Dwa miesiące syzyfowej walki o IV ligę
40
Aby wszyscy kibice oraz sympatycy naszego klubu mogli zaznajomić się z postępowaniem oraz decyzjami Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej w Rzeszowie postanowiliśmy przedstawić całą procedurę związaną z naszym „być albo nie być” w IV Lidze.
Punkt 1. Weryfikacja zawodów z dnia 13 czerwca 2009 pomiędzy drużynami Kolbuszowianka Kolbuszowa a Czarni Jasło (wynik uzyskany na boisku - 1:1). Wydział Gier na swym posiedzeniu w dniu 23 czerwca 2009 (wtorek), pomimo występu w zespole gospodarzy co najmniej jednego nieuprawnionego do gry zawodnika, w trakcie "głosowania" postanowił utrzymać wynik z boiska (1:1), rażąco łamiąc w tym miejscu po raz pierwszy regulamin rozgrywek IV ligi Podkarpackiej na sezon piłkarski 2008/2009. W myśl regulaminu § 11 punkt 15: „Wydział Gier weryfikuje zawody jako przegrane 0:3 v.o. na niekorzyść drużyny, w której brał udział zawodnik młodzieżowiec i przekroczył wymiar limitu czasowego przewidzianego w uchwale PZPN dla jego kategorii wiekowej (przepis ten nie dotyczy bramkarzy)". Na telefoniczne zapytanie odnośnie decyzji, jaka została podjęta w naszej sprawie, klub otrzymał odpowiedź: „W dniu dzisiejszym sprawa waszego meczu nie została rozpatrywana ponieważ jest przeprowadzka i nie można odnaleźć całej dokumentacji na podstawie której można byłoby zweryfikować zawody”. Wydział Gier okłamał tym samym nasz Klub, kibiców, prasę jak również opinię publiczną, podobna informacja została zamieszczona dnia następnego w prasie lokalnej, co oczywiście było nieprawdą. Klikając w >>Pismo WG<< można zapoznać się dokładnie z orzeczeniem WG PZPN Rzeszów, na jakiej podstawie został utrzymany wynik z boiska oraz prawdziwą datą jego decyzji.
Punkt 2. Odwołanie. Klub Czarni Jasło po otrzymaniu pisma w czwartek 25 czerwca 2009 (w ten sam dzień miała dopiero zapaść „rzekoma” decyzja o weryfikacji) postanowił jak najszybciej napisać odwołanie i dostarczyć go do Biura Podkarpackiego Związku w celu rozpatrzenia. Po przygotowaniu stosownych dokumentów i wpłaceniu 300 zł kaucji zostały one złożone cztery dni później tj. 29 czerwca 2009. Klikając w >>Odwołanie<< można zapoznać się z jego treścią. W dniu 9 lipca 2009 o godzinie 1600 miało miejsce posiedzenie Komisji Odwoławczej, na które wybrał się Prezes Marcin Węgrzyn. Po naradzie trzyosobowego składu komisji usłyszał następujący werdykt: „W dniu dzisiejszym obradująca komisja po zapoznaniu się z odwołaniem (bardzo rzetelnie napisane) jest niestety zmuszona do oddalenia waszego odwołania z przyczyn formalnych, a mianowicie brakuje jednego podpisu na piśmie”. Pan Przewodniczący zaznaczył, że posługiwał się statutem naszego klubu, w treści którego rzekomo napisane miało być, iż powinny widnieć dwa podpisy. Prezes klubu na miejscu chciał uzupełnić brakujący podpis, lecz panowie z KO nie wyrazili na to zgody. Po dokładnej analizie statutu klubu oraz pomocy prawnika stwierdzono, iż oddalenie naszego odwołania jest bezpodstawne i winno być rozpatrzone, a jeśli już w/w panowie znaleźli jakieś nieścisłości, powinni byli wezwać władze klubu do uzupełnienia braków formalnych, tak aby móc merytorycznie rozpatrzyć nasz wniosek. Po kilku dniach tj. 14 lipca 2009 otrzymaliśmy pisemne uzasadnienie Komisji Odwoławczej. Klikając w >>Orzeczenie<< można zapoznać z jego treścią.
