Czy pani burmistrz kłamie w oświadczeniu?
Czy prezydenci, burmistrzowie i wójtowie oszukują w oświadczeniach majątkowych? Na to pytanie mogliśmy znaleźć odpowiedź w ostatnim wydaniu Super Nowości.
„Duży dom na 10-arowej działce za 73 tys. zł. 150--metrowe mieszkanie za 200 tys. zł, a 20-arowa działka - 3 tys. zł. Gdzie są takie ceny? Na Podkarpaciu. Na tyle szefowie miast i gmin wyceniają w oświadczeniach swoje nieruchomości. Chętnie je od nich kupimy. Jesteśmy skłonni zapłacić nawet nieco więcej.” – czytamy w Super Nowościach.
Pod lupę autor artykułu wziął również Burmistrz Jasła Marię Kurowską: „Maria Kurowska, burmistrz Jasła, wyceniła na 180 tys. zł dom o powierzchni 200 mkw. Stoi on na 20-arowej działce, która, według pani burmistrz, warta jest 8 tys. zł! Kupujemy w ciemno. Damy więcej, niż wyceniła Maria Kurowska. Chętnie zapłacimy okrągłe 200 tys. zł.”
„Dobrze - cieszy się pani burmistrz. - Chętnie sprzedam moją działkę w Dąbrówce i przeniosę się do Jasła.” – odpowiedziała reporterowi burmistrz Jasła.
„Czyżby ceny na południu Podkarpacia były tak niskie? Pośrednicy w handlu nieruchomościami podają znacznie wyższe ceny. Ich zdaniem, posiadłość Marii Kurowskiej warta jest ponaddwukrotnie więcej, niż podano w oświadczeniu.” – czytamy dalej w Super Nowościach.
Reporter znalazł jeszcze innych jasielskiego samorządowców, których oświadczenia majątkowe budzą wątpliwości: „Ryszard Papciak, wójt gminy Brzyska, mieszka w niewielkim, bo zaledwie 90-metrowym domku. Wycenił go na 50 tys. zł. Przebija go Ryszard Żygłowicz, przewodniczący rady tej gminy. Dom o powierzchni 231 mkw. wycenił na 70 tys. zł, a 10-arową działkę na 3 tys. zł.”
Nie jest regułą, że władza kłamie, gdyż wiele oświadczeń wypełnionych jest rzetelnie, gdzie wypełniający je podali prawdziwe ceny swoich posiadłości. Dlaczego zatem nie wszyscy podają faktyczne wartości swojego majątku?
„Oświadczenia majątkowe sprawdzane są pod względem poprawności formalnoprawnej. Ustawa o samorządach nie przewiduje kontroli podanych wartości składników majątku i porównania ich ze stanem faktycznym.” - wyjaśnia Katarzyna Machaj z biura prasowego wojewody podkarpackiego w wywiadzie dla Super Nowości.
jnn

