Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Dla komunistów bandyci. Dla nas patrioci!

20

Ginęli od strzału w tył głowy. Nie mieli życia w powojennej Polsce. Ich rodziny mordowano, szantażowano i więziono. 

Przez lata zapomniani. Po trudach wojny w 1945 roku nie złożyli broni, lecz trwali w walce o niepodległą Polskę. Większość z nich życie swoje zakończyło w zimnych piwnicach ubowskich więzień. Mało kto słyszał w czasach komunizmu o walce „wyklętych”. Nie dali sobie wmówić, że oto nadszedł czas spoczynku i wyjścia z lasów. Walczyli, chociaż przewaga wojsk radzieckich i siatki kolaborantów skutecznie niwelowały wiele wyzwoleńczych akcji. Ginęli po torturach, atakach. Byli brutalnie przesłuchiwani i mordowani strzałem w tył głowy.

Dopiero po ponad 20 latach od odzyskania niepodległości prezydent Lech Kaczyński podniósł do rangi święta państwowego obchody dnia pamięci Żołnierzy Wyklętych. Dzień ten przypada na 1 marca, wtedy to w ubeckim więzieniu, po brutalnym przesłuchaniu zginął ppłk. Łukasz Ciepliński ps. „Pług”. Do dzisiaj miejsce pochówku ppłk. Cieplińskiego nie jest znane.

Nikt nie pokazywał w podręcznikach, ani nie nauczał o ich losie. – Naszym obowiązkiem jest pamiętać ludzi, którzy mimo ogromnych cierpień do końca pozostali niezłomni i wierzyli w wolną Polskę. Dzięki tej inicjatywie, chcieliśmy przybliżyć losy wyklętych bohaterów – podkreślił Grzegorz Szatek, jeden z inicjatorów wystawy.

Wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej oraz Wójtem Gminy Dębowiec zapraszamy na ekspozycję upamiętniającą Żołnierzy Wyklętych z terenu Rzeszowszczyzny.

Otwarcie 9 marca (niedziela) o godzinie 17.00 w sali widowiskowej Gminy Dębowiec. Wstęp wolny.

Wystawa będzie czynna w dniach 09 – 30.03.2014r. od niedzieli do piątku (za wyjątkiem sobót) w godzinach 10 – 14. Dla grup zorganizowanych istnieje możliwość udostępnienia wystawy w również w innych godzinach.

Młodzi dla Gminy

 

Reklama

Komentarze: 20

Dodaj komentarz Widok:
4
@ ksiądz Mateusz
dnia 05.03.2014, 12:11 · Zgłoś
Jakby nie ta znienawidzona przez was komuna to byście dalej pańszczyznę odrabiali na polach szlachty tak jak to miało miejsce w II RP. W II RP szkoły były tylko dla burżuazji, reszta miała w polach robić w formie czegoś co dzisiaj nazywane jest wolontariatem.
Odpowiedz
4
@ Max Szyderko
dnia 05.03.2014, 07:32 · Zgłoś
Tu macie opis kariery mojego ulubionego "bohatera"
http://www.jozefkuras-ogien.pl/strona-glowna/ofiary-ognia/watazka,,25.html

(Ch)[...] takim "bohaterom" !!!
Odpowiedz
-1
@ ANKA
dnia 05.03.2014, 10:04 · Zgłoś
z dokumentów kbw – październik 1946 r.:

„sprzyjającymi warunkami działania bandy „ognia” jest przychylne ustosunkowanie się ludności cywilnej do ww. oraz dogodny teren w jakim ona przebywa”.

ze wspomnień pierwszego sekretarza komitetu powiatowego ppr w nowym targu jana półchłopka (od 1947 r. jako janusz korczyński):

„najgroźniejsze było to, że banda „ognia” miała oparcie w tamtejszym społeczeństwie”.

napiszesz coś jeszcze mały "historyku"?
Odpowiedz
4
@ Skiba
dnia 05.03.2014, 13:50 · Zgłoś
Widać, że [...] nie chciało się doczytać więc wklejam i innym leniuszkom:

Jan Maria Kacwin, ps. Juhas, żołnierz PI ZWZ - AK Krościenko nad Dunajcem, w latach 1947 - 1951 więzień czasu stalinowskiego - zeznaje o wyczynach "Ognia" w Krościenku nad Dunajcem:

"W nocy, 2 lutego 1946 roku w Krościenku został [...] przez żołnierzy "Ognia", Franciszek Kołodziejski, przed wojną był strażnikiem służby granicznej w stopniu sierżanta W czasie okupacji, członek Rady Głównej Opiekuńczej w Krościenku. Otaczał opieką Polaków wysiedlonych z Poznańskiego, Gdańskiego - przywiezionych w lutym 1940 roku. Do żadnej partii nie należał. Jego żoną nauczycielka, prowadziła tajne komplety nauczania w czasie okupacji.

