Drugi dzień protestów przeciwko wyrokowi Trybunału zaostrzającego przepisy antyaborcyjne. Na ulice Jasła wyszło blisko 300 osób.
Ulicami Jasła po raz drugi przeszedł marsz sprzeciwu wobec wyroku Trybunału Konstytucyjnego zaostrzającego przepisy antyaborcyjne. W proteście wzięło udział blisko 300 osób, które swoje niezadowolenie postanowiły wyrazić za pomocą transparentów oraz wykrzykując antyrządowe hasła. Protestujący pojawili się między innymi w pobliżu domu senator Alicji Zając (PiS).

fot. Marcin Dziedzic/jaslo4u.pl
W miniony czwartek Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, który w sposób znaczący zmienił funkcjonujący od niemal trzydziestu lat kompromis aborcyjny. Tym samy z ustawy wykreślony zostanie przepis pozwalający na przerwanie ciąży, w sytuacji, w której badania prenatalne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Trybunał uznał, iż jest on niezgodny z ustawą zasadniczą. Decyzja ta spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem nie tylko ze strony stronnictw opozycyjnych, szczególnie lewicy parlamentarnej, lecz także części obywateli, którzy postanowili wyjść na ulice polskich miast, aby zamanifestować swój sprzeciw wobec zmian w ustawie antyaborcyjnej.
Protesty odbyły się także w Jaśle. Dzisiaj, kilka minut po godzinie 18. grupa blisko 300. osób wyruszyła z Parku Miejskiego w kierunku jasielskiego rynku. Nie przebierając w słowach, postanowili wykrzyczeć, co sądzą o wyroku Trybunału Konstytucyjnego, polityce polskiego rządu oraz decyzjach polityków obozu rządzącego. Na niesionych przez uczestników protestu transparentach pojawiły się hasła nawiązujące do praw i wolności kobiet, takie jak: „Moje ciało – moja sprawa”, „Macie krew na rękach”, czy też „Kobieta to nie inkubator”. Dla w przeważającej części młodych mieszkańców Jasła i okolic, udział w strajku kobiet stał się również okazją do wyrażenia swojego niezadowolenia z polityki ekipy rządzącej. Ulicami miasta niosły się okrzyki: „Precz z Kaczorem dyktatorem”, „Gdzie jest Prawo i Sprawiedliwość”, „Precz z pisowską propagandą” oraz te mniej wybredne jak choćby „J…. PiS”.

fot. Marcin Dziedzic/jaslo4u.pl
- W piątek byliśmy w Krośnie. Wczoraj i dziś wieczorem protestujemy na ulicach Jasła. Jako młodzi ludzie, którzy decydować będą o przyszłości tego państwa ludzie mamy już dość. Chcemy pokazać nasz sprzeciw. To, że miarka się przebrała. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego stoi w sprzeczności z prawami człowieka. Jak widać nie są one w naszym państwie przestrzegane. Chcemy tez pokazać, że walczymy ponad podziałami. Cieszę się, że jest tutaj tak dużo ludzi. To od kilku lat pierwszy tak duży protest w Jaśle – mówi Róża, mieszkanka jednej z podjasielskich miejscowości, uczestniczka czarnego marszu. Przekonuje również, że sprzeciw młodych ludzi wobec decyzji polityków partii Jarosława Kaczyńskiego wynika z troski przyszłość młodego pokolenia Polaków. – Chciałabym, aby Polska była krajem otwartym, w którym każdy jest równy wobec prawa. W tym państwie każdy powinien być ważny. Kościół nie powinien mieszać się do spraw politycznych, co możemy niestety obserwować. Smutne jest to, że władza się na to godzi – dodaje.
Uczestnicy protestu postanowili przemaszerować również w pobliżu domu senator Alicji Zając (PiS). Marsz przeszedł także ul. 3 Maja.
MD

