Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Honorowy Obywatel Miasta Jasła odznaczony

15

Ksiądz dr Stanisław Marczak został odznaczony Krzyżem Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju pracy zawodowej i społecznej.



15 lutego w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie Małgorzata Chomycz Wojewoda Podkarpacki wręczyła 129 odznaczeń państwowych, przyznanych postanowieniem Prezydenta RP. Krzyże Zasługi, Krzyże Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski, Medale otrzymali mieszkańcy regionu, którzy wyróżnili się działalnością na rzecz lokalnej społeczności, przemian demokratycznych w kraju, propagowaniem tradycji historycznych, kultywowaniem i promowaniem regionalnej kultury. Uhonorowane zostały również osoby, które angażowały się w niesieniu pomocy podczas akcji ratowniczych w ubiegłorocznej powodzi.

Ks. dr Stanisław Marczak urodził się w Jaśliskach. Do szkoły podstawowej uczęszczał w swojej rodzinnej miejscowości. Liceum ogólnokształcące ukończył w Rymanowie w 1955 r., po czym wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Święcenia kapłańskie otrzymał 18 czerwca 1961 r. z rąk ks. bpa Franciszka Bardy. W latach 1961 - 1965 odbył studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Później pełnił kolejno funkcje wikariusza i katechety w Zręcinie, Sanoku i Jarosławiu. W 1972 r., po uzyskaniu urlopu od władz kościelnych, kontynuował studia na KUL-u, które ukończył obroną pracy doktorskiej 25 czerwca 1975 r. W 1974 r. został mianowany katechetą szkół średnich w parafii św. Stanisława w Jaśle. Funkcję tę pełnił przez 20 lat najpierw w punktach katechetycznych, a od roku 1990 w budynku Liceum Ogólnokształcącego.


Jako gorliwy i w pełni oddany służbie Bożej kapłan, cieszył się w parafii wielkim autorytetem. Popularność zyskał sobie szczególnie jako obrońca godności człowieka, jego prawa do pełnej wolności i sprawiedliwości. Nie tylko walczył o prawa ludzi wierzących, ale i prawa narodu, który przez lata był pozbawiony swej podmiotowości. W swoich homiliach śmiało wytykał zło, ludzkie upokorzenia i krzywdy. W latach 1979 - 1989 wygłosił około 70 homilii, szczególnie z okazji uroczystości patriotycznych. Były one zawsze przepojone troską o dobro narodu, sprawiedliwość i godność człowieka. Od czasu powstania NSZZ "Solidarność" ściśle związał się z tym ruchem społecznym. Po ogłoszeniu stanu wojennego w Polsce zainicjował comiesięczne odprawianie w kościele św. Stanisława mszy św. w intencji Ojczyzny. Ze strony władz komunistycznych spotykał się z szykanami (przez lata nie mógł wyjechać za granicę z powodu odmowy paszportu przez władze PRL) i pomówieniami, o czym świadczą artykuły, które ukazywały się w prasie partyjnej.

W stanie wojennym 13 stycznia 1982 r. był przesłuchiwany w KW MO w Krośnie i straszony wyrzuceniem przez okno z 10 piętra. W 1991 r. został odznaczony godnością kapelana honorowego Jego Świątobliwości Jana Pawła II.

Dekretem ordynariusza diecezji rzeszowskiej z 1994 r., ks. dr Stanisław Marczak otrzymał nominację na wykładowcę teologii moralnej w Wyższym Seminarium Duchownym w Rzeszowie oraz etyki na uczelniach Rzeszowa.


Ks. Stanisław Marczak otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Jasła uchwałą Rady Miejskiej z dnia 29 kwietnia 1999 r.

