Kąpiel nad rzeką. Czy to niebezpieczne ?
Upały, które towarzyszyły nam w ostatnich tygodniach sprzyjały wypoczynkowi nad wodą. Wielu mieszkańców Jasła i okolic zażywało kąpieli nad rzeką. Sanepid jednak przed tym przestrzega, ponieważ występują w niej drobnoustroje, które mogą być niebezpieczne dla człowieka.

W tym roku na terenie powiatu jasielskiego nie zgłoszono organizacji kąpielisk. Gdyby jednak takie występowały, Inspekcja Sanitarna przeprowadza wówczas badanie wody, by zapewnić osobom kąpiącym się pełną ochronę i bezpieczeństwo dla zdrowia.
Bezpiecznie w basenie
Zaleca się kąpiel w miejscach, w których jakość wody jest znana, będąca pod częstym nadzorem Sanepidu. - Jedynym bezpiecznym miejscem do kąpieli są basen otwarty i kryta pływalnia. Te obiekty są pod naszym nadzorem i woda w nich badana jest każdego miesiąca, a w basenie otwartym dwa razy w miesiącu. Ponadto jeżeli zgłaszane są interwencje, nie lekceważymy ich i pobieramy kontrolne próbki wody do badania – tłumaczy Grażyna Tusińska – p.o. zastępcy Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Jaśle.
Nie ryzykuj..
Ryzyko zakażenia się różnymi chorobami występuje w przypadku kąpieli w wodach powierzchniowych niebadanych. Częstą przyczyną zachowania może być spożycie nieuzdatnionej bądź zanieczyszczonej wody przez ścieki. Podczas przeprowadzanych badań najczęściej wykrywanymi bakteriami są Escherichia coli, paciorkowce kałowe, czy salmonella.
- Kąpiel w akwenie, w którym stwierdzi się pałeczki salmonelli, grozi poważnymi zaburzeniami układu pokarmowego. Jeśli bakterie dostaną się do przewodu pokarmowego, mogą spowodować nieżyt żołądka i jelit, czyli biegunki i wymioty. Jest to szczególnie groźne dla małych dzieci i osób starszych - wyjaśnia Dorota Gibała, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanepidu w Rzeszowie. Skwar sprzyja rozwojowi salmonelli, dlatego w lecie odnotowuje się najwięcej przypadków zatrucia. - Objawy bywają różne, w zależności od czynnika wywołującego chorobę, od stanu chorego i jego odporności. Większość zatruć przebiega łagodnie i da się uniknąć wszelkich leków, ale w przypadku np. małych dzieci czy osób starszych nieleczona choroba może doprowadzić nawet do śmierci – dodaje Gibała.
Cuchnąca, mętna zupa
Kolejnym poważnym zagrożeniem dla kąpiących się są sinice. Wysokie temperatury sprzyjają ich rozwojowi. Przybierają one kolor turkusowy, po czym stają się cuchnącą, mętną zupą. Charakterystyczna dla nich jest piana zbierająca się na brzegu zbiornika. - Wystarczy zachłysnąć się zakażoną wodą, żeby pojawiły się mdłości i wymioty, biegunka, bóle brzucha, wzdęcia, przykurcz mięśni gładkich czy kolka. Toksyny sinic uszkadzają też wątrobę i układ nerwowy. Kąpiel w kwitnącej wodzie powoduje wysypkę, gorączkę i wymioty, czasem nawet drżenie mięśni czy utrudnienia w oddychaniu. Jeśli już wystąpiły objawy, potrzebna jest pomoc lekarska – ostrzega rzecznik Stacji Sanepidu w Rzeszowie.
Kary za brak wyobraźni
Od wielu lat problem stanowi kąpiel w strefie ochronnej ujęcia wody, która jest zakazana, a niedostosowanie się do nakazów, zakazów lub ograniczeń podlega karze grzywny. Sytuacja pojawia się corocznie pomimo wielu interwencji. Woda powinna być chroniona przed zanieczyszczeniami, by każdy z nas mógł bez obaw pożywać zdrową wodę.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl

