Czy szkołę w Opaciu zlikwidują przed jej jubileuszem?
Od dłuższego czasu do nauczycieli i dyrekcji szkoły dochodziły sygnały o tym, że gmina Jasło ma zamiar zlikwidować Zespół Szkół w Opaciu. Pogłoski okazały się prawdą. W przyszłym tygodniu rada gminy podejmie w tej sprawie uchwałę intencyjną. - Nie poddamy się bez walki – zaznaczają rodzice.

W Zespole Szkół w Opaciu odbyło się spotkaniu, na którym uczestniczyli rodzice dzieci uczęszczających do placówki oraz władze samorządu gminnego. Wójt Stanisław Pankiewicz podkreślił, że od kiedy objął urząd, jednym z jego priorytetów było podniesienie warunków nauczania w szkołach w gminie Jasło. Jednak sytuacja się zmieniła, ponieważ samorząd nie może zaciągać już kredytów na wydatki bieżące. Argumentował decyzję o likwidacji szkoły zmniejszającą się liczbą uczniów, która spada z roku na rok, a co za tym idzie? Rosnące koszty utrzymania.

- Dopłaty do subwencji oświatowej są coraz wyższe. W tamtym roku do szkół dopłaciliśmy 3,5 mln zł., a w tym roku wyniesie nas 2 mln. 200 tys. zł. W 2005 roku dzieci objętych subwencją było 1538, natomiast na 2011/12 mamy 1108. Budżet na ten rok zabezpiecza tylko środki na sołectwa w osiemnastu miejscowościach na poziomie 372 tys. zł – wyjaśnia Stanisław Pankiewicz, wójt gminy Jasło.
Zespół Szkół w Opaciu liczy stu uczniów. Wójt Pankiewicz obiecywał nauczycielom, że jeżeli szkoła zaoszczędzi na wydatkach, szkoła pozostanie. Pomimo oszczędności, wciąż podtrzymuje, że gminy na to nie stać. - Niezależnie od nas pewne rozwiązania państwowe powodują to, że samorządy stoją przed dylematem. Za chwilę będzie bankructwo gminy, bo budżet nie wytrzyma kosztów dopłaty – dodaje Pankiewicz.

Jak wybory nie likwidują, a po wyborach hurtem
Rodzice wraz z gronem pedagogicznym są mocno zbulwersowani. Tak naprawdę o zamiarach likwidacji dowiedzieli się niedawno. Zdeterminowani postanowili doradzić się bankowców i ekonomistów w sprawie nowego budżetu gminy. Najważniejszą i najistotniejszą kwestią dla nich jest to, czy jeśli placówka się ostanie, gmina rzeczywiście będzie miała problemy finansowe. Według wyliczeń, samorząd po likwidacji szkół w Niepli, Jareniówce, Osobnicy i Opaciu zaoszczędzi jedynie 600 tys. zł. - Cały czas opierają się na swoich cyferkach, ale tak naprawdę to nie wygląda w taki sposób, jak to jest przedstawiane. Wpatrując się w ten budżet wygląda to zupełnie inaczej. Mała dziurę nami chcą załatać. W tym roku zamkną cztery szkoły, a ile w przyszłym roku? Kiedy są wybory nie zamyka się szkół, w drugim, trzecim roku są zbiorowe likwidacje i w ostatnim roku znów nie zamykają. Nie wiem czy moja inteligencja mnie zawodzi? - mówi Marzena Mazur, mama dwójki dzieci.

Głos w tej sprawie zabrał również radny powiatu Tadeusz Gorgosz. - To jest wina rządu, bo to on powinien zapewnić w Polsce, żeby nasi rodzice byli spokojni, a ich dzieci godnie się uczyły. Nadeszły czasy trudne i trzeba je przeczekać. Powiat jasielski powoli zamiera. Sprzedało się wszystkie przedsiębiorstwa wkoło. Zrobiliśmy mało, bo nie wiedzieliśmy, że są sprzedawane. Przynajmniej na ten rok można byłoby odsunąć tę decyzje i zobaczyć co się będzie działo – powiedział.
18 stycznia o godzinie 13. w Urzędzie Gminy Jasło odbędzie się sesja, na której mają zostać podjęte uchwały intencyjne w sprawie likwidacji Szkoły Podstawowej im. Józefa Piłsudskiego w Jareniówce, Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II wNiepli oraz Zespołu Szkół w Opaciu.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl
