„Działam zgodnie z prawem”
21
Niedawno pisaliśmy o zażegnanym konflikcie pomiędzy mieszkańcami Jareniówki a wójtem gminy Jasło, który dotyczył ryczałtowego rozliczania za ścieki. Mieszkańcy wsi zgodnie twierdzili, że jest to dla nich niekorzystne, a władze działają niezgodnie z przepisami.
Na spotkaniu, które odbyło się 20 marca br. obydwie strony doszły do porozumienia. Kilka dni później wójt Stanisław Pankiewicz otrzymał kolejne pismo w tej sprawie, tym razem jednak od niezadowolonych radnych gminy Jasło. Do naszej redakcji została nadesłana kopia pisma, skierowanego do wójta Stanisława Pankiewicza, w którym radni protestują przeciwko nowemu regulaminowi w sprawie odprowadzania ścieków, domagając się jednocześnie wyjaśnień od wójta. W całej sprawie nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że ci sami radni kilka miesięcy wcześniej uchwalili wspomniany regulamin w tej sprawie.
W piśmie do wójta czytamy m.in. „Obarczani jesteśmy jako Rada Gminy odpowiedzialnością za wprowadzenie regulacji uniemożliwiających stosowanie liczników poboru wody dla określenia ilości odprowadzanych do kanalizacji ścieków. Zaistniała sytuacja zmusza nas do postawienia Panu Wójtowi pytań i oczekiwania na nie szybkiej i merytorycznej odpowiedzi. Dlaczego pomimo wielu pytań radnych na kilku kolejnych spotkaniach poświęconych kwestii ustalania zasad rozliczania zrzutu ścieków z gospodarstw domowych o możliwość pozostawienia rozliczania za pomocą wodomierzy otrzymywaliśmy uspokajające odpowiedzi, że >>jest to niemożliwe z punktu widzenia przepisów prawnych<<, dlaczego w tak ważnej i spornej sprawie oparto się jedynie na jednej opinii prawnej i dlaczego na etapie dyskusji nad zasadami rozliczania ścieków w gminie nie wystąpiono o opinie prawną w tej sprawie do Ministerstwa Infrastruktury, a dopiero na wyraźną i zdecydowaną prośbę Rady Gminy zdecydowano się na wystąpienie do Ministerstwa w tej kwestii?”. Pod pismem podpisało się 15 radnych Rady Gminy Jasła o prosząc o pilne rozstrzygnięcie spornej kwestii. A co na to sam zainteresowany?

Według rozporządzenia Ministra Budownictwa, w przypadku, gdy gmina nie dostarcza mieszkańcom wody, odprowadzanie ścieków nie może się odbywać w oparciu o wskazania z licznika na wodę z własnego ujęcia. - My nie dostarczamy wody na terenie naszej gminy, dlatego musimy stosować nowe przepisy, w oparciu o nowe rozporządzenie. Dziś mamy większą wiedzę w tym zakresie, a wynika to z odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury. W tym piśmie jest wyraźnie napisane, że możemy stosować szacunkowe odprowadzanie ścieków, w oparciu o pobór wody odczytany na wodomierzu z własnego ujęcia. Wnosząc do Rady Gminy o podjęcie regulaminu zgodnego z przepisami, nie mogłem zapytać w Ministerstwie, jak ominąć te przepisy. Radni świadomie podjęli uchwałę wprowadzającą nowy regulamin. Teraz Ministerstwo dało nam wykładnię, w jaki sposób ominąć przepis, będąc jednocześnie w zgodzie z regulaminem. Na etapie uchwalania nowego regulaminu nie miałem tej wiedzy. Jestem bardzo wdzięczny Radzie za to, że podjęła właściwą decyzję, bo w tej sytuacji spokojnie patrzę w przyszłość. Z opinii radcy prawnego wynika wprost, że tak należało postąpić. Niezależnie od tego konfliktu społecznego Gminny Zakład Komunalny miał obowiązek wypowiedzieć stare umowy i zaproponować nowe, w oparciu o obowiązujące przepisy. Gdybyśmy tego nie zrobili, byłoby to naruszeniem przepisów – wyjaśnia wójt.
