Fikcyjne umowy telekomunikacyjne - 28 zarzutów dla podejrzanej
Podejrzana jest poszukiwana przez policję; klienci nie są obciążani przez operatora; policja dementuje pogłoski, iż zajmujący się sprawą policjanci są spokrewnieni z poszukiwaną.


Podejrzana usłyszy 28 zarzutów, policja sprawdza kolejne 26 umów
O sprawie fikcyjnych umów sporządzanych przez byłą pracownicę jasielskiego salonu operatora sieci komórkowej PLAY, pisaliśmy TUTAJ. Przypomnijmy, iż w przestępstwie wykorzystywane były dane osobowe klientów salonu.

- 33-letnia mieszkanka Jasła, wykorzystując dane osobowe klientów salonu, zawierała w ich imieniu kolejne, nowe umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych, na których podrabiała podpisy pokrzywdzonych. - poinformował nas Łukasz Gliwa, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle. - W rzeczywistości, wyłudzała w ten sposób od operatora telefony komórkowe. Cześć z nich sprzedała w komisach na terenie Jasła. Kilka telefonów policjanci odzyskali. Kobieta podrabiała umowy od lipca 2009 r.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, pod koniec czerwca br. Wydano postanowienie o przedstawieniu podejrzanej łącznie 28 zarzutów. - Jednak to nie wszystkie zarzuty, policjanci sprawdzają kolejne 26 umów. - powiedział Łukasz Gliwa.
Zawieszone dochodzenie, poszukiwana podejrzana
- Obecnie na podstawie zarządzenia prokuratora, kobieta jest poszukiwana w celu ustalenia miejsca pobytu. W kwietniu br. opuściła ona miejsce zamieszkania i zerwała kontakt z rodziną, prawdopodobnie wyjechała za granicę. Prokurator nadzorujący dochodzenie podjął decyzję o zawieszeniu postępowania. - Po zatrzymaniu 33-latki, będzie ono podjęte i wówczas zostaną jej ogłoszone zarzuty oraz zostanie przesłuchana w charakterze osoby podejrzanej. Za podrabianie umów i popełnione oszustwa grozi jej kara pozbawienia wolności do lat 8. - poinformował as rzecznik policji, dodając, iż zawieszenie postępowania dotyczy wspomnianych 28 zarzutów. W sprawie pozostałych 26 umów działania nadal trwają.
Play automatycznie zamyka postępowania egzekucyjne
- Głównym pokrzywdzonym w tej sprawie jest operator sieci komórkowej, w imieniu którego kobieta zawierała fikcyjne umowy. Straty jakie poniosła firma oferująca usługi telekomunikacyjne w związku z dotychczas przedstawionymi zarzutami to ponad 25 tysięcy zł. - zaznaczał Łukasz Gliwa, podkreślając iż straty te mogą ulec zwiększeniu, w związku z badaniem kolejnych 26 umów.
Rzecznik prasowy operatora, Marcin Gruszka, poinformował nas, że żaden z klientów, których dane wykorzystywano w celu dokonania oszustwa nie został obciążony jego konsekwencjami. - W takich przypadkach automatycznie zamykamy postępowania egzekucyjne. - powiedział Marcin Gruszka - Intensywnie współpracujemy z prokuraturą. Postępowanie ciągle trwa i ciągle zgłaszają się poszkodowani. - dodawał rzecznik.
Policja: pogłoski o pokrewieństwie poszukiwanej i prowadzących sprawę są nieprawdziwe
Jak wynika z informacji udzielonych przez Łukasza Gliwę udział właściciela jasielskiego salonu w przestępstwie jest wykluczony, co pozwala dołączyć punkt do listy poszkodowanych.
Łukasz Gliwa zaprzeczył również, jakoby którykolwiek z policjantów prowadzących sprawę był spokrewniony z podejrzaną lub osobami zatrudnionymi w salonie operatora. - To są pomówienia. - dodaje Gliwa.
Rzecznik prasowy sieci Play, Marcin Gruszka apeluje do osób, które otrzymują od operatora podejrzane wezwania do zapłaty, aby skontaktowały się z policją.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