UM Jasła

Reklama

Komentarze: 15

Dodaj komentarz Widok:
0
@ felek
dnia 19.02.2011, 22:49 · Zgłoś
Serdeczne gratulacje dla mojego drogiego Ksiedza Profesora, z podziękowaniem za wszystko co robił na przestrzeni tamtych lat. Zawsze z wielką radością oczekujemy na słowo głoszone przez Księdza w naszym kościołku gimnazjalnym. Z wyrazami czci i szacunku-uczennica rocznika maturalnego 1975
Odpowiedz
0
@ stanisława
dnia 24.02.2011, 07:59 · Zgłoś
A ja nie czekam, i nie mam szacunku ani czci dla tego człowieka ( nie jest też profesorem i nie ma nawet habilitacji). Jako członek wspólnoty parafialnej Kościoła św. Stanisława Biskupa Męczennika ( d. Kaplica Gimnazjalna) jestem przeciwny prowadzeniu ( kontynuowaniu) politykierstwa. W tym kościele jest atmosfera rozważania Pisma swiętego,spokoju zadumy i wiary, nikt na nikogo nie krzyczy i nie zajmuje się polityka czyli jest tak jak powinno być we wspólnocie Chrystusa Rz.Kat. Kościół nie jest miejscem do politykowania. Tak jak jest jest wspaniale za co należy podziękować ks. Kanonikowi Proboszczowi Tadeuszowi.
Odpowiedz
0
@ ciekawy
dnia 18.02.2011, 08:53 · Zgłoś
To w końcu od którego prezydenta dostał ?
Odpowiedz
0
@ Tadek
dnia 17.02.2011, 14:17 · Zgłoś
Ksiądz Marczak głosił prawdę przez wiele lat , nie bał się Urbana i jemu podobnych !!Bał się Urbana i Górczyka bo oni współpracowali z innymi służbami!
Odpowiedz
0
@ uczeń ks.z tamtych lat
dnia 24.02.2011, 08:04 · Zgłoś
Pan Górczyk wg. Ciebie współpracował z innymi służbami - to za co siedział i był internowany skoro współpracował z innymi służbami? Słabo znasz fakty lub celowo je fałszujesz- to właśnie Pan Tadeusz Górczyk wspólnie z innymi kolegami był inspirowany przez ks. Marczaka i to właśnie oni prowadzili konkretne działania w walce z komuną. Obrażanie P. Tadeusza Górczyka pisząc w taki sposób o tamtym czasie jest pospolitym oszustwem zamierzonym lub z powodu braku znajomości faktów.
Odpowiedz
0
@ aaa
dnia 17.02.2011, 10:43 · Zgłoś
im dalej od stanu wojennego tym wiecej walczących i bohaterów...
Odpowiedz
0
@ absolwent
dnia 17.02.2011, 10:17 · Zgłoś
Górczyk powinien dostać medal on był taki waleczny w liceum bo .... walczył z otyłością!
Odpowiedz
0
@ o.n.a.
dnia 17.02.2011, 09:58 · Zgłoś
Srdecznie gratuluję Księdzu Marczakowi, byłam jego uczennicą i do dziś pamiętam zajęcia z nim - z jak najlepszej strony.
Oczywiście zaraz znajdą się krzykacze, pieniacze i etatowi "krytykaci", ale prawda jest taka, że dziś potrzeba nam prawdziwych autorytetów, a nie jakichś pseudo-nie-wiadomo-co- tworów tak zwanej pop "kultury"(czyt. Doda, Wojewódzki, czy inne Mandaryny ). Dzięki takiemu pluciu na wszelkie przejawy autentycznego autorytetu, młodzież nie szanuje dziś już nikogo, ani niczego. A chyba nie o to nam chodzi, prawda?
Raz jeszcze gratulują Księdzu Profesorowi i życzę owocnej dalszej pracy. Pozdrawiam wszystkich, miłego dnia:)
Odpowiedz
1
@ jaslanka
dnia 17.02.2011, 07:27 · Zgłoś
