Jaślanie zawiedli
103
23.855,78 zł zebrali wolontariusze w Jaśle podczas 17. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, z czego ponad 2 tys. zł pochodzi z licytacji. To dużo mniej niż w ubiegłym roku. Czy to znaczy, że jaślanie nie mają serca, nie wierzą w sens tej akcji, czy też podejrzewają o nieuczciwość Jurka Owsiaka. A może powód jest zupełnie inny? Tylko jaki?
Więcej zdjęć w <Galerii Tomasza Wrony>







Przypomnijmy, że w tym roku WOŚP zbierała na specjalistyczny sprzęt usg, dzięki któremu będzie można łatwo i szybko zdiagnozować raka u dzieci, co z kolei doprowadzi do całkowitego wyleczenia. Fundacja WOŚP zamierza wyposażyć w takie urządzenia po trzy placówki w każdym województwie. Czy jest szansa, że Jasło będzie jednym z takich ośrodków? Przez ostatnie 10 lat Szpital Specjalistyczny w Jaśle wzbogacił się o sprzęt, którego koszt znacznie przewyższał kwotę uzyskaną podczas WOŚP. – Jestem zszokowany tegoroczną akcją. Człowiek przestaje wierzyć w sens tego co robi. Wiem, że było dzisiaj bardzo zimno, ale miałem nadzieję na gorące serca jaślan – mówi rozgoryczony Tomasz Strzępek, szef sztabu w Jaśle.
Publiczność nie dopisała także na rynku, podczas koncertów. Jedynym pozytywnym akcentem była licytacja, w trakcie której sprzedano piłki z autografami siatkarzy Asseco Resovii Rzeszów oraz piłkarzy Gamratu Czarnych Jasło, a za 300 zł wylicytowano koszulkę z autografami siatkarzy Asseco Resovii Rzeszów. Pod młotek poszły także: zestaw srebrnej biżuterii, kubek z rosyjskiej porcelany, sprzęt elektroniczny i szereg innych przedmiotów.
(omega)
