Jajka wielkanocne od kurzych po strusie
Beata Konopka z Pielgrzymki już jako dziecko wykazywała zdolności artystyczne. Od małych obrazków po latach doszła do wprawy i dziś maluje obrazy, zdobi szkło i tworzy cuda na wydmuszkach z jajek. Zachwyceni są ci co widzieli. Specjalnie dla naszych Czytelników chcemy pokazać prace kobiety z pomysłem.


Jest samoukiem. Wszystko zawdzięcza sobie, swojej ciężkiej pracy i zapałowi. Techniki malarskie poznawała czytając książki, tygodniki o malarstwie. Dziś w dobie Internetu jest to dużo łatwiejsze. - Ja to uwielbiam. Jeśli się coś kocha, to nie liczy się czasu. Zaczęłam malować obrazy i robię to do chwili obecnej techniką olejną oraz akrylami – opowiada Beata Konopka. - Pomyślałam sobie, że skoro mam butelkę to przydałoby się coś z niej zrobić. Namalowałam więc psa, którego wykonałam przy użyciu gipsu. Inne z kolei ozdobiłam różami. Później do głowy przychodzi pomysł, by wykorzystać szkiełko, koralik, piórko, czy nawet patyki lub korzenie. To jest spontaniczne – dodaje.

Pisanki ręcznie malowane
Cztery lata temu w Dębowcu organizowana była wystawa wielkanocna, w której udział wzięła Beata z Pielgrzymki. Po raz pierwszy pokazała wszystkim swoje pisanki. Pomyślała, że zrobi coś innego niż tradycyjne w kwiatki, wzorki lub drapane. Propozycja jajek jej wykonania była strzałem w dziesiątkę. Spotkała się wówczas z uznaniem innych zdobywając I miejsce. - Powstały wtedy pierwsze pejzażyki. Na wystawę zrobiłam obraz Pana Jezusa w koronie. Ludzie zaczęli interesować się tymi pisankami i tak zostało do dzisiaj – mówi pani Beata.



Jajka od kurzych po strusie
Pani Beata robi pisanki na jajkach kurzych, a w tym roku na gęsich. Na nich szczególnie uwielbia malować. - Są efektowne. Jajka kurze na początku gruntuje na biało, bo są ciemne skorupki. Przy pomocy aerografu robię na nich cienie. Następnie wykonuje szkic i maluje farbkami. Za pomocą gorącego kleju powstają różne wzorki: bazie, listki, czy biedronki – wyjaśnia. Największe pisanki są zrobione na strusich jajach. Te ozdabiają wnętrze mieszkania samej właścicielki. Robią niesamowite wrażenie. Najwięcej czasu pani Beata poświęca twarzom Pana Jezusa, czy Matki Boskiej. - Nie umiem wykonywać wszystkiego jak robot. Mieszam kolory, by dopasować jeden do drugiego. Nie ma chyba dwóch identycznych pisanek – zaznacza.




Benita jej siedmioletnia córka nie odstępuje mamy na krok. Podgląda ją we wszystkim, uczy się i pomaga. – Namalowałam Pana Jezuska, ale chciałbym również zrobić kaczuszki, czy baranki – mówi Benita. – Bardzo mi się podobają pisanki mamy. Też będę takie robić, ale dopiero jak dorosnę - dodaje. Pani Beata widzi w córce duży potencjał. – Ma dużo pomysłów. Staram się jej także podpowiadać. Ostatnio z rolek papieru toaletowego potrafiła wykonać np. ptaszki – wymienia.
Beata Konopka ma swoją stronę internetową: http://www.beatakonopka.yoyo.pl/. Tam mogą Państwo zobaczyć prace wykonane rękami kobiety z Pielgrzymki.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl
