Gawrony w Jaśle bez kontroli.. Miasto: decyzja utknęła, bez niej nie możemy działać
Po publikacji naszego materiału o rosnącym problemie gawronów w jasielskim parku, Urząd Miasta przedstawił szczegółowe wyjaśnienia. Wynika z nich, że sprawa nie rozbija się o brak reakcji, ale o przeciągającą się procedurę administracyjną, która od lat blokuje możliwość podjęcia realnych działań.



Miasto już w 2022 roku rozpoczęło starania o uzyskanie zgody na płoszenie ptaków. Postępowanie było jednak wieloetapowe i od początku angażowało organizacje społeczne, co znacząco wydłużyło cały proces.
Jak podkreślają urzędnicy, mimo uzyskania pozytywnych decyzji, były one każdorazowo zaskarżane, a sprawa trafiała do kolejnych instancji. Obecnie nadal nie ma prawomocnego rozstrzygnięcia.
Co istotne, do sprawy dołączony został oficjalny dokument burmistrza skierowany do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, w którym miasto wprost domaga się utrzymania decyzji zezwalającej na płoszenie gawronów.


W piśmie podkreślono, że samorząd spełnił wszystkie wymagania formalne, a zarzuty organizacji ekologicznych nie mają podstaw prawnych.
– Burmistrz Miasta Jasła dopełnił wszystkich wymogów ustawowych przedkładając kompletny materiał. Przepisy nie przewidują obowiązku przedstawiania szczegółowych inwentaryzacji (…) dlatego zarzut niekompletności wniosku nie znajduje w niniejszej sprawie podstaw prawnych – wskazano w dokumencie.
Miasto odpiera także argumenty dotyczące rzekomego spadku liczby gawronów.
– Ekspertyza (…) wprost potwierdza, że populacja gawrona w Jaśle w ujęciu wieloletnim systematycznie rośnie, a liczba kolonii lęgowych zwiększa się od dwóch dekad – czytamy w piśmie.
Jak zaznaczono, chwilowe zmniejszenie liczby ptaków w parku nie oznacza spadku populacji, a jedynie zmianę miejsca ich bytowania.
– Przemieszczanie się kolonii (…) jest zjawiskiem naturalnym i typowym dla tego gatunku – podkreślono.
Kluczowy wniosek jest jeden: bez ostatecznej decyzji administracyjnej miasto nie może legalnie podjąć działań, nawet jeśli dysponuje skutecznymi metodami, jak np. wykorzystanie sokolnika.
To tłumaczy, dlaczego w tym sezonie – mimo narastającego problemu i ponad stu gniazd w parku – nie wdrożono żadnych realnych działań ograniczających populację gawronów.
Z jednej strony mieszkańcy coraz głośniej mówią o uciążliwościach, z drugiej – urzędnicy pozostają związani procedurą, która od miesięcy nie znajduje finału.
Miasto deklaruje, że nadal naciska na szybkie rozstrzygnięcie sprawy. Do tego czasu park w Jaśle pozostaje miejscem, gdzie problem gawronów – jak pokazuje obecny sezon – znów wymyka się spod kontroli.
AJ