Wieczorem 24 lutego 1946 roku w Krościenku zginął z rąk bojówki "Ognia" Marian Kordeczka, rolnik. W czasie okupacji, przymusowy pracownik w Niemczech, -więzień obozu koncentracyjnego. Bezpartyjny.

W nocy z 2 na 3 moja 1946 roku, przed Krościenkiem, chłopcy "Ognia" dokonali okropnej masakry Żydów z Krakowa i okolic, chcących przedostać się do Palestyny przez zieloną granicę. Wielu z nich przeżyło niemieckie obozy koncentracyjne, inni byli przechowywani w klasztorach. Zginęło co najmniej H osób, ich dobytek został zrabowany. Śmierć poniósł również żołnierz AK i WiN Jan Wąchał ps. Łazik

Wieczorem 7 sierpnia 1946 roku, koło Krościenka został [...] z rąk bojówki "Ognia", Stanisław Duda, rolnik, bezpartyjny.

Wieczorem 21 września 1946 roku makabrycznego morderstwa dokonali "Ogniowcy". Na słupie telegraficznym powieszono Jana KJamerusa, następnie posiekano kulami z karabinów maszynowych. Z domostwa zabrano konia i jedyną żywicielkę jego rodziny, krowę. Jan Klamaerus był bliskim przyjacielem Wincentego Witosa, członkiem Stronnictwa Ludowego. Jan Kłamerus, wiosną 1945 roku sprowadzał zboże z miechowskiego na potrzeby okolicznych wsi. "

Franciszekek Kieta, mieszkaniec Nowego Targu: „2 lutego 1945 roku zostałem aresztowany przez NKWD w okolicach Nowego Targu. W Nowotarskim Urzędzie Bezpieczeństwa przesłuchiwali mnie Józef Kuraś( później „Ogień") wraz z oficerem NKWD. Wkrótce zostałem wywieziony do łagrów w ZSRR. Do Nowego Targu powróciłem listopadzie 1947 roku."

Zofia Ptak, mieszkanka Krościenka nad Dunajcem; „Mój brat Franciszek Koterba, ps. „Woda-Franek", był żołnierzem AK, kurierem pomiędzy bazą "Romek " w Budapeszcie a Komendą Główną AK w Warszawie, roku 1946 otrzymał od "Ognia" wyrok śmierci. Dlaczego wydano wyrok śmierci na oim bracie? - zapytałam na zabawie Krościenku, był to maj 1946 roku. Jeden "Ogniowców", Jan Batkiewicz ps. Śmigły oświadczył, dlatego, że jest pracownikiem Pienińskiego Parku Narodowego i ma służbową strzelbę. Mój brat został ostrzeżony, ukrywał się. Był to dramat, w czasie wojny patriotą potem ścigany przez NKWD, później przez koniokradów, ludzi, którzy współpracowali z Niemcami, złodziei, morderców niewinnych ludzi. Jestem wdzięczna, że nastały czasy, w których białe plamy historii są ujawniane".

Aleksander Batkiewicz, były żołnierz K, w liście z 9 listopada 1992 roku do Janusza Onyszkiewicza, ministra obrony narodowej'. (...) Józefa Kurasia "Ognia " znałem osobiście. To dezerter z AK, w czasie okupacji, nie bohater, a [...], to okrutny morderca niewinnych i biednych ludzi, to morderca ostatnich, kilkunastu Żydów z Nowego Targu w celu rabunkowym. Ten człowiek pracował w UB w Nowym Targu, i to on dokonał spisu

wszystkich żołnierzy Armii Krajowej

[...] ludzi bez pardonu, strzelał, wieszał mężczyzn i kobiety, [...] kobietę w 8 miesiącu ciąży. To był okrutny tyran, ludobójca".

Stefania Piechniarczyk z domu Lach, opisuje swe przeżycia: "2 luty 1946 roku. Około 23.00 usłyszeliśmy walenie do drzwi karabinem. Do domu weszło dwóch żołnierży "Ognia". Czy mieszka tu pan Lach? Schorowany ojciec podał im swe dokumenty, prosząc, by nie brali pieniędzy. Jesteś w PPR? Tak, odrzekł ojciec. Usłyszeliśmy strzał. Przerażona siostra zaczęła płakać, wówczas bandyta uderzył ją w twarz. Zaczęli wyrzucać rzeczy z szafy, nie znaleźli. Na pożegnanie " żal nam was, ale tak się będzie robić peperowcom ". Okazało się, że ojciec jeszcze żył, jęczał, z jego ust płynęły tylko słowa: "Kasiu, boli, oni nie przyjdą" i wkrótce skonał".

Stanisław Majerczak, l PSP AK, z Wysokiej koło Jordanowa: "W roku 1945, po rozwiązaniu l PSP AK zeszedłem z gór do rodzinnego domu w Krościenku nad Dunajcem. W rok później otrzymałem wyrok śmierci od "Ognia", za to, iż w czasie okupacji byłem świadkiem kradzieży koni hr.Stadnickiej, które były na przechowaniu u gazdów w Krościenku. Po otrzymaniu wyroku śmierci od "Ognia", przebywałem się na Słowacji, dopiero w roku 1948 wróciłem do domu. Zaraz zostałem aresztowany przez MO, a w areszcie w Krakowie przesiedziałem 18 miesięcy, bez wyroku".



Józef Kołodziej z Nowego Targu, żołnierz l PSP AK: "Po rozwiązaniu się l PSP AK w styczniu 1945 roi u, ujawniłem się w Urzędzie Bezpieczeistwa w Nowym Targu, po czym wróciłem na gospodarstwo ojca, do Obidzy, koło Nowego Targu. W kwietniu 1946 roku odwiedziła mnie bojówka "Ognia " na czele z Janem Batkiewiczem ps. Śmigły i zmuszała mnie do wstąpienia do grupy "Ognia", zdecydowanie odmówiłem. Za to otrzymałem wyrok śmierci. Musiałem uciekać przed "Ogniem" na Ziemie Odzyskane ".



Barbara Krzewicka Gorlice - wdowa po mjr. Julianie Krzewickim ps. Kruk, Filip, komendancie obwodów AK Gorlice, Limanowa: "Józef Kuraś, został aresztowany

przez żołnierzy AK, mimo bezspornych jego win i dezercji z szeregów AK, mój maż wstawił się za Kurasiem, spowodował odłożenie rozpatrzenia sprawy Kurasia na późniejszy czas. W roku 1945, kiedy to "Ogień" w wyniku niespełnienia jego ambicji przez władze komunistyczne, w których działaniu i utrwalaniu uczestniczył, zbuntował się i utworzył samozwańczą grupę, która likwidowała niewygodnych "Ogniowi" ludzi. W roku 1945 ukrywaliśmy się wraz z mężem w okolicach Skrzydlnej. Łącznicy męża zawiadomili nas, że bojówki "Ognia" poszukują męża celem wykonania na nim wyroku śmierci. Ja ukrywałam się w Gorlicach, a mój maż w Złotoryi. W roku 1950 męża aresztowali funkcjonariusze UB, był [...] i więziony przez 1,5 roku w więzieniach w Gorlicach i Krakowie ".



Jan [...] ps. Krasny, mieszkaniec Waksmunda, koło Nowego Targu, żołnierz l PSP AK: "W pierwszych dniach lutego cudem uniknąłem aresztowania przez NKWD i UB w Nowym Targu. Józef Kuraś "Ogień " w grudniu 1943 roku zdezerterował z oddziałów AK i z bliskimi sobie ludźmi działał jako samodzielna grupa partyzancka, nie podporządkowana rozkazom dowództwa l PSP AK. W dniu 30 stycznia 1945 roku "Ogień " ujawnił się wraz ze swoimi ludźmi, jako oddział AL. I, po kilku dniach, pracował w Urzędzie Bezpieczeństwa w Nowym Targu, W tym czasie nasiliły się aresztowania i inwigilacje akowców przez NKWD i UB, W kwietniu 1945 roku powstało nieporozumienie między Józefem Kurasiem a nowo przybyłymi ludźmi. Wówczas "Ogień" poszedł z powrotem w góry, zabierając ze sobą zaufanych ludzi. W górach utworzył oddział podszywający się pod AK. Chcę podkreślić, że od 19 stycznia 1945 r, AK nie istniała na Podhalu, W drugiej połowie kwietnia 1945 roku "Ogień "przysłał do mojego domu gońców, abym zgłosił się do oddziału. Stanowczo odmówiłem, jeszcze trzykrotnie jego ludzie składali mi propozycje pójścia-w góry. Wówczas otrzymałem wyrok śmierci od "Ognia". Wraz z żoną zostałem zmuszony wyjechać na Ziemie Odzyskane. W Kłodzku byłem inwigilowany przez UB. Po śmierci "Ognici" wróciłem do rodzinnego Waksmundu.

