Jasielscy nurkowie uczestniczyli w poszukiwaniach po skoku z zapory w Solinie
Czterech strażaków ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego w Jaśle, którzy w tym czasie pełnili dyżur, uczestniczyło w działaniach poszukiwawczych prowadzonych na Jeziorze Solińskim po dramatycznym zdarzeniu, do którego doszło we wtorkowy wieczór.

__________ Fot. Bieszczadzkie WOPR
Tuż po godzinie 19 służby otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie, który skoczył z zapory w Solinie do wody. Na miejsce skierowano liczne siły ratownicze, w tym strażaków z Leska, ratowników Bieszczadzkiego WOPR, policję oraz specjalistyczne grupy wodno-nurkowe z Jasła i Przemyśla.
Jasielscy strażacy dotarli na miejsce po godzinie 20 i wspólnie z grupą sonarową z Dubiecka oraz nurkami z Przemyśla prowadzili poszukiwania w rejonie wskazanym przez świadków. Działania były wyjątkowo trudne ze względu na głębokość sięgającą około 60 metrów, duże zamulenie dna oraz specyfikę miejsca znajdującego się w pobliżu zapory.
Ratownicy przeszukiwali akwen przy użyciu specjalistycznego sprzętu sonarowego. Łącznie w akcji uczestniczyło 12 nurków Państwowej Straży Pożarnej.
Pomimo wielogodzinnych działań mężczyzny nie odnaleziono. W środę poszukiwania kontynuuje policja, wykorzystując między innymi specjalistyczny dron podwodny z kamerą. Funkcjonariusze prowadzą również czynności mające na celu ustalenie tożsamości mężczyzny oraz wyjaśnienie okoliczności zdarzenia.
Red.


