnych zaliczył kilka ważnych przechwytów. Nie pozwalał rozpędzać się skrzydłowym Wiki, ograniczając tym samym zagrożenie ze strony przeciwnika na prawej flance.
Rekompensatą dla kibiców, którym w drugiej połowie meczu, nie było dane oglądać porywającego widowiska, okazały się dwa gole w samej końcówce spotkania. Pierwszego z nich zdobyli gospodarze. Rzut karny, podyktowany przez arbitra za faul na Darku Bałucie, na gola zamienił Łukasz Stanek. Wynik na 5:2 ustalił Dominik Pielech, który w 90. minucie spotkania wykorzystał błąd Szostaka.
Triumf w meczu z Wiki Sanok, był dla Czarnych siódmym ligowym zwycięstwem z rzędu. W kontekście remisu, jaki Cosmos Nowotaniec wywiózł dzisiaj z Nienaszowa, podopieczni Wojciecha Koguta spędzą zimową przerwę w rozgrywkach na trzecim miejscu w ligowej tabeli. Warto także odnotować, że Czarni okazali się najskuteczniejszym zespołem w gronie ekip rywalizujących w klasie okręgowej (grupa krośnieńska). Jaślanie w szesnastu spotkaniach zdobyli 66 goli, a Darek Bałut znalazł się na czele klasyfikacji strzelców (17 goli) wespół z Krystianem Frączkiem (Przełęcz Dukla) i Jakubem Frączkiem (LKS Cisy Jabłonica Polska).
JKS Czarni 1910 Jasło – KS Wiki Sanok 5:2 (4:1)
Strzelcy bramek. JKS Czarni 1910 Jasło: Paweł Kowalkowski (8’), Marcin Krajewski (27’), Patryk Fryc (30’, 40’), Łukasz Stanek (88’ karny); KS Wiki Sanok: Wolodymyr Kozlov (45’).
JKS Czarni 1910 Jasło: Patryk Szostak (Br), Łukasz Stanek, Wojciech Myśliwiec (Krzysztof Szydło 53’), Hubert Bracik, Maciej Sowa, Rafał Mastaj, Paweł Kowalkowski, Dawid Florian (Setlak 76’), Bartek Rodak (Kurdziel 46’), Patryk Fryc (C) (Karol Szydło 73’), Marcin Krajewski (Bałut 60’) – ławka rezerwowych: Łukasz Kuryj (Br), Mateusz Kurdziel, Darek Bałut, Krzysztof Szydło, Karol Szydło, Paweł Setlak, Juan David Toro Arias.
Trener: Wojciech Kogut
KS Wiki Sanok: Krystian Jucha (Br), Kamil Demkowski, Mateusz Lisowski (Muszka 87’), Paweł Knap (Jaremczuk 82’), Wolodymyr Kozlov, Dominik Pielech, Maciej Furdak (Gnap 64’), Rafał Domaradzki (C), Adam Osiniak, Kacper Rudy (Milczanowski 80’), Sylwester Biega – ławka rezerwowych: Grzegorz Woźny (Br), Kacper Jaremczuk, Jerzy Domaradzki, Brajan Milczanowski, Filip Gnap, Radosław Muszka, Dominik Burczyk.
Trener: Sylwester Kowalczyk
MD
