Inwestycja zakończona sukcesem
Pierwszego października w Domu Pomocy Społecznej w Foluszu udostępniono nowy budynek, w którym znajduje się pralnia i kuchnia. Inwestycja powstała w przeciągu ostatnich czternastu miesięcy. Efekty wykonanych prac przyjechał zobaczyć Mirosław Karapyta, marszałek województwa podkarpackiego w Rzeszowie.

Dom Pomocy Społecznej kilka lat temu był na krawędzi likwidacji. Wówczas podjęto starania i zabiegano o wsparcie u wicemarszałka, później wojewody, a dziś marszałka Mirosława Karapyty. Sytuacja była na tyle poważna, że Dom Pomocy Społecznej w Foluszu nie spełniał standardów, dlatego dyrekcja nie miała możliwości przyjmowania nowych mieszkańców. - Gdyby nie pomoc marszałka prawdopodobnie pawilon mieszkalny nie zostałby wyremontowany, a część domu oddano by Caritasowi. Remont trwał prawie 7 lat i trudno było pozyskać środki na jego dokończenie – przypomina Karol Adamski, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Foluszu.


Z czasem jednak wyszły nowe mankamenty związane z pralnią i kuchnią. Pomieszczenia te nie były przystosowane do pracy w nich, a ponadto groziły zawaleniu i utracie zdrowia lub życia przez pracowników DPS - u. Rozpoczęto wobec tego prace budowlane nowej kuchni oraz pralni wraz z zapleczem socjalnym w DPS - ie w Foluszu. Inwestycję realizowano przy udziale finansowym z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego 2007-2013.





- W DPS-ie w Foluszu bywałem niejednokrotnie jeszcze będąc wojewodą. W roku 2010 określaliśmy parametry i standaryzowaliśmy te obiekty. Byłem zaniepokojony, że tego typu duży obiekt może znajdować się w trudnej sytuacji. Jestem pełen podziwu, jeżeli chodzi o wykorzystanie środków europejskich w sposób racjonalny – podkreśla marszałek Mirosław Karapyta. - Były takie obiekty, w których brakowało tylko złotych klamek, całkowicie niepotrzebnie. Dzisiaj jestem naprawdę zadowolony, że te pieniądze, które przepływały przez Urząd Marszałkowski, a więc 5 mln zł przeznaczonych na budowę nowego obiektu, w tym stołówki, jadalni - zostały właściwie wykorzystane – dodaje.

Ogromne zmiany jakie zaszły na terenie DPS - u zauważył również wiceprzewodniczący sejmiku województwa podkarpackiego w Rzeszowie, Dariusz Sobieraj. - To zagospodarowanie tego ośrodka w Foluszu powinno stanowić wzór, jak z dużej upadłości w pewnym okresie został wyprowadzony.

Budowa pralni i kuchni trwała czternaście miesięcy. Pierwszy plan przygotowano na wydatki rzędu 9 mln zł. Udało się jednak zmniejszyć koszty do blisko 5 mln zł. Oprócz tego wykonano przewiązkę łączącą dwa pawilony, dzięki czemu można przejść na drugą część budynku bez konieczności wychodzenia na zewnątrz. Przy realizacji inwestycji często można napotkać na szereg trudności. Tak było i w tym przypadku. - Trafialiśmy ciągle na jakieś niespodzianki w gruncie takie jak niezinwentaryzowane linie elektryczne, wodociągowe, które nie były ujęte na mapach - wyjaśnia Tadeusz Górczyk, etatowy członek zarządu Starostwa Powiatowego w Jaśle.




Dziadownia? Absolutnie, nie
Dom Pomocy Społecznej w Foluszu kojarzy się z tak zwaną przez wiele osób „dziadownią”. Czy dziś ta nazwa ma odbicie w rzeczywistości? - Dzisiaj jest to typowy DPS z nowoczesnym zapleczem kuchennym, pralniczym, pokojami dwuosobowymi. Dawniej w pokojach mieszkało po 10 osób. To są zupełnie inne warunki – dodaje T. Górczyk.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl

