Dobiega końca proces urzędniczki z Brzysk
Sąd przesłuchał ostatnich świadków w sprawie oskarżonej Marii N., urzędniczki z gminy Brzyska, która przez sześć lat w tajemnicy płaciła podatki rolny i od nieruchomości za rodzinę Magudów. Wkrótce zostanie ogłoszony wyrok w tej sprawie.
W grudniu ubiegłego roku ruszył proces w sprawie Marii N., pracownicy Urzędu Gminy w Brzyskach, która przyznała przed sądem, że od 2010 r. do 2016 r. płaciła podatki za rodzinę Magudów. Podczas składania wyjaśnień podkreślała, że nie miała na celu wyrządzenie krzywdy tej rodzinie.
Państwo Magudowie o tym, że mają uregulowane wszystkie opłaty z tytułu podatków dowiedzieli się początkiem 2017 r. Nie kryli zdziwienia, gdyż postępowanie podatkowe zostało przez gminę zawieszone końcem 2009 r. za ostatnie dwa lata. Było to związane z ich odwołaniem się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krośnie na nową kwotę podatku rolnego i od nieruchomości, który został naliczony na podstawie wprowadzonych zmian dotyczących przebiegu granic, powierzchni i klas gruntów po modernizacji ewidencji gruntów i budynków w miejscowości Błażkowa przeprowadzonej w 2006 r. W 2010 r. gmina ponowie zaczęła naliczać opłaty bez poinformowania o tym podatników. Nakazy płatnicze przez ten czas również nie docierały do adresatów.
Maria N. pracująca w Urzędzie Gminy w Brzyskach na stanowisku inspektora referatu finansów została oskarżona o przekroczenie swoich uprawnień i nie dopełnienie swoich obowiązków wynikających z niedostarczania podatnikom decyzji o wymiarze podatku. Ponadto sama dokonywała wpłat należności wynikających z zobowiązań podatkowych na konta pokrzywdzonych w łącznej kwocie 4699 zł, czym zdaniem prokuratora Henryka Zabawy działała na szkodę interesu prywatnego rodziny Magudów.
Sąd przesłuchał w miniony piątek (22 czerwca br.) ostatnich świadków. W tej sprawie m.in. zeznawały pracownice referatu finansów Urzędu Gminy w Brzyskach oraz sekretarz gminy. Urzędniczki pracujące z Marią N. podkreślały, że każda z nich ma osobne stanowisko pracy z własnym komputerem. Wszystkie zgodnie potwierdziły, że oskarżona odpowiadała za wydawanie decyzji podatkowych dla całej gminy Brzyska. Od zeszłego roku to się zmieniło.
– Nie mieliśmy dostępu do komputera, gdyż nie dysponowaliśmy hasłem, również do szaf, gdzie była przechowywana dokumentacja w tym zakresie – wyjaśniała księgowa podatkowa w referacie finansowym urzędu gminy. Sędzia odczytał fragment zeznań świadka złożonych na policji. - Decyzje są dokumentami opracowanymi w naszym urzędzie, odpowiedzialna za ich wydanie jest Maria N. Ja wcześniej tych decyzji nie widziałam i z reguły one do mnie nie trafiają. Jestem odpowiedzialna tylko i wyłącznie za księgowanie oraz egzekwowanie zobowiązań podatników pieniężnych – mówiła pani Maria pracująca w gminie na stanowisku księgowej.
Jak wspominają kolejni świadkowie żaden pracownik nie ingerował drugiemu w swoje obowiązki. Oskarżona pracowała na programie do naliczania wymiaru podatku, do którego miała dostęp tylko i wyłącznie ona sama. – Maria N. zajmowała się naliczaniem podatku na podstawie zmian, które przychodziły do nas z wydziału geodezji Starostwa Powiatowego w Jaśle dla poszczególnych podatników, po czym generowała te decyzje, podpisywała, opieczętowywała oraz gromadziła dla poszczególnych miejscowości, a następnie przekazywała sołtysom. Te, które dotyczyły podatników spoza naszego obrębu wysyłała na ich adres. Widziałam jak ona to robi – tłumaczyła urzędniczka z referatu finansów w gminie Brzyska.
Według zeznań świadków nikt z nich nie wiedział, że Maria N. płaciła podatki za rodzinę Magudów. Sekretarz gminy we wcześniej złożonych zeznaniach wskazał jednoznacznie, że decyzje o wymiarze podatku wytwarzała oskarżona. Sędzia Bożena Wilisowska–Gołąbek przesłuchała już wszystkich świadków. Niebawem usłyszymy wyrok w tej sprawie.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

