Czarni zremisowali z Wisłokiem
Czarni Jasło bezbramkowo zremisowali z Wisłokiem Wiśniowa na własnym stadionie. Tym samym po serii trzech meczów bez zdobyczy punktowej jaślanie mogą dopisać do swojego konta jedno oczko.
Jasielski zespół przystępował do dzisiejszego spotkania mając na swoim koncie 24 punkty, o 3 mniej niż rywale. To jednak nie aktualna pozycja w ligowej tabeli była głównym powodem zaniepokojenia zarówno sztabu, jak również kibiców drużyny. Czarni w dotychczasowych trzech spotkaniach rundy wiosennej nie zdobyli ani jednego punktu, notując porażki z Piastem Tuczempy, KS Wiązownica oraz Wólczanką Wólka Pełkińska. Co więcej fatalnie prezentował się bilans bramkowy jasielskiej drużyny. Czarni, bowiem we wspomnianych meczach zdobyli raptem 3 gole, przy 12 straconych. Forma jaką po przerwie prezentuje drużyna pozostawia wiele do życzenia. Trener Jacek Klisiewicz miał, zatem przed dzisiejszym spotkaniem twardy orzech do zgryzienia.

W spotkaniu przeciwko Wisłokowi Wiśniowa nie mógł wystąpić pauzujący za czerwoną kartkę Michał Borowiec. Na prawej stronie obrony pojawił się dziś Grzegorz Munia. W wyjściowej jedenastce wybiegli na boisko Łukasz Urban oraz Artur Wójtowicz. Na trybunach stadionu przy ul. Śniadeckich 15 zasiadło blisko 200 fanów miejscowej drużyny.
Gospodarze rozpoczęli mecz z dużym animuszem. Raz po raz starali się konstruować akcje ofensywne. Często jednak w poczynaniach jaślan brakowało dokładności w rozegraniu piłki. Przeciętnie prezentowali się również goście. Dopiero w 31 minucie spotkania Czarni stanęli przed szansą na zdobycie gola. Z rzutu rożnego piłkę w pole karne posłał Wojciech Dziedzic. Futbolówka dokręcona w kierunku bramki zmierzała wprost pod poprzeczkę i omal nie zaskoczyła Dawida Kaszuby, który z trudem wyekspediował ją poza linię końcową boiska.

Piąć minut później po rzucie rożnym wykonywanym przez Dziedzica zakotłowało się w polu karnym gości. Swojej szansy w zamieszaniu pod bramką szukali Szopa oraz Folwarski. Ich strzały zostały jednak skutecznie zablokowane przez defensorów Wisłoka.
Pierwsza połowa z pewnością rozczarowała kibiców, którzy nie mieli zbyt wielu okazji do oglądania akcji podbramkowych.
Na drugą połowę obydwie drużyny wybiegły w niezmienionych zestawieniach. W 47 minucie meczu dwójkową akcją popisali się Folwarski i Szopa. Pierwszy po tym jak otrzymał piłkę w środku pola pognał z nią, co sił w nogach w kierunku bramki. Po chwili dograł futbolówkę do szarżującego na lewej flance Szopy. Ten wbiegł z nią w pole karne gdzie na podanie czekali już koledzy z drużyny. Ostatecznie próbę dogrania piłki udaremnił obrońca gości a Czarni musieli w tej akcji zadowolić się jedynie rzutem rożnym.

W 65 minucie spotkania Czarni wykonywali rzut wolny z odległości blisko 25 metrów od bramki gości. Do piłki podszedł Szopa. Jaślanin zdecydował się na techniczne uderzenie nad murem. Wprawdzie piłka zmierzała w światło bramki, lecz strzał był zbyt słaby, aby mógł zaskoczyć dobrze ustawionego bramkarza przyjezdnych.
Godną uwagi była również akcja z 75 minuty meczu, w której z dobrej strony pokazał się Foryś. Zawodnik gospodarzy urządził sobie prawdziwy rajd na prawej stronie boiska. Na pełnej szybkości z łatwością minął dwóch rywali, po czym znalazł się w polu karnym gości. Po raz kolejny jednak zabrakło ostatniego podania, które otworzyłoby jaślanom drogę do bramki. Podanie Forysia zablokował jeden z defensorów.
Najlepszą okazję do zdobycia bramki, która mogła przechylić szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy miał w 85 minucie gry Aleksander Nabożny. Piłka wrzucona z rzutu rożnego w pole karne gości spadła wprost na głowę jaślanina. Ten próbował umieścić ją w siatce strzałem pod poprzeczką. Świetnie jednak w tej akcji spisał się Dawid Kaszuba, który z najwyższym trudem obronił strzał Nabożnego.
Wynik nie uległ już zmianie i obie drużyny musiały podzielić się punkatmi.
JKS Czarni 1910 Jasło – LKS Wisłok Wiśniowa 0:0
Żółte kartki.
JKS Czarni 1910 Jasło: Aleksander Nabożny (90’),
Składy
JKS Czarni 1910 Jasło: Damian Niemczyński (Br) – Artur Wójtowicz (Jamuła 73’), Mateusz Kurdziel , Tomasz Dziobek, Wojciech Dziedzic (C), Aleksander Nabożny, Grzegorz Munia (Stelmach 87’), Łukasz Urban, Bartosz Szopa, Michał Tusiński (Foryś 56’), Kamil Folwarski – Patryk Piątkiewicz (Br), Jakub Stelmach, Patryk Jamuła, Bogumił Czyżowicz, Filip Świątkowski, Konrad Foryś, Michał Gabryel.
Trener: Jacek Klisiewicz.
LKS Wisłok Wiśniowa: Dawid Kaszuba (Br) – Janusz Wolański, Damian Cyran, Maksymilian Maik, Radosław Stanisz, Wiesław Kozubek (Baran 51’), Grzegorz Kuta, Paweł Dziedzic, Kacper Sokołowski, Waldemar Złotek (Kosiba 69’), Dariusz Bernacki – Kacper Ząbik (Br), Sławomir Śliwa, Marcin Dobrzański, Sławomir Boruta, Jakub Baran, Łukasz Kosiba, Marcin Borowczyk.
Trener: Mariusz Stawarz.
Sędziowie (Kolegium Sędziów Dębica): Witold Kwaśny (sędzia główny), Dawid Zając, Marek Głowacki.
MD
