Jaślanie uczcili pamięć uczestników Akcji Pensjonat
W poniedziałkowy wieczór (5 sierpnia br.) ulicami Jasła przeszedł Jasielski Marsz Wolności im. Pułkownika Stanisława Dąbrowy-Kostki. Harcerze, przedstawiciele władz samorządowych Miasta Jasła oraz liczne grono mieszkańców miasta już po raz dwunasty w historii uczcili pamięć uczestników Akcji Pensjonat. W nocy z 5 na 6 sierpnia 1943 r. oddział dywersyjny AK pod dowództwem ppor. Zenona Soboty ps. „Korczak” przeprowadził brawurową akcję uwolnienia więźniów z więzienia gestapo w Jaśle.

Zdjęcia z wydarzenie obejrzysz w FOTOGALERII
W tym roku Jasielski Marsz Wolności był głównym punktem miejskich obchodów 81. rocznicy uwolnienia blisko 180 osób z więzienia gestapo w Jaśle, w tym około 67 więźniów politycznych. Uczestnicy wydarzenia zgromadzili się pod pomnikiem Armii Krajowej (ul. Staszica). Najliczniejszą grupę stanowili harcerze z komendy Hufca ZHP Jasło im. Rodziny Madejewskich, którzy od ponad dekady kultywują pamięć o brawurowej akcji żołnierzy AK, która odbiła się szerokim echem nie tylko wśród członków lokalnej konspiracji, lecz również w prasie konspiracyjnej, w tym także na emigracji. Nie zabrakło również przedstawicieli władz samorządowych Miasta Jasła, na czele z burmistrzem Adamem Kostrząbem.
- Dzisiaj spotykamy się w tym miejscu, przy Skwerze Uczestników Akcji Pensjonat, aby wspomnieć o tych, którzy wzięli w niej udział. Była to niezwykle brawurowa akcji. Więzienie, w którym znajdowali się więźniowie polityczni, było jednym z największych w Generalnym Gubernatorstwie. Pomimo tego, że było bardzo mocno strzeżone i otoczone murem udało się uwolnić, bez jednego wystrzału, wszystkich uwięzionych. Akcja pod kryptonimem “Pensjonat” była szeroko komentowana w całej okupowanej Polsce i na emigracji. Mówiły o niej również alianckie rozgłośnie radiowe, a według jednej z głoszonych hipotez, to właśnie chęć odwetu za Akcję Pensjonat, mogła być przyczyną zniszczenia Jasła. Z tego miejsca chciałbym przypomnieć, że ten rok jest dla naszego miasta szczególny. Obchodzimy w nim bowiem osiemdziesiątą rocznicę wysiedlenia i zniszczenia Jasła. Jest to dla nas bardzo bolesna rocznica. Jasło zostało doszczętnie zniszczone przez Niemców. Niech ten dzień będzie dla nas przypomnieniem, jak wiele możemy osiągnąć działając razem w imię wyższych wartości - mówił Adam Kostrząb.

O tym, co wydarzyło się pamiętnej nocy z 5 na 6 sierpnia 1943 r. przypomniał druh Krzysztof Kapłon. Ze szczegółami opisał on przebieg akcji oraz zaangażowanie poszczególnych członków oddziału dowodzonego przez ppor. Zenona Sobotę ps. „Korczak”. Oliwia Sułyk odczytała z kolei notkę biograficzną o plut. Józefie Okwiece ps. „Trójka”.

Organizatorzy wydarzenia nie zapomnieli również o części artystycznej. Instrumentaliści z Miejskiej Orkiestry Dętej zagrali hejnał Jasła. Karolina Polak, utalentowana wokalistka zaśpiewała hymn Jasielskiego Marszu Wolności, do którego słowa napisał i skomponował muzykę Piotr Hudyma, jaślanin, absolwent I Liceum Ogólnokształcącego w Jaśle. W części artystycznej harcerze wyrecytowali również wiersze autorstwa uczniów jasielskich szkół, nagrodzonych w Turnieju Wiedzy o Jaśle. Wcześniej odegrano hymn Armii Krajowej. Obsługę techniczną wydarzenia zapewnili pracownicy Jasielskiego Domu Kultury.

Po zakończeniu oficjalnej części poniedziałkowej uroczystości, jej uczestnicy uformowali pochód na czele z druhem Wiesławem Hapem, prezesem Stowarzyszenia Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego, aby podążając trasą odskoku oddziału dowodzonego przez “Korczaka” dotrzeć na plac przy kościele parafialnym św. Faustyny. Tam czekali już na nich strażacy ochotnicy, których zadaniem było czuwanie nad bezpieczeństwem osób zgromadzonych wokół ogniska oraz ks. Jan Reczek, miejscowy proboszcz. Kapłan zaprosił wszystkich zgromadzonych do wspólnej modlitwy. W asyście strażaków ochotników zapalono ognisko - symboliczny ogień pamięci.

Ostatnim akcentem wydarzenia było wspólne śpiewanie piosenek żołnierskich i pieśni religijnych.

