Jaślanie pomstują na stan dróg po opadach śniegu
Niespełna miesiąc temu Urząd Miasta w Jaśle zapewniał, że miasto jest doskonale przygotowane do akcji "zima". Tymczasem, już pierwsze intensywne opady śniegu zweryfikowały to twierdzenie. Na drogach miejskich oraz chodnikach zalega gruba warstwa lodu i śniegu. Kierowcy nie maja wątpliwości, że drogowcy znów zaspali.

Po nocnych intensywnych opadach śniegu Jasło i region jasielski przykryła gruba, miejscami nawet kilkudziesięciocentymetrowa pokrywa śniegu. O tym, że południowo-wschodni region kraju nawiedzi "Brygida" synoptycy ostrzegali kilka dni wcześniej. Wielu mieszkańców Jasła okolic mogło przekonać się o skutkach zjawiska, kiedy rano wyjechali na drogi miasta i regionu. Mogli spodziewać się, że drogowcy sprostają wyzwaniu, a z nawierzchni ulic szybko zniknie śnieg i lód.


Srogo jednak się zawiedli, o czym świadczą komentarze publikowane w mediach społecznościowych. "Wyjechałam przed 6 rano zza Krakowa. Na wsiach już po 5 jeździły pługi. Do Tarnowa odśnieżone. Obwodnica Tarnowa przejechana cała za dwoma pługami. Tarnów Pilzno droga niemal czarna. Wjeżdżam za Kołaczyce 30km/h. W Jaśle zakopałam się bo jakiś geniusz odśnieżył 1 Maja tak że zawiesiłam się na zaspie jadąc Ducala. Szczęście zaparkowałam jakoś na ulicy. Wyjeżdżam z podwórka i co? Zakopałam się i ledwo wyjechałam drugim autem. Dlaczego ? Bo ulica rozjechana, zaspy na wyjazdach. Parodia, na pipidówach drogowców zima nie zaskakuje a w Jaśle zawsze zawiszeni i dlaczego wylotówki są czarne a centrum to jedno wielkie lodowisko? I dla wyjaśnienia. Wstałam o 4 żeby sobie odśnieżyć podjazd. To nie tak że w Krakowie śniegu nie ma"(pisownia oryginalna) – czytamy w jednym z internetowych wpisów.

Choć opady ustały przed południem to po godzinie 15. poruszanie się ulicami w centrum miasta wymagało od kierowcach dużej cierpliwości. Nawierzchnia pokryta była grubą warstwą zmarzniętego śniegu. Na drogach było bardzo ślisko. Przekonali się o tym m.in. kierowcy, którzy poruszali się ulicą Chopina w kierunku ul. Szkolnej. Szczególnie trudne warunki panowały w rejonie skrzyżowań z ulicami Ujejskiego i Kraszewskiego. Kierowcy mieli spore problemy z hamowaniem i zatrzymaniem swoich pojazdów przed znakami "STOP".

Swoje zastrzeżenia do utrzymania ulic i chodników zgłaszają również piesi. Przez nieodśnieżone chodniki zmuszeni są albo brodzić w głębokim śniegu albo decydują się na własne ryzyko na przejście oblodzonymi ulicami.

Mieszkańcy Jasła czują się rozgoryczeni, bowiem w listopadzie jasielski magistrat zapewniał, że jest dobrze przygotowany do zimy. Na utrzymanie dróg Urząd Miasta w Jaśle zamierza wydać 1,4 mln zł, a o bezpieczeństwo kierowców i przechodniów ma zadbać 7 wykonawców. - Uzyskanie standardu zimowego utrzymania powinno nastąpić w ciągu 4 godzin od chwili ustania niekorzystnych warunków atmosferycznych (opady atmosferyczne, gołoledź), przy czym likwidacja śliskości następuje niezwłocznie od chwili wystąpienia warunków umożliwiających jej rozpoczęcie i prowadzona jest w sposób ciągły – czytamy w komunikacie Urzędu Miasta w Jaśle.
Red.

