Dublet Bałuta i zwycięstwo Czarnych w meczu pucharowym
W środę Czarni Jasło zmierzyli się z drużyną Zamczyska Odrzykoń w meczu III rundy Okręgowego Pucharu Polski. Gospodarze, w których składzie znalazło się kilku młodzieżowców dzięki dwóm trafieniom Dariusza Bałuta pokonali gości 2:0.
Spotkanie było swoistego rodzaju przedsmakiem tego, co czeka jasielską ekipę już w najbliższą niedzielę. Za kilka dni, bowiem Czarni ponownie podejmą na własnym boisku Zamczysko, tym razem jednak w rywalizacji o punkty w ligowej tabeli. Drugie ze spotkań będzie miało dla jaślan znacznie większe znaczenie. Stąd też trener Ryszard Skuba dał wczoraj odpocząć kilku podstawowym zawodnikom. W ich miejsce na murawie od pierwszej minuty meczu pojawili się ich młodsi koledzy. Swoją szansę otrzymali m.in. Klaudiusz Białogłowicz, Dawid Brej, Paweł Ciuła, Daniel Warzecha, czy też Wiktor Brągiel.

Na zdjęciu Artur Wójtowicz w walce z rywalem
Spotkanie nie było porywającym widowiskiem. Obydwie drużyny z żelazną konsekwencją starały się realizować założenia taktyczne oraz swój pomysł na grę. Czarni często starali się uruchamiać długim podaniem Dariusza Bałuta, który balansując na granicy spalonego starał się wybiegać za plecy obrońców, szukając dogodnej okazji do oddania strzału. Próby te jednak, co rusz paliły na panewce. Podania, bowiem okazywały nieprecyzyjne, bądź też szybszy w dojściu do piłki był bramkarz gości. Zespół z Odrzykonia z kolei starł się szanować piłkę. Goście skupili się na wymianie podań w środku pola i dostarczaniu piłek do skrzydłowych, którzy następnie próbowali obsłużyć podaniem napastników wbiegających w pole karne gospodarzy. Należy przyznać, że zawodnicy Zamczyska na boisku radzili sobie całkiem nieźle. Brakowało im jednak dokładnego ostatniego podania. Strzały, jakie oddawali w kierunku bramki strzeżonej przez Szostaka również pozostawiały wiele do życzenia.

Na zdjęciu Łukasz Urban w walce o piłkę
W końcowych minutach pierwszej odsłony meczu gospodarze złamali schemat i w swoich akcjach ofensywnych kilkukrotnie wykorzystali szybkość skrzydłowych. W 40. minucie meczu prawą stroną boiska przedarł się z piłką Artur Wójtowicz. Wykorzystując swoją szybkość zgubił on rywala, po czym dośrodkował futbolówkę w środek pola karnego. Do piłki wyskoczył bramkarz Zamczyska. Nie zdołał jej jednak wybić poza obręb szesnastki. Przedłużając jej lot sprawił, że trafiła wprost pod nogi Dariusza Bałuta, który z zimną krwią wykorzystał prezent pakując piłkę do siatki. Czarni schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Na zdjęciu Dariusz Bałut, autor dwóch trafień w meczu z Zamczyskiem Odrzykoń
W przerwie Ryszard Skuba zdecydował się na jedną roszadę w składzie, wprowadzając do gry Macieja Sowę. Ten niemal natychmiast odwdzięczył się swojemu opiekunowi przeprowadzając dynamiczną akcję lewą stroną boiska, po której gospodarze zdołali podwyższyć prowadzenie. Sowa najpierw podał do Kacpra Szury, który po przełożeniu piłki na prawą stopę kropnął po ziemi w kierunku bramki. Bramkarz odbił futbolówkę wprost pod nogi Wójtowicza. W zamieszaniu piłka znalazła się ostatecznie pod nogami Bałuta, który z bliskiej odległości umieścił ją między słupkami bramki Zamczyska ustalając tym samym wynik spotkania.
Choć wynik meczu nie uległ już zmianie, emocji na murawie nie brakowało. Niestety nie należały one do gatunku czysto sportowych. Gra znacznie się zaostrzyła. Sędzia często musiał sięgać po gwizdek. Goście często nerwowo reagowali na każde bardziej zdecydowane wejście zawodników Czarnych. Po jednym z nich drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Łukasz Urban. Protesty jaślan na nic się jednak zdały i w ciągu ostatnich pięciu minut musieli radzić sobie w osłabieniu.
JKS Czarni 1910 Jasło - GKS Zamczysko Odrzykoń 2:0 (1:0)
Skład drużyny JKS Czarni 1910 Jasło: Patryk Szostak (Br) – Klaudiusz Białogłowicz, Wojciech Myśliwiec (C), Dawid Brej, Wiktor Brągiel, Artur Wójtowicz, Paweł Ciuła, Łukasz Urban, Kacper Szura, Daniel Warzecha, Dariusz Bałut. Rezerwa: Jakub Betlej (Br), Maciej Sowa, Karol Szydło, Tomasz Pałucki, Piotr Stefanik.
Trener: Ryszard Skuba.
MD