Pamietam jego polityczne kazania, hymny w imie wolnosci ojczyzny, wielki poplecznik solidarności. Ciekawe co teraz mówi i za co sie modli, gdzie z tego niby umęczonego kraju powstało państwo biedy, wyzysku, afer, nepotyzmu, gdzie mlodzi ludzie muszą wyjezdzac za pracą, gdzie liczba [...] z przyczyn ekonomicznych parokrotnie przekroczyła liczbe ofiar zamieszek w socjalizmie.Pamiętacie ile ludzi chodziło do koscioła w socjaliżmie? pękały w szwach. Popatrzcie dzisiaj -ławki puste. Władza socjalistyczna nikomu nie przeszkadzała w uczęszczaniu do kościoła, a kto zapisywał sie do partii wiedział co robi i na co sie decyduje, przymusu nie było.Macie wolną, demokratyczną Polskę na zgube narodu, wnet czeka nas następny rozbiór i żadne modły ani kazania patriotyczne tego nie zmienią. Wstydzę sie , ze kiedys należałam do solidarności.
Odpowiedz
0
@ jaślanka
dnia 17.02.2011, 00:21 · Zgłoś
Byłam jednym z pierwszych roczników, które Ksiądz uczył. Nie pamiętam polityki przemycanej do tematyki zajęć, bo wtedy polityka była "obok" mnie. Ale doskonale pamiętam, że uwielbiałam te lekcje. Po raz pierwszy ktoś traktował nas poważnie z szacunkiem a jednocześnie mogliśmy się czuć swobodnie i rozmawiać na każdy temat. Co w tamtych czasach było czymś wyjątkowym.Mimo, że mam zal do księży o mieszanie się do polityki Ks. Marczaka szanuję za ogromną klasę, szacunek dla drugiego człowieka i charyzmę, którą potrafił przyciągać zbuntowaną, zagubioną młodzież.
Serdecznie gratuluje i życzę zdrowia, siły i wytrwałości w dalszej posłudze, a w życiu osobistym zwykłego ludzkiego szczęścia.
Odpowiedz
0
@ józef
dnia 17.02.2011, 09:07 · Zgłoś
Byłem uczniem tego księdza. Kiedyś wierzyłem w to co mówi i wykonywałem bez zastanowienia to co sugerował. Po kilku latach od zdania matury byłem wtedy po studiach potrzebowałem porady i wsparcia duchowego w sprawie osobistej. Zwróciłem się do tego któremu tak kiedyś ufaliśmy jak nazywaliśmy go naszego ks. profesora. Jakież było moje zdziwienie gdy praktycznie nie wysłuchując mnie o co chodzi stwierdził że na moje sprawy osobiste nie ma czasu i muszę sobie sam radzić gdyż on nie ma czasu aby się zajmować indywidualnymi sprawami bo on ma wyższe ważniejsze sprawy związane z Ojczyzną. Byłem wtedy bezradny bliski załamania. Kapłan któremu tak ufałem i wierzyłem, mówiąc dzisiejszym językiem był dla mnie i wielu kiedyś "Guru" potraktował mnie jak jakiegoś niepotrzebnego śmiecia którego los jest mu obojętny . Pomyślałem załamany że kiedyś jego sugestie aby działać przeciw komunie ja i wielu mi podobnych były świętością. Wierzyliśmy że zawsze będzie nam pomocny i działaliśmy wg. jego wskazówek a teraz potraktował mnie jak kogos niepotrzebnie zawracającego głowę jakimiś przyziemnymi sprawami nie mającymi nic wspólnego z polityką. Niestety moja wiara również w to co robił ten człowiek jako kapłan który powinien być dla ducha stanęły pod znakiem zapytania? Uświadomiłem sobie, że zostałem wykorzystany do celów politycznych. Mimo upływu lat i wielu przemyślen do dzisiaj (mam 50 lat) mam uraz i ograniczone zaufanie do tego co mówi i robi większość księży szczególnie ks. "politykierzy". Nie chcę mieć więcej nic wspólnego z tą osoba i kapłanami podobnymi temu. Moim zdaniem wszystkie wyróżnienia dla tej osoby są przyznawane jako politykujacemu, który potrafił popchnąć młodzież do celów politycznych i spełnienia własnych potrzeb w tym zakresie a jakie jest jego prawdziwe oblicze najlepiej odczułem na sobie. Niech mu Bóg wybaczy. Również ten ks. był katechetą posła PO Jarosława G.
Odpowiedz
0
@ jenkins
dnia 18.02.2011, 08:57 · Zgłoś
Jeśli przekręciłeś choćby jedno słowo ks. Marczaka to też niech ci Bóg wybaczy !
Odpowiedz
0
@ stefania
dnia 22.02.2011, 10:05 · Zgłoś
Doświadczenie upokorzenia od tego księdza bywało chyba normalne a jemu nie wydawało się aby sprawy osobiste i potrzeba wsparcia od kapłana były potrzebne nam wiernym bo on stale walczył i mimo woli był bardziej politykiem aniżeli "pasterzem".Było to zupełne przeciwieństwo do ks. prof. Trygara, który zawsze był pomocny i zachowywał się godnie. Ksiądz Marczak zajmował się mocno sprawami polityki ale niestety nie był dla ducha. Moje wychowanie w rodzinie z tradycjami bardzo katolickimi było rozczarowaniem w sytuacji politykowania przez tego księdza . Kapłan zgodnie z nauką kośioła Chrystusowego powinien być dla ducha i dla ciała. Ponieważ nie mieliśmy przez kilka lat dziecka leczyliśmy się aby je mieć . Po kilku latach urodziło się to upragnione dziecko. Uważaliśmy tego księdza za autorytet więc spowiedź przed chrztem chcieliśmy odbyć u niego mimo tego, że wiele osób ostrzegało wcześniej, że spowiedź u niego to katorga psychiczna nie majaca często nic wspólnego z wiara dlatego jest mało ludzi przy jego konfesjonale. Jakież było rozczarowanie gdy podczas spowiedzi nie słuchając argumentów że brak dziecka nie był z powodu zabezpieczania przed zajściem w ciążę zrugał mnie dlaczego tak długo nie mieliśmy dzieci i żyliśmy jak komuniści w grzechu. Tacy jak wy komuniści ukrzyżowali Chrystusa powiedział. Nie wypadało się kłócić bo żal ściskający gardło i płynące łzy nie pozwoliły na obronę i oczyszczenie się z niesłusznych zarzutów. Wypadało odejść od konfesjonału i powiedzieć temu człowiekowi, że jego postępowanie jest niegodne, niesprawiedliwe i nie majace nic wspólnego z tym czego całe życie uczono nas na religii. Głęboka wiara i chyba szacunek narodzonego tak upragnionego dziecka pozwoliły wytrwać do końca w wierze. Ze łazami w oczach odejście od spowiednika po skarceniu nie wiadomo za co mogło w przypadku małej wiary spowodować odejście od kościoła . Nie odeszliśmy od kościoła ale zaczęliśmy uczęszczać na msze i nabożeństwa do innej parafii do czasu aż odszedł ten obecnie odznaczany za politykę . Wiem że peany na jego cześć mogą dotyczyć wyłącznie działalności politycznej choć dla mnie jest ona w świetle osobistych przeżyć nie do końca wiarygodna. Mogę powiedzieć wprost wielu innych księży zasłużyło się dla wolności i cierpiało ale również byli dla potrzeb ludzkich. W pełni potrafię zrozumieć to co napisał Józef i wierzę w takie podejście ze wzgledu na własne przeżycia.
Odpowiedz
1
@ Tutejszy
dnia 16.02.2011, 23:08 · Zgłoś
Moją babcię też odznaczcie. Wprawdzie zmarła kobiecina 34 lata temu, ale moim zdaniem też była zasłużona w walce.
Co się w tym kraju wyprawia to po prostu do Barei albo Monthy Pytona się nadaje...
Odpowiedz
0
@ aw
dnia 17.02.2011, 08:56 · Zgłoś
ty to mądry nie jesteś
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.