Fachowcy - oszuści
Uwaga na nieuczciwych fachowców, którzy znikają zaraz po zainkasowaniu zaliczki, albo po zostawieniu niedoróbek. Biura Federacji konsumenta w Rzeszowie oraz miejskiego rzecznika praw konsumenta są zasypywane takimi skargami. A będzie ich jeszcze więcej, bo prawdziwi fachowcy, tzw. "Złote rączki" wyjechali za granicę.
Pani Maria z Rzeszowa zatrudniła fachowca z ogłoszenia. Teraz piecyk w łazience wisi krzywo, bo krzywo leżą płytki. Tak wyszpachlowane są ściany a wodomierz i gazomierz zostały zamurowane. Za taką usługę pseudofachowiec wziął prawie 3.200 złotych i znikł. Namierzył go dopiero sąd bo pani Maria interweniowała u rzecznika praw konsumenta. Sprawę wygrała, niestety glazurnik okazał się niewypłacalny. Pieniądze udało się odzyskać innej klientce biura, która zleciła malowanie - fachowcowi z Kolbuszowej. Wśród lawinowo napływających skarg dominują jednak usługi stolarskie. Felerne okna i drzwi - z tym najczęściej walczy Federacja Konsumenta. Właśnie wygrała sprawę z Tyczyna. Miejscy rzecznicy praw konsumenta i federacja konsumentów za zajęcie się takimi sprawami nie pobierają żadnych opłat. Żeby jednak skutecznie mogli dochodzić naszych praw musimy zadbać w umowie o określony zakres prac i termin ich odbioru.
Krzysztof Kumor
-”Można przyjść do federacji z projektem Umowy, który został przedstawiony przez przedsiębiorcę i zapytać czy ona jest korzystna i co tak naprawdę z niej wynika.”
Warto też pamiętać, że rzecznicy konsumentów mogą zajmować się tylko roszczeniami wobec firm. Nie występują w sprawach fachowców pracujących na czarno.
Beata Bartman/TVP3 Rzeszów

