Gminy decydują o przekazaniu Poczcie Polskiej spisu wyborców. Zrobiła to już gmina Jasło
Rząd Mateusza Morawieckiego jest zdeterminowany, aby wybory prezydenckie odbyły się w maju bieżącego roku. Ustawa o głosowaniu korespondencyjnym wciąż znajduje się w Senacie. Tymczasem przygotowania do przeprowadzenia głosowania już trwają, budząc niejednokrotnie olbrzymie kontrowersje. Wątpliwości budzi przede wszystkim udostępnianie Poczcie Polskiej spisów wyborców. Ten zdecydował się już teraz udostępnić gmina Jasło.

Politycznym tematem numer jeden w Polsce są obecnie wybory prezydencie. Zgodnie z uchwalonym 6 kwietnia bieżącego roku przez Sejm poselskim projektem ustawy w sprawie szczególnych zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. głosowanie w wyborach prezydenckich, które zaplanowane są na 10 maja 2020 r. ma odbyć się wyłącznie korespondencyjnie. Ustawą zajmuje się obecnie Senat i jak zapowiedział kilka tygodni temu jego marszałek, izba wyższa parlamentu wykorzysta maksymalnie czas na jej rozpatrzenie.
Przeprowadzenie głosowania w formie korespondencyjnej będzie dla państwa sporym wyzwaniem logistycznym. Dlatego też władze już w kwietniu rozpoczęły przygotowania do wyborów. Niespełna tydzień temu Jacek Sasin – minister Aktywów Państwowych, za pośrednictwem mediów poinformował o tym, że Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych rozpoczęła druk kart do głosowania. Pakiety wyborcze trafić mają bezpośrednio do wyborców, na co najmniej siedem dni przed terminem głosowania. Ustawodawca powierzył to zadanie Poczcie Polskiej – „operatorowi wyznaczonemu”. Ta kilka dni temu skierowała do wójtów, burmistrzów i prezydentów miast wniosek o przekazanie danych ze spisu wyborców. W wiadomości e-mail zaznaczono, że dane, o których mowa są niezbędne do realizacji zadań związanych z organizacją wyborów prezydenckich. Wiadomość została opatrzona podpisem – „Poczta Polska”. Anonimowa korespondencja wywołała u samorządowców konsternację. W wielu przypadkach pozostała bez odpowiedzi. Co więcej, niektórzy z samorządowców zdecydowali się złożyć zawiadomienia do prokuratury w sprawie e-maili podpisanych – „Poczta Polska”, które potraktowano jako próbę wyłudzenia danych.
Wiadomości e-mail trafiły również do wójtów gmin powiatu jasielskiego oraz burmistrza Miasta Jasła. Do jasielskiego magistratu korespondencja dotarła drogą elektroniczną 23 kwietnia br. o godz. 2:10 w nocy. W odpowiedzi urząd poinformował nadawcę o stanowisku Państwowej Komisji Wyborczej i nie przekazał spisu wyborców Miasta Jasła. Zgodnie ze wspomnianym stanowiskiem PKW z 23 kwietnia 2020 r. podstawą do wydania danych ze spisu wyborców przez gminę może być włącznie wniosek podpisany podpisem elektronicznym przez osobę upoważnioną do reprezentowania operatora wyznaczonego. Do wniosku powinna być dołączona kopia rozstrzygnięcia organu administracji rządowej o nałożeniu na operatora wyznaczonego obowiązku, z którym wiąże się konieczność pozyskania danych ze spisu wyborców. Poczta Polska ponowiła więc wniosek 24 kwietnia br. w godzinach popołudniowych, składając go przez ePUAP. Obecnie jest on rozpatrywany przez UM w Jaśle. Decyzja Ryszarda Pabiana w tej materii znana będzie już jutro. Czy według obecnego stanu prawnego, gminy mają obowiązek udostępnić dane, o których mowa? Zdaniem dr. Pawła Bały, rzeszowskiego adwokata i konstytucjonalisty, podstawą prawną do przekazania Poczcie Polskiej spisu wyborców będzie dopiero procedowana obecnie w Senacie ustawa po wejściu jej w życie. – „Forma wystąpienia o spisy wyborców, tj. za pomocą zwykłego maila, dla mnie jest szokująca. W chwili obecnej nie ma podstawy prawnej do przekazania Poczcie Polskiej spisu wyborców. Dopiero wejście w życie ustawy stworzy formalną podstawę prawną do przekazania spisu wyborców Operatorowi pocztowemu. Czytamy w art. 15 projektowanej ustawy: „. Spis wyborców w danej gminie, o którym mowa w art. 26 § 4 ustawy, o której mowa w art. 3 ust. 8, wójt, burmistrz lub prezydent miasta sporządza w 3 egzemplarzach. Spis ten przekazuje operatorowi wyznaczonemu w dniu wejścia w życie ustawy” – wyjaśnia.
Wiadomości e-mail od Poczty Polskiej, tym razem opatrzone podpisem kwalifikowanym, w sprawie przekazania danych wyborców trafiły również do pozostałych gmin w powiecie jasielskim. Jak na wniosek „operatora wyznaczonego” zareagowali poszczególni wójtowie? Spis wyborców zdecydowała się przekazać Gmina Jasło. Pozostałe gminy do tej pory tego nie uczyniły. Decyzje wójtów w tej sprawie znane będą najprawdopodobniej jutro.
Samorządowcy stają przed poważnym dylematem. Z jednej strony, żąda się od nich udostępnienia danych, z drugiej zaś mieszkańcy często wyrażają swoją dezaprobatę wobec decyzji o przekazaniu Poczcie Polskiej ich danych. Co jednak w takiej sytuacji mówi prawo? O opinię poprosiliśmy dr. Pawła Bałę, adwokata i konstytucjonalistę. – „Spisy wyborców zawierają tzw. dane wrażliwe i przekazanie tych danych przez administratora – gminę wymaga podstawy ustawowej. Takowej nie ma, gdyż podstawą prawną nie może być procedowana ustawa o zmianie ustawy Kodeks wyborczy. Za organizację wyborów, zgodnie z art. 3 projektu ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., odpowiadać będzie operator wyznaczony w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r., czyli Poczta Polska, ale to jest norma projektowana, która nie weszła w życie”.
Samorządowcy są pod olbrzymią presją. Zwiększają ją wypowiedzi przedstawicieli rządu na czele z premierem Mateuszem Morawieckim, który podczas sobotniej konferencji prasowej podkreślił stanowisko prezesa Państwowej Komisji Wyborczej, w którym stwierdził on, że samorządy są zobowiązane do wydawania list wyborców. Wyraził również nadzieję, że samorządy wywiążą się ze swojego obowiązku. Czy wójtowie, burmistrzowie i prezydenci polskich miast mogą, zatem obawiać się konsekwencji nieudostępnienia spisu wyborców Poczcie Polskiej? W opinii dr. Pawła Bały absolutnie nie. – „Nie ma żadnej możliwości, by ukarać samorządy za nieprzekazanie Poczcie Polskiej spisów wyborców. Brakuje podstawy prawnej by żądać takiego spisu od gminy. Obecnie Poczta nie może realizować żadnych zadań publicznych związanych z organizacją wyborów prezydenckich, a przekazanie spisu wyborców Poczcie Polskiej w obecnym stanie prawnym oceniam jako bezprawne przetwarzanie danych osobowych naruszające postanowienia RODO.” – podsumowuje.
MD

