Firma spod Jasła sprzedawała podrobioną chemię. Straty producentów sięgają 45 tys. zł
Policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Powiatowej Policji w Jaśle ujawnili nielegalny proceder sprzedaży podrobionych środków piorących. Funkcjonariusze zabezpieczyli setki produktów oznaczonych podrobionymi znakami towarowymi znanych marek. Sprawa trafi teraz do sądu.
Sprzedaż podrobionej chemii w internecie
Jak ustalili policjanci, jedna z firm działających w internecie oferowała do sprzedaży środki piorące oznaczone znakami towarowymi znanych producentów. Siedziba przedsiębiorstwa znajdowała się na terenie gminy Dębowiec w powiecie jasielskim.



__________ Fot. KPP w Jaśle
Podczas działań przeprowadzonych w ubiegłym tygodniu funkcjonariusze udali się do siedziby firmy, gdzie przeprowadzili przeszukanie. W jego trakcie ujawniono i zabezpieczono ponad 250 sztuk płynów do prania oraz trzy opakowania proszków do prania. Wszystkie produkty były oznaczone podrobionymi znakami towarowymi popularnych marek. Policjanci zabezpieczyli również sprzęt elektroniczny wykorzystywany w działalności – laptopa oraz telefon.
Straty producentów
Zabezpieczone środki chemiczne mogły spowodować straty dla dwóch popularnych producentów. Według wstępnych szacunków wartość strat wynosi około 45 tys. złotych.
Sprawa będzie miała swój finał w sądzie. O odpowiedzialności właściciela firmy zdecyduje Sąd Rejonowy w Jaśle.
Grozi nawet do 5 lat więzienia
Zgodnie z obowiązującymi przepisami handel towarami oznaczonymi podrobionymi znakami towarowymi jest przestępstwem.
- Zgodnie z art. 305 Ustawy Prawo własności przemysłowej za popełnienie tego czynu grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Przepis mówi także, że jeżeli sprawca uczynił sobie z popełnienia przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo dopuszcza się tego przestępstwa w stosunku do towaru o znacznej wartości, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5. W wypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie – podkreśla Daniel Lelko, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.
Śledczy podkreślają, że sprawa jest rozwojowa i nie wykluczają dalszych czynności w tej sprawie.
Red.

