Jajami do celu
Radni gminy Brzyska podjęli większością głosów uchwałę w sprawie zamiaru likwidacji Zespołu Szkół w Lipnicy Dolnej. Na nic się zdały prośby rodziców, argumenty nauczycieli a nawet pieniądze księdza. W proteście przeciwko decyzji radnych w ruch poszły... jaja.
Przed podjęciem decyzji przez radnych w sprawie zamiaru likwidacji placówki, głos zabrali mieszkańcy i nauczyciele szkoły. Wiedzą, że sytuacja w budżecie gminy jest trudna, dlatego zadeklarowali jako darowiznę na rzecz gminy 70 tysięcy złotych. By ratować szkołę, emerytowany ksiądz Stanisław Ulaszek, proboszcz parafii Dąbrówka - Gamrat również podkreślił, że przekaże swoją roczną emeryturę.
Służba mieszkańcom to misja radnych
Burmistrz poprzedniej kadencji Maria Kurowska apelowała do wójta Rafała Papciaka o zdjęcie z porządku obrad punktu w sprawie zamiaru likwidacji szkoły. Odroczenie uchwały, byłoby szansą na poszukanie innych rozwiązań i oszczędności. - Czy my w tej gminie mamy się pozagryzać? Być jeden przeciwko drugiemu jak wilki? Spróbujmy ocalić tę szkołę na rok! - apelowała Maria Kurowska. - Dzisiaj jest dzień Świętego Walentego. To od was Państwo zależy, czy ten dzień będzie dniem miłości, czy się okaże dniem nienawiści. Jeśli się decydujecie na funkcje radnego, to ludzi trzeba kochać i i im służyć, bo to jest wasza misja – dodaje.
„Mowa jest srebrem, a milczenie złotem”
Obawa przed tym, co się powie w otoczeniu mediów jest kwestią bardzo ważną. Przypomniał o tym radnym i sołtysom przewodniczący rady gminy Czesław Węgrzyn. - Pamiętajcie, że wszystko jest nagrywane.
Sołtys wsi Lipnica Dolna zaznaczył, że szkoła w Lipnicy Dolnej to jedyny ośrodek kulturalny mieszkańców. Sam jest ojcem szóstki dzieci, spośród których czwórka uczęszcza do tej placówki. W miejscowości nie ma Domu Ludowego. Chcąc odbudować remizę Ochotniczej Straży Pożarnej w Jaśle usłyszał, że nadaje się jedynie do rozbiórki. Wszelkie pomysły i starania kończą się fiaskiem.
Przewodniczący rady mówił prawdę...
Czesław Węgrzyn w obawie przed odwołaniem przez radnych z funkcji przewodniczącego rady, nie zagłosował zgodnie z własnym sumieniem. Decyzja za podjęciem uchwały w sprawie zamiaru likwidacji Zespołu Szkół w Lipnicy Dolnej została podyktowana większością głosów radnych. - Byłem jestem i będę głosował jak większość radnych - odpowiedział Węgrzyn do zgromadzonych na sali.
W oczach wielu matek popłynęły łzy rozpaczy. Dzieci, rodzice i nauczyciele zaśpiewali „Barkę”, religijną piosenkę lubianą przez papieża Jana Pawła II, patrona szkoły w Lipnicy Dolnej.
Jedenastu radnych głosowało za przyjęciem uchwały w sprawie zamiaru likwidacji Zespołu Szkoły w Lipnicy Dolnej, jeden był przeciwny i jeden wstrzymał się od głosu.
Zespół Szkół w Lipnicy Dolnej jest najmniejszą szkołą w gminie pod względem liczebności dzieci. Na chwilę obecną do szkoły podstawowej uczęszcza 48 uczniów, a w gimnazjum uczy się 25. - Zamierzamy dokończyć budowę sali gimnastycznej w Lipnicy Dolnej. Najlepszym rozwiązaniem byłoby powołanie szkoły społecznej prowadzonej przez stowarzyszenie, osobę fizyczną, czy też zakon. My ze swojej strony będziemy starali się pomagać w każdy możliwy sposób w prowadzeniu szkoły społecznej – powiedział Rafał Papciak, wójt gminy Brzyska.
Tuż po głosowaniu, zdeterminowani i oburzeni decyzją rady uczestnicy spotkania, obrzucili ich jajami. Sprawa została zgłoszona na policję.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl
