Festiwal strzelecki przy Śniadeckich
Czarni wrócili na zwycięską ścieżkę. W meczu z Szarotką Uherce jaślanie urządzili sobie prawdziwą kanonadę strzelając rywalowi siedem bramek.
W dzisiejszym meczu z powodu kontuzji nie mogli wystąpić Tusiński, Nabożny, Pham Van oraz Cyran. Dodatkowo w składzie zabrakło Grzegorza Muni, który stanowił dotychczas istotne ogniwo w grze ofensywnej jasielskiej drużyny. Mimo to Czarni byli przed tym meczem stawiani w roli zdecydowanego faworyta.
Przed pierwszym gwizdkiem, kiedy zawodnicy obydwu drużyn w towarzystwie sędziów wyszli na murawę stadionu przy Śniadeckich 15 z wyjątkowym gestem wystąpił Wiesław Jajko. W uznaniu dla zawodników oraz sztabu trenerskiego za wywalczenie awansu do czwartej ligi zagorzały kibic jasielskiej ekipy wręczył Wojciechowi Dziedzicowi pamiątkowy dyplom oraz puchar.

Zanim piłkarze zajęli swoje pozycje na boisku minutą ciszy uczczono pamięć Krystiana Rempały. Żużlowiec Unii Tarnów w wyniku odniesionych obrażeń, jakich doznał podczas jednego z biegów w meczu w Rybniku po sześciu dniach walki o życie zmarł w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju. Pogrzeb 18-latka odbył się wczoraj w Tarnowie.
Czarni rozpoczęli mecz od zdecydowanych ataków na bramkę rywala. Mając w pamięci porażkę sprzed tygodnia w wyjazdowym meczu w Skołyszynie chcieli jak najszybciej zrehabilitować się w oczach miejscowych kibiców. Już w drugiej minucie dynamicznie w kierunku linii końcowej boiska ruszył Wójtowicz. Lewą nogą posłał on piłkę w środek pola karnego, gdzie czekał już na nią Kulig. Świetną interwencją w defensywie popisał się jednak Łukasz Wojdyło, który zdecydowanym wykopem zażegnał niebezpieczeństwo pod własną bramką.

Zaledwie 2 minuty później przed pierwszą szansą na zdobycie bramki stanął Kulig. Napastnik Czarnych wpadł w pole karne próbując pokonać bramkarza gości strzałem w kierunku bliższego słupka. Piłka minęła jednak bramkę lądując na bocznej siatce.
Jaślanie dopięli swego w 12 minucie spotkania. Akcję bramkową zapoczątkował Dziobek na lewej stronie boiska. Na wysokości pola karnego bez zastanowienia posłał piłkę w jego obręb. Futbolówka trafiła do Wójtowicza, który próbując ją przyjąć w zasadzie oddał strzał na bramkę Szarotki strzeżoną przez Pawła Sawczyna. Uderzenie całkowicie zaskoczyło bramkarza, który nie miał szans na skuteczną interwencję i dojście do piłki szybującej lobem w światło bramki.

W ciągu kolejnych kilkudziesięciu minut Czarni starali się kontrolować grę. Jaślanie pieczołowicie konstruowali ataki pozycyjne, z których jednak nic nie wynikało. Dopiero w 36 minucie meczu na przeprowadzenie indywidualnej akcji zdecydował się Szopa. Po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów i minięciu bramkarza gości wpakował piłkę do bramki z najbliższej odległości. Druga bramka rozochociła jaślan, którzy zdecydowali się pójść za ciosem, na co dowodem było przyspieszenie tempa rozgrywanych akcji oraz zdecydowane ataki. W jednej z akcji ofensywnych szarżującego w polu karnym Urbana faulował jeden z obrońców gości. Sędzia nie miał co do tego wątpliwości z kamienną twarzą wskazując na „wapno”. Rzut karny na bramkę zamienił sam poszkodowany. Czarni w 38 minucie prowadzili już trzema bramkami.

Na 3 minuty przed gwizdkiem kończącym pierwszą część spotkania Czarni podwyższyli prowadzenie. Do piłki wrzuconej w pole karne z rzutu rożnego przez Dziedzica najwyżej wyskoczył Kulig, który pewnym strzałem głową umieścił futbolówkę w siatce. Goście również mieli swoje szanse, lecz ich strzały albo były niecelne, albo radził sobie z nimi Damian Niemczyński.
Druga połowa rozpoczęła się sennie. Czarni pewnie prowadząc w meczu nie zamierzali nadmiernie forsować tempa, starając się szanować piłkę. W pierwszych 10 minutach akcji podbramkowych było jak na lekarstwo. Kibice ożywili się jednak w 55 minucie, kiedy na strzał z ponad 20 metrów w kierunku dalszego słupka zdecydował się Urban. Mocne uderzenie jaślanina trafił prosto w okienko bramki gości. Rafał Jędrysik, który zastąpił między słupkami bramki Sawczyna nie miał przy tym strzale nic do powiedzenia.

Goście szybko odpowiedzieli bramką na trafienie Urbana. W 58 minucie spotkania do siatki trafił grający z dziewiątką Kamil Różycki. Jak miało się okazać, było to jedyne trafienie gości w meczu.
Chrapkę na kolejne trafienia miał Kulig. W 72 minucie napastnik Czarnych powstrzymywany przez dwóch obrońców padł w polu karnym niczym rażony piorunem. Sędzia uznał, że jaślanin próbował wymusić rzut karny w związku, z czym ukarał Kuliga żółtą kartką.

Co się jednak odwlecze to nie uciecze. Trzy minuty później Kulig znalazł się z piłką w polu karnym. Niczym rasowy napastnik, ze spokojem minął bramkarza strzelając do pustej bramki. Wynik meczu ustalił w 90 minucie Dziobek. Warto podkreślić, że asystę w tej akcji zaliczył Kulig, który wraz z Urbanem bezdyskusyjnie zasłużyli na uznanie w tym meczu.
JKS Czarni Jasło – LKS Szarotka Uherce 7:1 (4:0)
Bramki.
JKS Czarni Jasło: Wójtowicz Artur (12’), Szopa Bartosz (36’), Urban Łukasz (38’, 55’), Kulig Damian (42’, 75’), Dziobek Tomasz (90’)
LKS Szarotka Uherce: Różycki Kamil (58’)
Żółte kartki
JKS Czarni Jasło: Kulig Damian
Składy
JKS Czarni Jasło: Niemczyński Damian (Br) – Borowiec Michał, Chrząszcz Piotr, Dziedzic Wojciech (C), Stelmach Jakub (Jamuła 69’), Dziobek Tomasz, Wójtowicz Artur (Frydrych 81’), Urban Łukasz, Wietecha Kamil, Kulig Damian, Szopa Bartosz – Jędrysik Rafał (Br), Jamuła Patryk, Frydrych Krystian.
Trener: Skuba Ryszard.
LKS Szarotka Uherce: Sawczyn Paweł (Br) – Zaniewicz Jarosław, Klimek Łukasz, Berezowski Adam, Różycki Kamil, Jakiej Kamil, Lorenowicz Adrian, Kwaśnik Bogdan, Jaremczyk Piotr, Dobrowolski Łukasz, Wojdyło Łukasz – Pasierbowicz Dominik, Jankowski Bartosz, Jaremczyk Kacper, Bem Konrad.
Trener: Kwaśnik Bogdan.
Sędziowali: Prajsnar Piotr (sędzia główny), Łuksa Krzysztof, Wojnarowski Michał.
PP
