Jasło bez Sądu Pracy?
Prawdopodobnie z dniem 1 kwietnia zostanie zamknięty Sąd Pracy w Jaśle. I nie jest to wcale żart primaaprilisowy, lecz decyzja Ministerstwa Sprawiedliwości. Oficjalnie podyktowana spadkiem liczby wpływających spraw pracowniczych na przestrzeni ostatnich lat.

Z tym akurat nie zgadza się Marian Szmyd, prezes Sądu Rejonowego w Jaśle. - Jeżeli patrzeć tylko na statystyki, to pozornie ta decyzja wydaje się być słuszna, ale ja mam wątpliwości. Sprawy do Wydziału Pracy w poszczególnych latach wpływały bardzo różnie. Bywały lata, że w ciągu roku tych spraw było około 800, ale średnio jest ich około 300-400. Wyjątkowy był rok ubiegły, gdzie wpłynęło tylko 111 spraw, ale już dziś – a jest koniec stycznia – mamy ich 40 – wyjaśnia prezes.

Decyzję o likwidacji sądów pracy, oczywiście w poszukiwaniu oszczędności, podjęło Ministerstwo Sprawiedliwości. Ale czy słuszną? Jeżeli Sąd Pracy w Jaśle rzeczywiście zostanie zamknięty, to mieszkańcy powiatu będą dochodzić swoich praw w Sądzie Rejonowym. To wiąże się nie tylko ze stratą czasu, ale przed wszystkim większymi kosztami. Gdzie więc ta ekonomia? - To nie tak blisko, poza tym nie każdy ma samochód, nie każdy ma środki, aby dotrzeć do Krosna. Patrzę na tę decyzję z żalem, bo byłem zaangażowany ogromnie w budowę sądu oraz remont starej części i nagle sąd zaczyna się kurczyć – mówi z żalem Marian Szmyd.

Sąd Pracy w Jaśle istnieje do 1 lipca 1985 roku. W październiku 2008 roku oddano do użytku nową siedzibę, której budowa wraz z wyposażeniem kosztowała około 6 mln zł. Obok Sądu Pracy mieści się w niej Wydział Karny wraz z obsługą oraz biura kuratorów sądowych. Teraz spora część budynku, który w niczym nie ustępuje standardom europejskim będzie zionęła ponurą pustką.
W ciągu 25 lat istnienia Sądu Pracy w Jaśle rozpatrzono kilkadziesiąt tysięcy spraw i - jak nas zapewnia prezes - nigdy nie było opóźnień ani zaległości w ich prowadzeniu. A wyniki licznych kontroli Wydziału były zawsze pozytywne. - Nie można tylko kierować się statystyką, ponieważ zadaniem Sądu Rejonowego jest rozpoznawanie spraw szybko i sprawnie i my to robimy. Wydział oceniany był bardzo wysoko, zarówno pod względem sprawności, jak i poziomu orzecznictwa, a to jest chyba najlepszy miernik do tego, by tego Wydziału nie likwidować – tłumaczy Szmyd.

O utrzymanie Sądu Pracy zabiegają także lokalne władze, choć niewiele mogą zrobić. - Próbujemy rozmawiać z władzami wojewódzkimi i prosić o ponowne przeanalizowanie i przemyślenie sprawy. Są to jednak rozmowy nieoficjalne, bo nie mamy też oficjalnej informacji na ten temat – zaznacza Adam Kmiecik, starosta jasielski.
(kp)
Sprostowanie dotyczące artykułu: „Jasło bez Sądu Pracy?”
Decyzja w sprawie likwidacji Sądu Pracy nie została jeszcze podjęta lecz przygotowany jest dopiero jej projekt.
Zamiar taki powstał w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdyż tylko Minister Sprawiedliwości władny jest do utworzenia bądź likwidacji wydziału, a nie jest to decyzja Sądu Okręgowego w Krośnie.
Należy podkreślić że Pan Prezes Sądu Okręgowego w Krośnie od początku był przeciwny likwidacji Sądu Pracy w Jaśle i czynił oraz czyni starania by Sąd Pracy w Jaśle pozostał.
Ponadto mieszkańcy powiatu jasielskiego będą dochodzić swoich praw w Sądzie Rejonowym, a nie w Sądzie Okręgowym w Krośnie.
29.01.2011
