Interwencja: Naprawiono oświetlenie na ul. Piotra Skargi
Do naszej redakcji zgłosił się pan Krzysztof, który od kilku miesięcy podejmował interwencję w sprawie zepsutych latarni przy ulicy Piotra Skargi w Jaśle. Jak relacjonuje nasz czytelnik, pierwsze prośby o naprawę zgłaszał już w grudniu ubiegłego roku. Mimo obietnic urzędników, latarnie przez długi czas pozostawały nienaprawione.

Trzy latarnie które były uszkodzone, miały oświetlać odcinek drogi o długości około 150 metrów. Ich awaria była poważnym problemem, zwłaszcza w zimowych miesiącach, gdy noc zapadała już po godzinie 16. Mieszkańcy okolicy często korzystający z drogi po godzinie 21, chodzili w ciemnościach. Zdarzały się również nieprzyjemne incydenty – jak sytuacja, kiedy ktoś z wiaduktu rzucił petardę, która wybuchła tuż obok przechodnia.
Pierwsza interwencja czytelnika – grudzień
Na początku grudnia pan Krzysztof skontaktował się z biurem Energetyka Miejskiego, będącym podległym stanowiskiem Urzędu Miasta w Jaśle, gdzie po rozmowie otrzymał zapewnienie, że sprawa zostanie pilnie rozwiązana. Kiedy jednak sytuacja nie uległa zmianie, nasz czytelnik ponownie zadzwonił do urzędu. Tym razem został poinformowany, że na miejscu był konserwator, który stwierdził, że niski przejazd pod wiaduktem uniemożliwia dojazd podnośnika. Kolejni urzędnicy, po zmierzeniu wysokości przejazdu, potwierdzili tę informację, ale zapewniali, że problem zostanie rozwiązany.
Niestandardowe rozwiązania
Jak przekazał nam czytelnik, planowano zastosowanie niestandardowego rozwiązania – wynajęcie podnośnika, który miałby dojechać przez pola od strony Sobniowa, kiedy ziemia zamarznie. Kiedy w końcu nadeszła zima, okazało się, że śnieżyca uniemożliwiła dojazd. Dodatkowo pan Krzysztof usłyszał, że latarnie mają być wymienione, co wywołało jego wątpliwości. - Nie wiem, jak mają to zrobić, skoro nie mogą nawet dojechać, by wymienić żarówki. – skomentował.
W ubiegłą środę, tj. 5. lutego, skontaktowaliśmy się z biurem Energetyka Miejskiego. Usłyszeliśmy, że podjęto już kilka prób naprawy, jednak ze względu na niski przejazd nie udało się przywrócić oświetlenia w terminie wcześniejszym. Otrzymaliśmy jednak zapewnienie, że latarnie zostaną naprawione do piątku (7 luty – przyp. red).
O wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się do magistratu w Jaśle. - Naprawa oświetlenia trwała niestety tak długo, ponieważ warunki atmosferyczne i terenowe nie pozwalały na jej zakończenie. Nie istniało alternatywne rozwiązanie techniczne umożliwiające dostęp do uszkodzonych latarni, ponieważ dojazd od ulicy Ceramicznej wiąże się z przejazdem przez rozmokłe grunty. Rozważaliśmy sprowadzenie odpowiedniej zwyżki, jednak warunki terenowe, tj. wiadukt oraz nieckowaty przejazd pod nim, nie pozwoliły na takowy przejazd, mimo prób z kilkoma różnymi zwyżkami. O tych trudnościach informowaliśmy mieszkańca zgłaszającego tę sprawę. - poinformowała Agata Koba, Rzecznik Prasowy Urzędu Miasta Jasła.
Rzeczywiście przejazd pod wiaduktem ma zaledwie 3 m wysokości, a dodatkowo znajduje się tam wzniesienie, które utrudnia przejazd.
Aby przyspieszyć naprawę, wypożyczono specjalistyczne rusztowanie, dzięki któremu awaria została usunięta. - dodaje rzecznik.



Sprawdziliśmy – latarnie świecą
Dzisiaj wieczorem byliśmy na miejscu, aby sprawdzić, czy zapewnienie jakie otrzymaliśmy, ma pokrycie w rzeczywistości. Rzeczywiście, latarnie są sprawne, a droga jest już oświetlona.
Działania urzędników, a moment naszej interwencji
Zakładając dobrą wolę urzędników, można przypuszczać, że nasze zainteresowanie sprawą zbiegło się z momentem, w którym działania naprawcze zostały już zaplanowane i wprowadzone w życie. Kilkutygodniowy okres oczekiwania na naprawę zakończył się po naszej interwencji.
Niski przejazd – służby ratunkowe nie przejadą

Problem z latarniami został w końcu rozwiązany. Pozostaje jednak kwestia infrastruktury, której brak dostosowania do wymogów służb ratunkowych wciąż stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców. Niski przejazd pod wiaduktem, sprawia, że dojazd służb ratunkowych jest niemożliwy. Jest on dostępny jedynie dla samochodów osobowych. Istnieje alternatywna droga, prowadząca od strony ulicy Ceramicznej, jednak jest to nieutwardzona dróżka, która w warunkach deszczowych staje się praktycznie nieprzejezdna dla pojazdów ratowniczych. Mieszkańcy mają nadzieję, że nagłośnienie tej sprawy skłoni władze miasta do podjęcia dalszych działań w celu poprawy infrastruktury drogowej i zapobiegania podobnym problemom w przyszłości.
AJ

