Echa wydarzeń z finału WOŚP w Jaśle nie cichną. Jest zawiadomienie do prokuratury
Sprawa słów, które miały paść ze sceny podczas 34. Finału Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy na jasielskim rynku, wciąż budzi emocje. Po zawiadomieniu złożonym do Komendy Powiatowej Policji w Jaśle pojawił się kolejny formalny krok – zawiadomienie do prokuratury.
27 stycznia br. do jasielskiej jednostki policji wpłynęło pisemne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstw z art. 256 i 257 k.k. Złożył je radny Krzysztof Czeluśniak, działając we własnym imieniu oraz jako przedstawiciel środowiska obywatelskiego „Jaślanie”. W piśmie zawarto wniosek m.in. o zabezpieczenie nagrań audio-video, ustalenie organizatorów oraz przesłuchanie świadków.
Policja potwierdza, że prowadzone są czynności sprawdzające przez wydział kryminalny.
Dziś otrzymaliśmy informację o kolejnym zawiadomieniu – tym razem skierowanym do prokuratury przez Dariusza Mateckiego, posła na Sejm RP oraz prezesa Fundacji Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu.
W przesłanej do redakcji wiadomości poseł napisał:
Skierowałem do Prokuratury Rejonowej w Jaśle zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oraz wniosek o pilną interwencję wobec osób, które podczas oficjalnej imprezy 34. Finału Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w Jaśle publicznie wzywały do palenia kościołów i łamania krzyży. Skandaliczne hasła padły ze sceny, tuż pod logiem i sercem WOŚP, w przestrzeni publicznej, w obecności rodzin z dziećmi.
O zdarzeniu poinformowała mnie poseł Maria Kurowska. Na tej podstawie Fundacja Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu, którą reprezentuję jako prezes, działając także zgodnie ze statutowym obowiązkiem przeciwdziałania nienawiści wobec chrześcijaństwa, złożyła zawiadomienie do prokuratury. Żądamy natychmiastowych działań organów ścigania.
W zawiadomieniu wskazaliśmy, że doszło do publicznego nawoływania do popełnienia czynów zabronionych, znieważenia przedmiotów czci religijnej oraz szerzenia nienawiści na tle wyznaniowym. Wnosimy m.in. o zabezpieczenie nagrań z monitoringu i występu zespołu Radion, przesłuchanie organizatorów wydarzenia oraz ustalenie i pociągnięcie do odpowiedzialności osób, które z mikrofonu wykrzykiwały przestępcze hasła.
Podkreślam, że jeżeli w Polsce dochodzi do zatrzymań i wyroków wobec osób krytykujących Jerzego Owsiaka, to państwo musi reagować z równą stanowczością wobec tych, którzy wzywają do podpaleń kościołów. Takie wezwania niosą realne ryzyko tragedii – historia zna przypadki podpaleń świątyń prowadzących do śmierci duchownych i wiernych. To nie jest „ekspresja artystyczna”, lecz groźba przemocy.
Oczekuję szybkich i zdecydowanych działań prokuratury. Prawo musi chronić bezpieczeństwo publiczne, wolność sumienia i wyznania – bez wyjątków i bez politycznej taryfy ulgowej.
Sprawa, która początkowo żyła głównie w mediach społecznościowych, weszła na formalną ścieżkę postępowań prowadzonych przez organy ścigania. O tym, czy doszło do naruszenia prawa, zdecyduje analiza nagrań i relacji świadków.
Przedstawiciele środowiska „Jaślanie” podkreślają, że ich celem nie jest wskazywanie winnych, lecz wyjaśnienie okoliczności i wypracowanie standardów na przyszłość.
- Nie przesądzamy niczyjej winy. Oczekujemy rzetelnego sprawdzenia sprawy przez Policję. Przestrzeń publiczna, a zwłaszcza wydarzenia z udziałem dzieci i młodzieży, musi być wolna od mowy nienawiści i wulgarnej agresji.
Dyskusja wokół granic wolności słowa podczas wydarzeń publicznych w Jaśle wciąż trwa – równolegle do działań Policji i prokuratury.
Czytaj: Granice wolności słowa podczas 34. Finału WOŚP w Jaśle. Policja bada sprawę.
Red.