Punkt 3. Następnym krokiem klubu było zwrócenie się do Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Krośnie, z prośbą o interwencję Prezesa Związku wraz z Zarządem w naszej sprawie, ponieważ gołym okiem było widać, iż „komuś” zależy na tym, aby całe to zamieszanie nie zostało rozpatrzone pozytywnie na korzyść jaślan. Zarząd OZPN Krosno na swym posiedzeniu podjął decyzję o interwencji w naszej sprawie i wystosował pismo - protest do Rzecznika Prawa Związkowego w Rzeszowie, w którym stanowczo odniósł się do całej sytuacji oraz zażądał szczegółowego wyjaśnienia. Rzecznik Prawa Związkowego w piątek 17 lipca 2009 poinformował klub o tym, że po analizie całego materiału ponownie skierował sprawę do Komisji Odwoławczej w celu merytorycznego zapoznania się z odwołaniem i podjęcia stosownych decyzji. W poniedziałek 20 lipca 2009 odbyło się kolejne posiedzenie Komisji Odwoławczej przy PZPN Rzeszów i po raz kolejny nie rozpatrzyła ona naszego odwołania. W międzyczasie klub nasz wszedł w posiadanie zapisu video z meczu juniorów starszych KKS Kolbuszowianka Kolbuszowa - Orzeł Przeworsk, gdzie po dogłębnym przejrzeniu tego materiału wychwycono kolejny poważny i istotny argument w naszej sprawie, a mianowicie w tym spotkaniu, w koszulce z numerem "9" występował zawodnik, który według protokołu meczowego z powyższych zawodów powinien był opuścić boisko w 45\'-46\' minucie, a niestety zapis audio-video zaprzecza temu, gdyż zawodnik z numerem „9” wybiega na boisko także w drugiej połowie. Dlaczego ta informacja wydawała się tak bardzo istotnym dowodem? Dlatego, że zawodnik ten był młodzieżowcem, rozegrał całe zawody w juniorach, a następnie został wprowadzony w 57\' minucie na boisko w meczu z naszym zespołem seniorów. Jak się wówczas okazało nie chodzi już tylko o jednego zawodnika, lecz o dwóch nieuprawnionych graczy w pojedynku z naszą drużyna. O zaistniałej sytuacji, a w zasadzie o znaczących nowych faktach działających na naszą korzyść został powiadomiony Rzecznik Prawa Związkowego, jak również dostarczono na jego ręce płytkę z meczu juniorów do wglądu jako dowód w sprawie.
Punkt 4. Jednocześnie zostało napisane odwołanie do Związkowego Trybunału Piłkarskiego przy PZPN w Warszawie od decyzji Wydziału Gier PZPN w Rzeszowie >>Odwołanie<< . Wkrótce do klubu napłynęło zaproszenie z PZPN na dzień 5 sierpnia 2009 w celu rozstrzygnięcia naszego odwołania. Przedstawiciele klubu udali się do Warszawy licząc, że to co dla nas jak i wielu ludzi jest oczywiste (walkower dla Czarnych) będzie oczywiste również dla PZPN, który przetnie i naprawi to, co do tej pory narobili w "dolnych strukturach" panowie z PZPN Rzeszów. Niestety i tym razem klub nasz został skrzywdzony, gdyż po raz kolejny nasze odwołanie zostało odrzucone, a argumentem odrzucenia było to, że klub Czarni Jasło w tej sprawie nie jest stroną. Zaskoczeni i podłamani >>Orzeczeniem<< ZTP działacze naszego klubu wrócili do Jasła z pustymi rękoma. Można śmiało rzec, że w całym Polskim Związku prawo prawem, regulaminy regulaminami, a ludzie piastujący najwyższe funkcje co chcą zrobić i tak zrobią. Klub wierzył, że ten ostatni znaczący dowód, jakim była gra drugiego nieuprawnionego zawodnika w drużynie Kolbuszowianki otworzy oczy Wydziałowi Gier i po analizie tego materiału zostanie przyznany nam walkower, co pozwoli nam utrzymać się w IV lidze.
Punkt 5. W związku z tym, że Wydział Gier spotykał się w poniedziałek (10 sierpnia), gdzie być może w końcu ktoś mógł dostrzec naszą rację w tej sprawie, Zarząd Klubu podjął decyzję o nie przystąpieniu do pierwszego meczu mistrzowskiego z Bieszczadami Ustrzykami Dolnymi, gdyż wystąpienie w tym meczu w niedzielę (9 sierpnia) definitywnie przekreślało drogę powrotu na IV ligowe boiska. Tym razem WG w ogóle się nie zebrał, a nieobecność swoich członków argumentował sezonem urlopowym. W najbliższy czwartek 13 sierpnia 2009 Wydział Gier ma swoje posiedzenie, ale czy podejmie w ogóle jakąś decyzję, tego nie jesteśmy w stanie stwierdzić.
Przedstawiliśmy kibicom całą procedurę działania naszego klubu, aby mogli sami ocenić ile czasu zostało poświęcone na walkę o dobro klubu, oraz w jaki sposób nasz klub został potraktowany. Jednocześnie chcemy przeprosić za to, iż cała ta historia ukazała się dopiero teraz, lecz jak widać to w przedstawionym materiale bardzo długą drogę przebyły władze naszego klubu dochodząc swoich racji. O dalszych faktach w tej sprawie będziemy w miarę możliwości na bieżąco informować kibiców i sympatyków naszego klubu.
