Część radnych sceptyczna wobec inwestycji wartej kilkaset tysięcy złotych
Władze Jasła zamierzają wydać nawet 400 tys. zł na budowę miejsc parkingowych przy planowanym do budowy przystanku kolejowym na osiedlu Sobniów. Inwestycja ma być elementem porozumienia pomiędzy Miastem Jasłem, PKP PLK S.A. oraz Powiatem Jasielskim. Przedsięwzięcie, krytycznie oceniło, podczas poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej Jasła kilku radnych. Mają wątpliwości, czy przeznaczenie pieniędzy, na to konkretne zadanie, jest racjonalne nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, lecz również z uwagi na spodziewaną ich zdaniem marginalizację stacji Jasło.

Temat budowy nowego przystanku kolejowego o roboczej nazwie Jasło – Sobniów jest ściśle związany z realizacją przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. projektu pn. „Rewitalizacja linii kolejowej nr 108 na odcinku Jasło – Nowy Zagórz”. O jego wybudowanie wnioskował Powiat Jasielski. Przystanek, o którym mowa miałby zostać zlokalizowany w pobliżu projektowanej przez Powiat Jasielski drogi prowadzącej do przeprawy mostowej na rzece Jasiołce. W przyszłości, most ma połączyć osiedle Sobniów z osiedlem Hankówka. Do przystanku można byłoby zatem dojechać nie tylko od strony ul. Żniwnej, lecz także ul. Towarowej.
Miasto Jasło we wspomnianym wcześniej porozumieniu zobowiązuje się do przekazania nieodpłatnie gruntów pod budowę przystanku. Samorząd miejski miałby także wybudować na własny koszt dojścia/dojazdu z drogi powiatowej oraz miejsc postojowych przy przystanku. Termin opracowania dokumentacji projektowej dla wymienionych wyżej zadań został wyznaczony na 31.11.2021 r.
W miniony poniedziałek, podczas XXXIII sesji Rady Miejskiej Jasła, miejscy radni mieli zdecydować o wyrażeniu zgody na zawarcie porozumienia. Projekt uchwały, stał się pretekstem do szerszej dyskusji nie tylko na temat racjonalności przeznaczenia środków finansowych w kwocie nawet 400 tys. zł na budowę miejsc postojowych, lecz samego przystanku w ogóle. Część radnych uważa bowiem, że powstanie przystanku kolejowego Jasło – Sobniów będzie kolejnym krokiem w drodze do marginalizacji znaczenia stacji Jasło (Dworzec PKP przy ul. Alojzego Metzgera). – Pan radny Marcin Węgrzyn, przed chwilą, mówił o celowości wydatkowania publicznych pieniędzy w kontekście zmiany lokalizacji lądowiska dla helikopterów. Chcę poznać przyczynę marginalizacji dworca PKP w Jaśle, który pozyskaliśmy za ogromne pieniądze. Pociągi dalekobieżne, omijać będą stację Jasło po zrobieniu przystanku w Sobniowie. Nie możemy dopuścić do marginalizacji dworca PKP w mieście. Nie widzę przyczyny, aby budować w szczerym polu, w kapuście przystanek i pozwolić, aby pociągi nie wjeżdżały do Jasła. Degradacja miasta postępuje dużymi krokami. Panie burmistrzu, trzeba coś z tym zrobić – mówił radny Krzysztof Czeluśniak.
Burmistrz Ryszard Pabian starał się studzić emocje tłumacząc, że twierdzenie o marginalizacji stacji Jasło, w kontekście budowy przystanku Jasło – Sobniów jest nieuzasadnione. – Sam pan radny zauważył (chodzi o radnego Krzysztofa Czeluśniaka – przyp. red.), że będą tam zatrzymywać się tylko pociągi dalekobieżne. Nie wiedzę tutaj marginalizacji stacji kolejowej centralnej, tak ją nazwijmy. Jeżeli ktoś jedzie z Bieszczad w Polskę na północ i odwrotnie to i tak nie wysiada w Jaśle, tylko jedzie tym połączeniem bezpośrednio. W tym przypadku umożliwiamy dodatkowe wsiadanie dla osób, które chcą skorzystać z tego pociągu. Na takim rozwiązaniu zyskujemy to, że pociąg, który wjeżdża do Jasła, musi mieć przepinaną lokomotywę. Wraz z sprawdzeniem hamulca cała operacja trwa około pół godziny. Propozycja padła ze strony powiatu. Miejsca postojowe, które miałoby wykonać miasto, umożliwią pozostawienie tam pojazdu i dalszą podróż koleją. Koszty podane przez skarbnika to ich górna granica. Szacujemy, że na pierwszym etapie wykonania dojazdu oraz miejsc postojowych w liczbie dziesięciu, dwunastu, ten koszt nie będzie aż tak wysoki – tłumaczył.