Katarzyna Pacwa-Wilk
Na spotkaniu, które odbyło się 20 marca br. obydwie strony doszły do porozumienia. Kilka dni później wójt Stanisław Pankiewicz otrzymał kolejne pismo w tej sprawie, tym razem jednak od niezadowolonych radnych gminy Jasło. Do naszej redakcji została nadesłana kopia pisma, skierowanego do wójta Stanisława Pankiewicza, w którym radni protestują przeciwko nowemu regulaminowi w sprawie odprowadzania ścieków, domagając się jednocześnie wyjaśnień od wójta. W całej sprawie nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że ci sami radni kilka miesięcy wcześniej uchwalili wspomniany regulamin w tej sprawie.
W piśmie do wójta czytamy m.in. „Obarczani jesteśmy jako Rada Gminy odpowiedzialnością za wprowadzenie regulacji uniemożliwiających stosowanie liczników poboru wody dla określenia ilości odprowadzanych do kanalizacji ścieków. Zaistniała sytuacja zmusza nas do postawienia Panu Wójtowi pytań i oczekiwania na nie szybkiej i merytorycznej odpowiedzi. Dlaczego pomimo wielu pytań radnych na kilku kolejnych spotkaniach poświęconych kwestii ustalania zasad rozliczania zrzutu ścieków z gospodarstw domowych o możliwość pozostawienia rozliczania za pomocą wodomierzy otrzymywaliśmy uspokajające odpowiedzi, że >>jest to niemożliwe z punktu widzenia przepisów prawnych<<, dlaczego w tak ważnej i spornej sprawie oparto się jedynie na jednej opinii prawnej i dlaczego na etapie dyskusji nad zasadami rozliczania ścieków w gminie nie wystąpiono o opinie prawną w tej sprawie do Ministerstwa Infrastruktury, a dopiero na wyraźną i zdecydowaną prośbę Rady Gminy zdecydowano się na wystąpienie do Ministerstwa w tej kwestii?”. Pod pismem podpisało się 15 radnych Rady Gminy Jasła o prosząc o pilne rozstrzygnięcie spornej kwestii. A co na to sam zainteresowany?
Według rozporządzenia Ministra Budownictwa, w przypadku, gdy gmina nie dostarcza mieszkańcom wody, odprowadzanie ścieków nie może się odbywać w oparciu o wskazania z licznika na wodę z własnego ujęcia. - My nie dostarczamy wody na terenie naszej gminy, dlatego musimy stosować nowe przepisy, w oparciu o nowe rozporządzenie. Dziś mamy większą wiedzę w tym zakresie, a wynika to z odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury. W tym piśmie jest wyraźnie napisane, że możemy stosować szacunkowe odprowadzanie ścieków, w oparciu o pobór wody odczytany na wodomierzu z własnego ujęcia. Wnosząc do Rady Gminy o podjęcie regulaminu zgodnego z przepisami, nie mogłem zapytać w Ministerstwie, jak ominąć te przepisy. Radni świadomie podjęli uchwałę wprowadzającą nowy regulamin. Teraz Ministerstwo dało nam wykładnię, w jaki sposób ominąć przepis, będąc jednocześnie w zgodzie z regulaminem. Na etapie uchwalania nowego regulaminu nie miałem tej wiedzy. Jestem bardzo wdzięczny Radzie za to, że podjęła właściwą decyzję, bo w tej sytuacji spokojnie patrzę w przyszłość. Z opinii radcy prawnego wynika wprost, że tak należało postąpić. Niezależnie od tego konfliktu społecznego Gminny Zakład Komunalny miał obowiązek wypowiedzieć stare umowy i zaproponować nowe, w oparciu o obowiązujące przepisy. Gdybyśmy tego nie zrobili, byłoby to naruszeniem przepisów – wyjaśnia wójt.
Katarzyna Pacwa-Wilk