Czarni Jasło
Punkt 1. Weryfikacja zawodów z dnia 13 czerwca 2009 pomiędzy drużynami Kolbuszowianka Kolbuszowa a Czarni Jasło (wynik uzyskany na boisku - 1:1). Wydział Gier na swym posiedzeniu w dniu 23 czerwca 2009 (wtorek), pomimo występu w zespole gospodarzy co najmniej jednego nieuprawnionego do gry zawodnika, w trakcie "głosowania" postanowił utrzymać wynik z boiska (1:1), rażąco łamiąc w tym miejscu po raz pierwszy regulamin rozgrywek IV ligi Podkarpackiej na sezon piłkarski 2008/2009. W myśl regulaminu § 11 punkt 15: „Wydział Gier weryfikuje zawody jako przegrane 0:3 v.o. na niekorzyść drużyny, w której brał udział zawodnik młodzieżowiec i przekroczył wymiar limitu czasowego przewidzianego w uchwale PZPN dla jego kategorii wiekowej (przepis ten nie dotyczy bramkarzy)". Na telefoniczne zapytanie odnośnie decyzji, jaka została podjęta w naszej sprawie, klub otrzymał odpowiedź: „W dniu dzisiejszym sprawa waszego meczu nie została rozpatrywana ponieważ jest przeprowadzka i nie można odnaleźć całej dokumentacji na podstawie której można byłoby zweryfikować zawody”. Wydział Gier okłamał tym samym nasz Klub, kibiców, prasę jak również opinię publiczną, podobna informacja została zamieszczona dnia następnego w prasie lokalnej, co oczywiście było nieprawdą. Klikając w >>Pismo WG<< można zapoznać się dokładnie z orzeczeniem WG PZPN Rzeszów, na jakiej podstawie został utrzymany wynik z boiska oraz prawdziwą datą jego decyzji.
Punkt 2. Odwołanie. Klub Czarni Jasło po otrzymaniu pisma w czwartek 25 czerwca 2009 (w ten sam dzień miała dopiero zapaść „rzekoma” decyzja o weryfikacji) postanowił jak najszybciej napisać odwołanie i dostarczyć go do Biura Podkarpackiego Związku w celu rozpatrzenia. Po przygotowaniu stosownych dokumentów i wpłaceniu 300 zł kaucji zostały one złożone cztery dni później tj. 29 czerwca 2009. Klikając w >>Odwołanie<< można zapoznać się z jego treścią. W dniu 9 lipca 2009 o godzinie 1600 miało miejsce posiedzenie Komisji Odwoławczej, na które wybrał się Prezes Marcin Węgrzyn. Po naradzie trzyosobowego składu komisji usłyszał następujący werdykt: „W dniu dzisiejszym obradująca komisja po zapoznaniu się z odwołaniem (bardzo rzetelnie napisane) jest niestety zmuszona do oddalenia waszego odwołania z przyczyn formalnych, a mianowicie brakuje jednego podpisu na piśmie”. Pan Przewodniczący zaznaczył, że posługiwał się statutem naszego klubu, w treści którego rzekomo napisane miało być, iż powinny widnieć dwa podpisy. Prezes klubu na miejscu chciał uzupełnić brakujący podpis, lecz panowie z KO nie wyrazili na to zgody. Po dokładnej analizie statutu klubu oraz pomocy prawnika stwierdzono, iż oddalenie naszego odwołania jest bezpodstawne i winno być rozpatrzone, a jeśli już w/w panowie znaleźli jakieś nieścisłości, powinni byli wezwać władze klubu do uzupełnienia braków formalnych, tak aby móc merytorycznie rozpatrzyć nasz wniosek. Po kilku dniach tj. 14 lipca 2009 otrzymaliśmy pisemne uzasadnienie Komisji Odwoławczej. Klikając w >>Orzeczenie<< można zapoznać z jego treścią.
