Jasielscy nauczyciele przeszli "trudny" test...
„Pracownicy oświaty zaprotestowali wczoraj przeciw degradacji zawodu nauczycielskiego. Żądają wyższych płac, prawa do wcześniejszych emerytur i zachowania przywilejów i obowiązków wynikających z karty nauczyciela. Strajk zorganizował Związek Nauczycielstwa Polskiego. - Determinacja środowiska nauczycielskiego jest duże - twierdzi Stanisław Kłak, prezes podkarpackiego oddziału ZNP. - Pokazało to już przedstrajkowe referendum, w którym około osiemdziesiąt procent pracowników oświaty poparło akcję strajkową. Ostatecznie na Podkarpaciu zastrajkowało wczoraj 27 146 nauczycieli i pracowników administracyjnych, co stanowi 62,24 proc. ludzi zatrudnionych w podkarpackiej oświacie.” – czytamy w dzisiejszych Super Nowościach.
Wczoraj uczniowie z Podkarpacia nie przyszli do szkół, a rodzice ze zrozumieniem potraktowali nauczycielski protest. Prawie wszyscy uczniowie uczący się w strajkujących szkołach i przedszkolach pozostali w domach. Jednak wszyscy ci, którzy przyszli do szkół, mieli opiekę niestrajkującyh pedagogów.
Jak się okazało, właśnie w Jaśle rodzice najliczniej zlekceważyli nauczycielski apel o pozostawienie dzieci we wtorek w domu. W 26 strajkujących szkołach i przedszkolach pojawiło się 184 dzieci, czyli blisko 2 % normalnie uczęszczających.
W jednym z zespołów szkół miejskich w Jaśle, doszło do niezwykle osobliwej sytuacji. Nauczyciele tej placówki chcieli strajkować. Dyrektorka wytłumaczyła im, że jeśli opowiadają się za strajkiem, to w referendum powinni zamalować kwadracik "NIE". Nauczyciele tak właśnie zrobili, w związku z czym... strajku nie było.
„Co można sądzić o nauczycielach, którzy nie potrafią ze zrozumieniem przeczytać instrukcji referendum i nie są wstanie wyrazić swojej woli w najprostszym z możliwych testów, w którym odpowiada się tylko tak lub nie? Czy tacy ludzie nauczą dzieci zdawania testowych egzaminów? I najważniejsze pytanie. Czy nauczyciele tej szkoły zasługują na podwyżki płac, prestiż i przywileje należne stanowi nauczycielskiemu, czy może powinni odejść na jak najszybsze emerytury?” – czytamy dalej w Super Nowościach.
jnn