„Ogień" zajmował się też kradzieżą koni, oto przykłady z jego dziennika:



18 grudnia 1945r.-handlarz złotem z Warszawy. Likwidacja. Konie ze Słowacji. Pół na pół zarobi.

20.luty 1946r.:Konie „Śmigły" ojcu.

24 sierpnia 1946r.: przez granicę przeprowadza "Oszewka". Bierze część. Dużo mięsa. Konie dla ojca "Śmigłego".

"Ogień" był i postrachem kobiet. Wspomina Jan [...] z Waksumndu: "Ogień" będąc v górach posyłał kartki do dziewcząt, które nu się podobały, określał miejsce spotkania. Te, które odmawiały, były karane, choćby przez obcięcie włosów i określał, że to [...] niemieckie. To była najdelikatniejsza kara.

-10 grudzień 1945 rok:, rozkaz powieszenia na słupie telefoniczny w Ostrowsku Heleny Luberdy , która była w siódmym miesiącu ciąży . Rozkaz wykonano".

Józcf Kuraś pisze w swoim notatniku ... grudnia. Sowińska. Nowy Targ śmierć. Katarzyna, Waksmund, tu podejrzana. Brzuch jak stołek. Dwojączki .Ludzie ślimaki.

„lepiej niech zginie niewinny, a obóz nie może być zdradzony. Sumienie'? Wolność. Nie dałem się sumieniu. Katarzyna na słupie telegraficznym. Lew nie chciał wykonać. Kulka. [...] spotkała mnie: "Kaś mojego Jaśka [...]?". [...] będziesz się żeniła drugi raz. Przed powieszeniem była [...], miała uszkodzony kręgosłup.



Jan [...] wspomina: "Ogień " i jego ludzie przyszli do domu Kopców, by ich córka poszła do nich. Marysia Kopeć uciekła przez okno i skryła się w miejscowym kościele. Jeden z ludzi "Ognia" odszukał ją i zaciągnął na melinę "Ognia ". Tam przez dwa tygodnie była regularnie [...] nie tylko przez "Ognia",, ale i jego kompanów. Po wypuszczeniu jej do domu, zmarła w szpitalu. Jest pochowana na cmentarzu w Waksmundzie. "



- W dzienniku "Ognia" czytamy: "24 września, "Prędki" został na noc w Nowym Targu, i [...] "Balladynę". Kręcił, przyparty do muru przyznał się. Nic chciała, zawsze chciała. Podejrzenie o zdradę. [...]. Rozstrzelałem osobiście za "Balladynę". Najmilsza ostatnia...".



Stanisław Kalamacki
Odpowiedz
4
@ Skiba
dnia 05.03.2014, 14:43 · Zgłoś
A może to cię tak "ujęło" ??

"O „Ogniu" różnie mówią i tak i siak- Ale nikt jeszcze nie powiedział, jaki to był niezwykły [...]k !!! Zasuwał co popadło jak każdy prawdziwy chłop... "

