Echa wojny w Libanie na Podkarpaciu
Chłopiec przebywa w okolicach Bejrutu, gdzie spędzał wakacje u babci. Nie dotarł na czas do polskiej ambasady. Całą noc ojciec Józia - Medhat Salame usiłował dodzwonić się do Bejrutu, by dowiedzieć się czy syn jest bezpieczny. Było bardzo trudno. Dopiero rano udało mu się porozmawiać z rodziną. Medhat bez przerwy śledzi doniesienia z Libanu. W telewizji, prasie, internecie. Jest Libańczykiem. Po studiach został w Polsce i założył rodzinę. Ma polskie obywatelstwo, ale wydarzenia, które rozgrywają się w jego rodzinnym kraju mocno przeżywa. A takich osób jest dużo więcej. Bo sytuację na Bliskim Wschodzie z niepokojem śledzą nie tylko mieszkający w Polsce Libańczycy. Między innymi Syryjczyk Josef Szhadek. Choć od 13 lat mieszka w Polsce, martwi się o losy najbliższych. W podobnej sytuacji jest wiele osób. Niepokoją się o losy bliskich - także Polaków, którym ciągle nie udało się wyjechać z bombardowanego kraju. Medhat Salame jest w kontakcie z Polakami z Libanu, ma nadzieję, że z ich pomocą jego syn wróci do Polski. Liban to piękny kraj, twierdzą zgodnie Meadhat Salame i Josef Szhadek. Niestety położonym w newralgicznym miejscu. Dlatego tak bardzo sobie cenią bezpieczeństwo i pokój, które znaleźli w Polsce.
Zenon Dubis
Agata Ozga
TVP 3 Rzeszów