Punkt 3. Następnym krokiem klubu było zwrócenie się do Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Krośnie, z prośbą o interwencję Prezesa Związku wraz z Zarządem w naszej sprawie, ponieważ gołym okiem było widać, iż „komuś” zależy na tym, aby całe to zamieszanie nie zostało rozpatrzone pozytywnie na korzyść jaślan. Zarząd OZPN Krosno na swym posiedzeniu podjął decyzję o interwencji w naszej sprawie i wystosował pismo - protest do Rzecznika Prawa Związkowego w Rzeszowie, w którym stanowczo odniósł się do całej sytuacji oraz zażądał szczegółowego wyjaśnienia. Rzecznik Prawa Związkowego w piątek 17 lipca 2009 poinformował klub o tym, że po analizie całego materiału ponownie skierował sprawę do Komisji Odwoławczej w celu merytorycznego zapoznania się z odwołaniem i podjęcia stosownych decyzji. W poniedziałek 20 lipca 2009 odbyło się kolejne posiedzenie Komisji Odwoławczej przy PZPN Rzeszów i po raz kolejny nie rozpatrzyła ona naszego odwołania. W międzyczasie klub nasz wszedł w posiadanie zapisu video z meczu juniorów starszych KKS Kolbuszowianka Kolbuszowa - Orzeł Przeworsk, gdzie po dogłębnym przejrzeniu tego materiału wychwycono kolejny poważny i istotny argument w naszej sprawie, a mianowicie w tym spotkaniu, w koszulce z numerem "9" występował zawodnik, który według protokołu meczowego z powyższych zawodów powinien był opuścić boisko w 45\'-46\' minucie, a niestety zapis audio-video zaprzecza temu, gdyż zawodnik z numerem „9” wybiega na boisko także w drugiej połowie. Dlaczego ta informacja wydawała się tak bardzo istotnym dowodem? Dlatego, że zawodnik ten był młodzieżowcem, rozegrał całe zawody w juniorach, a następnie został wprowadzony w 57\' minucie na boisko w meczu z naszym zespołem seniorów. Jak się wówczas okazało nie chodzi już tylko o jednego zawodnika, lecz o dwóch nieuprawnionych graczy w pojedynku z naszą drużyna. O zaistniałej sytuacji, a w zasadzie o znaczących nowych faktach działających na naszą korzyść został powiadomiony Rzecznik Prawa Związkowego, jak również dostarczono na jego ręce płytkę z meczu juniorów do wglądu jako dowód w sprawie.
Punkt 4. Jednocześnie zostało napisane odwołanie do Związkowego Trybunału Piłkarskiego przy PZPN w Warszawie od decyzji Wydziału Gier PZPN w Rzeszowie >>Odwołanie<< . Wkrótce do klubu napłynęło zaproszenie z PZPN na dzień 5 sierpnia 2009 w celu rozstrzygnięcia naszego odwołania. Przedstawiciele klubu udali się do Warszawy licząc, że to co dla nas jak i wielu ludzi jest oczywiste (walkower dla Czarnych) będzie oczywiste również dla PZPN, który przetnie i naprawi to, co do tej pory narobili w "dolnych strukturach" panowie z PZPN Rzeszów. Niestety i tym razem klub nasz został skrzywdzony, gdyż po raz kolejny nasze odwołanie zostało odrzucone, a argumentem odrzucenia było to, że klub Czarni Jasło w tej sprawie nie jest stroną. Zaskoczeni i podłamani >>Orzeczeniem<< ZTP działacze naszego klubu wrócili do Jasła z pustymi rękoma. Można śmiało rzec, że w całym Polskim Związku prawo prawem, regulaminy regulaminami, a ludzie piastujący najwyższe funkcje co chcą zrobić i tak zrobią. Klub wierzył, że ten ostatni znaczący dowód, jakim była gra drugiego nieuprawnionego zawodnika w drużynie Kolbuszowianki otworzy oczy Wydziałowi Gier i po analizie tego materiału zostanie przyznany nam walkower, co pozwoli nam utrzymać się w IV lidze.
Punkt 5. W związku z tym, że Wydział Gier spotykał się w poniedziałek (10 sierpnia), gdzie być może w końcu ktoś mógł dostrzec naszą rację w tej sprawie, Zarząd Klubu podjął decyzję o nie przystąpieniu do pierwszego meczu mistrzowskiego z Bieszczadami Ustrzykami Dolnymi, gdyż wystąpienie w tym meczu w niedzielę (9 sierpnia) definitywnie przekreślało drogę powrotu na IV ligowe boiska. Tym razem WG w ogóle się nie zebrał, a nieobecność swoich członków argumentował sezonem urlopowym. W najbliższy czwartek 13 sierpnia 2009 Wydział Gier ma swoje posiedzenie, ale czy podejmie w ogóle jakąś decyzję, tego nie jesteśmy w stanie stwierdzić.
Przedstawiliśmy kibicom całą procedurę działania naszego klubu, aby mogli sami ocenić ile czasu zostało poświęcone na walkę o dobro klubu, oraz w jaki sposób nasz klub został potraktowany. Jednocześnie chcemy przeprosić za to, iż cała ta historia ukazała się dopiero teraz, lecz jak widać to w przedstawionym materiale bardzo długą drogę przebyły władze naszego klubu dochodząc swoich racji. O dalszych faktach w tej sprawie będziemy w miarę możliwości na bieżąco informować kibiców i sympatyków naszego klubu.
Czarni Jasło
