Jerzy Borcz - Wywiad z kandydatem do sejmu RP
Jerzy Borcz – „Dlatego polityka to moje życie, ale moje życie to nie tylko polityka.”
Jerzy Borcz, wykładowca matematyki i statystyki w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Krośnie. Autor prac naukowych z matematyki i ochrony środowiska. Obecny Radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego. Działacz społeczny – organizator Parady Narodów Europy.
W latach 1997-2001 Senator RP, członek Komisji Nauki i Edukacji oraz grup bilateralnych polsko-francuskiej i polsko-japońskiej. Wiceprzewodniczący Panelu Oświatowego Międzyparlamentarnej Inicjatywy Środkowo-Europejskiej.
W 2000 r. w Irlandii ukończył Kurs Pozyskiwania Funduszy Europejskich . W tym samym roku w San Marino uzyskał Certyfikat Promotora Zdrowia za obronę rynku polskich leków.
Wyróżniony srebrnymi odznakami Polskiego Związku Szachowego i Polskiego Związku Motorowego.
W latach 1998 – 2002 radny Sejmiku, przewodniczący komisji do spraw utworzenia wyższych uczelni (Jarosław, Krosno, Sanok, Przemyśl, Tarnobrzeg).
W Senacie - sprawozdawca Ustawy o Powołaniu Uniwersytetu w Rzeszowie.
Odznaczony za te osiągnięcia złotym krzyżem zasługi przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Panie Senatorze często bywa Pan w Jaśle?
Tak. Mam tutaj rodzinę ze strony żony.
Staruje Pan z 4 miejsca z listy Platformy Obywatelskiej do Sejmu. Jak Pan ocenia szanse PO w nadchodzących wyborach?
Mam duże nadzieje, że Platforma Obywatelska wygra wybory w kraju i wielkie marzenia Polaków o wolnej i nowoczesnej Ojczyźnie nareszcie się spełnią.
A jeśli nie wygra?
Nie zakładam takiego scenariusza. Byłby on dla Polaków bardzo smutny. Niespełnione nadzieje i niedotrzymane obietnice wyborcze spowodowałyby kolejny kryzys w państwie i konieczność nowych wyborów. Zapewne nastąpiłaby kolejna fala emigracji młodych, wykształconych ludzi pozbawionych perspektyw godnego życia w naszym kraju.
Wróćmy więc do bardziej według Pana optymistycznego scenariusza, że PO wygra. Z kim PO stworzy koalicje?
Najlepszym dla Polski rozwiązaniem byłoby wyborcze zwycięstwo Platformy w takich rozmiarach, które umożliwiłoby samodzielne powołanie rządu i wzięcie całej odpowiedzialności za kraj.
Czy to możliwe?
Decydujący głos mają wyborcy. To oni wybiorą drogę, którą przez najbliższe lata będzie kroczyła Polska. Jeśli zwycięży roztropność będziemy mieć ogromne szanse w nowoczesnej Europie. W przeciwnym wypadku znowu zmarnujemy bezpowrotnie parę lat.

Jerzy Borcz i Donald Tusk na spotkaniu w Rzeszowie
Jaki pomysł na Polskę ma Platforma Obywatelska?
Program Platformy Obywatelskiej opracowany przez najwybitniejszych fachowców w poszczególnych branżach jest jedyną atrakcyjną ofertą na polskiej scenie politycznej. O tym wiedzą również nasi polityczni przeciwnicy. Dlatego starają się ze wszystkich sił sprowadzić kampanię wyborczą do taniego efekciarstwa. Unikają prawdziwej merytorycznej debaty programowej dotyczącej rozwiązania najważniejszych kwestii gospodarczych i społecznych. My natomiast mówimy prosto: Po pierwsze gospodarka, po drugie wzrost nakładów na służbę zdrowia i edukację. Po trzecie obniżenie podatków i wprowadzenie podatku liniowego. Po czwarte uproszczenie procedur dla przedsiębiorców. Po piąte zdecydowanie wyższe zarobki. Po szóste dynamiczna polityka zagraniczna w Unii Europejskiej. Po siódme ograniczenie zaangażowania polskich sił zbrojnych w kosztownych misjach. Po ósme faktycznie tanie państwo bez zbędnej biurokracji i bez marnotrawienia pieniędzy podatników.
Co platforma oferuje naszemu regionowi?
Szczególnie korzystny dla naszego regionu jest nasz Program Wyrównywania Szans.
Zakłada on zwiększenie inwestycji na tak zwanej ścianie wschodniej. W przypadku jego wdrożenia mamy szanse na nowe drogi i mosty. Mam tu oczywiście na myśli głównie budowę wielopasmowej drogi łączącej region z Via – Baltica. To spowoduje automatycznie rozwój turystyki, uatrakcyjni region dla potencjalnych inwestorów i zahamuje odpływ ludzi z Podkarpacia.
Najważniejszy jednak moim zdaniem dla takich miast jak Jasło, Krosno, Sanok jest rozwój przemysłu. Przemysł jest bowiem kołem napędowym gospodarki.
Z jakim hasłem staruje Pan do tych wyborów ?
Takim samym, z jakim wygrałem wybory w 1997 roku.
To znaczy?
„Nie atakuję ludzi, atakuje problemy”. Jest to hasło jak najbardziej aktualne w obecnej rzeczywistości politycznej, w której szargane są autorytety, pełno jest inwektyw i prymitywnych wyzwisk, zaś brutalność kampanii przekracza wszelkie normy przyzwoitości.
Jest Pan bardziej społecznikiem, politykiem czy może pedagogiem?
Staram się jak umiem najlepiej łączyć te sfery aktywności. Często się one przeplatają. Wydaje mi się, że jeśli człowiek jest tylko politykiem, to łatwo traci kontakt z rzeczywistością. Przestaje wówczas rozumieć ludzi i czuć ich problemy. Dlatego polityka to moje życie ale moje życie to nie tylko polityka.

Wręczanie nagród podczas Parady Narodów
Dziękuję serdecznie za wywiad.
Ja również i pozdrawiam internautów
Z Jerzym Borczem rozmawiał
Daniel Baron
