Czy podgrzewacze tytoniu mogą się stać alternatywą dla papierosów?
O tym, że palenie jest szkodliwe dla zdrowia, nie trzeba nikogo przekonywać. Przywiązanie nałogowego palacza do papierosów jest jednak silniejsze niż można się spodziewać. Jak zatem rozpocząć walkę z nałogiem? Dobrym rozwiązaniem będzie metoda „małych kroków”. W tym nierównym pojedynku palacza mogą np. wspomóc coraz bardziej popularne podgrzewacze tytoniu.

Dlaczego wiele osób tak chętnie sięga po papierosy? Jak wskazują eksperci, palenie jest po prostu przyjemne, a przy tym działa odstresowująco. W świecie, w którym wszystko ma być gotowe „na wczoraj”, dominuje stres. Jedni odreagowują wybierając zajęcia sportowe, a inni – paląc. Wyjście z odprężającego nas nałogu nie jest proste, sztuka ta udaje się zaledwie 10 proc. palaczy. W Polsce Narodowy Fundusz Zdrowia przeznacza na walkę z nikotynizmem zaledwie 1 mln zł. To kropla w morzu potrzeb.
Zamiast tworzenia poradni antynikotynowych, działania skupiają się na niedziałających zakazach takich jak umieszczanie na paczkach papierosów wymownych zdjęć przedstawiających negatywne dla organizmu ludzkiego skutki palenia. Barwne, ale i drastyczne fotografie mają apelować do wyobraźni palaczy. Nie prowadzi to jednak do rzucenia palenia.
Co zatem powinno się robić? Badania realizowane przez amerykańskich badaczy pokazały, że pomocne w walce z nałogiem mogą być już wspomniane podgrzewacze tytoniu. Najbardziej znanym w Polsce tego typu urządzeniem jest system IQOS, który wytwarza o wiele niższe poziomy szkodliwych substancji niż dym z papierosa. Jak wskazuje prof. Bartosz Łoza, kierownik Kliniki Psychiatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prezes Polskiego Towarzystwa Neuropsychiatrycznego, badania kliniczne prowadzone w tym zakresie wykazały, że podgrzewacze tytoniu są tutaj najskuteczniejsze w procesie przestawiania się palaczy z tradycyjnych papierosów na inne formy. Specjaliści zgodnie przyznają, że podgrzewacze tytoniu skutecznie pomagają w ograniczeniu palenia, a nawet w rzuceniu nałogu. Należy jednak pamiętać, że każda alternatywa forma przyjmowania nikotyny nie jest wolna od ryzyka. Tym samym jest najlepiej rzucić palnie raz na zawsze.
red.

