Damian Grabowski: „Naprawdę rokują, jest w nich potencjał”
Damian Grabowski, wielokrotny Mistrz Polski, Wicemistrz Świata i Mistrz Europy w brazylijskim jiu-jitsu gościł na treningu jasielskiej sekcji MMA. Zawodnik wagi ciężkiej poprowadził zajęcia pokazując kilka nowych technik z wykorzystaniem elementów zapasów i uderzeń w parterze. - Jestem zaskoczony, bo poziom jest naprawdę przyzwoity – powiedział Grabowski o sekcji MMA w Jaśle.<<FOTOGALERIA>>

Damian Grabowski to polski zawodnik MMA z Opola. W 2008 r. zdobył tytuł Wicemistrza Świata i Mistrza Europy w brazylijskim jiujitsu. Do Jasła miał okazję przyjechać na zaproszenie jasielskiej sekcji MMA. Jaślanie zrobili na Grabowskim duże wrażenie. Uznał tę grupę za utalentowaną i rokującą nadzieję.

- Jestem pod wrażeniem – powiedział. Przez trzy godziny prowadził trening z młodymi adeptami MMA pokazując im nowe techniki. - Nie poświęcam im nawet zbyt dużo czasu, bo za bardzo nie mam co poprawiać. To jest grupa utalentowanych młodych ludzi. Widać, że chcą trenować i bardzo mi się to podoba. MMA to sport, który się rozwija i jest bardzo popularny. W takim miasteczku jak Jasło taka grupa 20-30 osoba to już coś. W Opolu w moim klubie na początku było od 15-20 osób. Teraz w klubie jest około 130 osób. Myślę, że tutaj dobrze to rokuje – podkreślił D. Grabowski.

Przede wszystkim według Damiana trzeba ciężko pracować, mieć talent i dobrą koordynację ruchową, by osiągać wyniki. Warto zaczynać już od najmłodszych lat, tak jak on, kiedy już w wieku 8 lat zaczął trenować zapasy. - Jeśli ktoś ma bazę w kickboxingu czy w jiu-jitsu to jemu jest łatwiej nauczyć się poszczególnych technik. Jeżeli jest chłopak, który trenuje od 10 roku życia zapasy czy judo i później w wieku 18- 20 lat przychodzi ma MMA to ma znacznie większe szanse na osiągnięcie sukcesu – zaznacza.

Jak poinformował nas Damian Krawczyk, trener sekcji MMA w Jaśle w czerwcu 2-3 zawodników z Jasła weźmie udział w amatorskich zawodach. Wszystko jednak wiąże się z kosztami, które uczestnicy sami muszą pokryć z własnych kieszeni. To, że sekcja MMA istnieje to zasługa tylko i wyłącznie tych osób, dla których treningi to czysta przyjemność i pasja. Jak zapewnił nas trener Krawczyk to nie koniec spotkań z zawodnikami z czołówki wagi ciężkiej i półciężkiej.
(icz)