Argumenty stawiane przez Ryszarda Pabiana, potwierdzające zasadność realizacji zadania, nie przekonały jednak wszystkich radnych. Swoje wątpliwości, w tej materii, zdecydował się w trakcie dyskusji przedstawić także radny Kazimierz Mikrut. – Mam ogromne wątpliwości, co do tej uchwały. Powiedzenie, róbmy coś, tylko po to, aby to zrobić, nie jest do końca logiczne. Róbmy coś, co będzie miało sens. Każdego dnia przejeżdżam koło dworca PKP i kiedy na niego patrzę, chce mi się płakać. To jest wizytówka miasta. Kiedy ktoś do niego przyjeżdża, to widząc ją, na pewno nie chciałby do Jasła wstąpić. Widzę potrzebę, aby ten dworzec zmienił się całkowicie, żeby był taki jak na przykład w Tarnowie, do którego, jak się wchodzi, widzi się, że jest to dworzec PKP. Nie ukrywam, że w pierwszej kolejności położyłbym nacisk na to, żeby jasielski dworzec uczynić wizytówką miasta. Proponuję, żeby jeszcze raz przemyśleć, czy nie lepiej jest jednak zainwestować w dworzec, który znajduje się w opłakanym stanie – apelował.
Ryszard Pabian przekonywał, że kwestie związane z budową przystanku Jasło – Sobniów oraz modernizacji dworca PKP w Jaśle należy rozpatrywać odrębnie. – Nie chciałbym, aby powstało przekonanie, że albo jedno albo drugie. Są to dwa różne tematy. Projekt uchwały dotyczy przystanku. Dworzec, który położony jest przy ul. Metzgera jest przedmiotem prac, które prowadzimy chociażby w ramach obecnego programu pod nazwą Rozwój Lokalny. Nie jest, więc tak, że zapominamy o nim. Chcemy zrobić w odpowiedniej skali i za środki, które zamierzamy pozyskać z programu – tłumaczył.
Krytycznie, przedsięwzięcie polegające na budowie przystanku, a co za tym idzie, również miejsc postojowych ocenił radny Bogdan Ziemba. – Nie wiem, czy tej sprawy nie warto byłoby poddać nawet niewielkim konsultacjom społecznym. Kilka dni poświęciłem na rozmowy z mieszkańcami Jasła. Większość z nich zadała mi jedno pytanie. Czy ty jesteś radnym Jasła, czy radnym Krosna, Sanoka, czy Jedlicza? Uważam, że nastąpi marginalizacja miasta Jasła – mówił.
Radni zwracali również uwagę na fakt, że mieszkańcy Jasła, w konsekwencji budowy przystanku Jasło – Sobniów, aby skorzystać z kolejowych połączeń dalekobieżnych, zamiast wsiąść na stacji Jasło, mogą zostać zmuszeni do korzystania z nowego przystanku. Niektórzy z nich są przekonani, że po jego powstaniu, rozkłady jazdy będą tak konstruowane, że pociągi, które kursować będą np. do Lublina, Warszawy, Poznania, omijać będą stację Jasło.
9 głosami za, Rada Miejska Jasła podjęła uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie porozumienia z PKP Polskie Linie Kolejowe S.A i Powiatem Jasielskim w zakresie określenia obowiązków stron w ramach realizacji inwestycji dodatkowego przystanku osobowego o roboczej nazwie: Jasło-Sobniów w ramach projektu „Rewitalizacja linii kolejowej nr 108 na odcinku Jasło- Nowy Zagórz. 3 radnych zagłosowało przeciw, 8 wstrzymało się od głosu.
MD

