Dożynki gminne w Kołaczycach
Piętnaście delegacji wzięło udział we wczorajszych dożynkach gminnych, które odbyły się na stadionie w Kołaczycach. Zarówno Koła Gospodyń Wiejskich, kosynierzy oraz strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Jaśle w tym roku wili wieńce na tę szczególną okazję.<<FOTOGALERIA>>

Po raz pierwszy od dziewięciu lat w gminie Kołaczyce zorganizowano dożynki gminne. Dzięki chęciom i pracy wielu osób mieliśmy okazję zobaczyć ciekawe wieńce dożynkowe wykonane z różnych zbóż i ziół.

- Dwa wybrane wieńce pojadą na dożynki powiatowe i wojewódzkie. Jako GOK zorganizowaliśmy wcześniej warsztaty wicia wieńców. Młodzi ludzie już tego nie potrafią, dlatego panie z Kół Gospodyń Wiejskich służyły nam swoją pomocą. Na warsztatach powstały 3 wieńce bardzo tradycyjne, które mają podstawy z koła, są w kształcie korony i są wite z różnych zbóż i ziół – mówi Ewa Piekarska, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Kołaczycach. - Pozostałe klasyfikują się do wieńców nowoczesnych. Pomimo tych ciężkich czasów trzeba docenić trud rolnika, bo to jest bardzo ciężka praca, która nie przynosi dużych profitów. Dzięki ich pracy mamy chleb i możemy spokojnie żyć i wegetować – dodaje.

Panie z Koła Gospodyń Miejskich w Kołaczycach wykonały na tegoroczne dożynki gminne wieniec przedstawiający Kościół św. Anny. Pracował nad nim wiele osób, które przy pomocy owsa, żyta, pszenicy i różnego rodzaju kasz wiły wieniec przez około dwa tygodnie.
W uroczystości dożynkowej udział wzięli również parlamentarzyści, którzy dziękowali rolnikom za ich pracę i plony.

- Okres dożynek jest dniem powrotu do okresu mojej młodości, kiedy my dzieci w mojej rodzinie ciężko pracowaliśmy w polu. Po okresie siewu, wzrostu jest czas na zbiory i w końcu na podziękowanie dla rolników. Niech po okresie ciężkiej pracy nastąpi wypoczynek, a wasza praca zostanie doceniona przez wszystkich – powiedziała Elżbieta Łukacijewska, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Podobnie senator Alicja Zając i poseł Bogdan Rzońca docenili trud i wysiłek, jaki włożyli rolnicy w tegoroczną pracę na polskiej roli.

- Jest to dla nas przeżycie bardzo wzruszające, bo widzimy jak z naszej mapy znikają kolejne gospodarstwa, jak na naszych polach jest mało krów, koni, świnek, kur, indyków, ale co mnie dzisiaj urzekło w tym obrazie przepięknej dekorowanej sceny to te dzieci, które przyniosły te snopy zboża. Jeśli nauczymy je miłości do ziemi ojczystej, szacunku dla ciężkiej pracy to nawet wtedy kiedy jest ciężko potrafią sobie poradzić – powiedziała senator Alicja Zając.

- To czas ogromnego szacunku do chleba naszego powszedniego. Życzmy rolnikom, aby miał kto od nich kupić pszenicę, żyto, świnki, mleko. By mogli w swoich gospodarstwach żyć godnie, szczęśliwie wraz ze swoimi dziećmi, którzy coraz częściej muszą szukać pracy daleko od polskich pól. Miejmy nadzieję, że przyszłość będzie dla młodych Polaków lepsza niż jest – zaznaczył poseł Rzońca.
(Red.)