"Bohater", [...] !!!
Odpowiedz
-3
@ pług
dnia 05.03.2014, 17:51 · Zgłoś
Ooo... widzę, że towarzysz Skiba używa interesujących argumentów! Jakiś [...], czy raczej może małości?
Odpowiedz
1
@ Max Szyderko
dnia 05.03.2014, 22:17 · Zgłoś
Nie pamiętam abym ci go pokazywał. Takie standardy to w [...]...
Odpowiedz
-1
@ ANKA
dnia 06.03.2014, 06:37 · Zgłoś
Skiba - wiedzę z "kopiuj, wklej" opanowałeś. Teraz zacznij uczyc się historii! Max szyderko - sprzedaż lodówek to był szczyt twojego rozwoju intelektualnego? Skończyłeś sprzedawać, gdy drzwi od lodówki cię meskosci pozbawiły?
Odpowiedz
0
@ dragoness
dnia 06.03.2014, 06:59 · Zgłoś
Ciekawe, że tylko "Ognia" możecie podać jako przykład bandytyzmu. Nie neguję jego "osiągnięć", ale czyż miarą nie jest ogół, a nie margines? A argumenty pozamerytoryczne o męskości, fiutkach, [...] i lodówkach świadczą jedynie o poziomie i dyskusji i dyskutantów.
Odpowiedz
-1
@ Max Szyderko
dnia 06.03.2014, 08:25 · Zgłoś
Historia Żubryda też dość "malownicza" ale w mocno czerwonym odcieniu. Czy ktoś wie skąd pseudonim Topór innego lokalnego "bohatera" ??? Ogień to tylko przykład by wszystkich "wyklętych" nie stawiać na piedestale.
Ale dla dzisiejszych "patryjotów" ważna jest tylko wynik w kategorii : killed enemies. Ale o ich ofiarach to już jest cichutko... [...] pokroju tej [...] historię poznają chyba na tendencyjnych kompletach w biurze Rzońcy...
Odpowiedz
0
@ ANKA
dnia 06.03.2014, 10:25 · Zgłoś
Jesteś [...] max! Idź handluj lodówkami Mińsk, bo to jest zajęcie, które nie przekracza twoich zdolnosci (napisałabym "intelektualnych" ale nie chcę obrazać niepełnosprawych porównując ich do takiego chłystka jak ty!).
Odpowiedz
-1
@ pług
dnia 06.03.2014, 16:12 · Zgłoś
To interesujące skiba, gdy wałach poleca Wałacha...
Odpowiedz
-1
@ Skiba
dnia 07.03.2014, 11:19 · Zgłoś
A coś więcej potrafisz niż tylko bluzgać i powtarzać coś o fallusach ???
Odpowiedz
-1
@ Skiba
dnia 07.03.2014, 13:10 · Zgłoś
Leć [...] obejrzeć kolejny odcinek "Czasu honoru"... a potem odrób lekcje na jutro.
Odpowiedz
3
@ pług
dnia 07.03.2014, 18:51 · Zgłoś
Anka - dysksuja z tymi krzyżówkami komucho-ubeckimi mija się z sensem. Ten partyjny beton ze stowarzyszeniam grunwald nic już nie zrozumie. Pozdrawiam!
Odpowiedz
2
@ telewizja manipuluje i kłamie
dnia 05.03.2014, 07:09 · Zgłoś
Fajnie, że się pamięć o ludziach walczących za Polskę się odradza. Przez wieki wybijano kwiat tego narodu żeby został prosty tłum którym łatwo rządzić (np. Katyń). Myślicie że My Polacy obudzimy się w porę i zapobiegniemy katastrofie narodu polskiego ? W końcu zrobimy porządek z marionetkowymi bankstersko - korporacyjnymi rządami okupującymi nasz kraj ! (zrobiła to już Islandia i zaczyna się na Węgrzech - zobaczcie jak poseł Jakobik wyrzucił flagę Uniikołchozu z okna węgierskiego parlamentu http://www.youtube.com/watch?v=B5OiE_gpGiE )
Odpowiedz
3
@ obywatel ! RP
dnia 04.03.2014, 23:27 · Zgłoś
komunistów jest masa w naszym Kraju, nie ma co starców ganiać po sądach gdyż i tak w nich zasiadają komuniści, Bóg ich osądzi. Pamięć bohaterom
Odpowiedz
6
@ adam
dnia 04.03.2014, 20:51 · Zgłoś
Jak Pan taki mądry to proszę napisać artykuł o [...] Reczku,który najbardziej katował Żołnierzy Wykletych z powiatu jasielskiego!!Czy bedzie miał Pan tyle odwagi???
Odpowiedz
6
@ dragoness
dnia 05.03.2014, 07:31 · Zgłoś
Mieszkało [...] do spokojnej śmierci we własnym łóżku, w centrum Jasła, w domu postawionym na kradzionej ziemi. Zdążył jeszcze dzieciom renty sute pozałatwiać.
Odpowiedz
4
@ ax
dnia 04.03.2014, 19:33 · Zgłoś
Chwała Bohaterom
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.