Katarzyna Hendzel potrzebuje pilnie pomocy!
Historia 31-letniej młodej kobiety, która w ostatnich kilku miesiącach tak wiele przeszła jest zatrważająca. Katarzyna Hendzel z Dąbrówki została najprawdopodobniej ukąszona przez owada. Od tego momentu rozpoczęły się poważne problemy zdrowotne, które w szybkim tempie przerodziły się w walkę o życie. Kasia potrzebuje jednak pomocy finansowej na intensywną rehabilitację.

fot. Facebook Parafia pw. św. Marii Magdaleny w Brzyskach
Zbiórka już jutro!
Jutro 30 września br. odbędzie się zbiórka przy kościołach w Brzyskach i Błażkowej na rzecz chorej Katarzyny Hendzel z Dąbrówki, która została ukąszona najprawdopodobniej przez owada. 8 czerwca br. kobieta obudziła się ze śladami ugryzienia w okolicy nadgarstka i z opuchniętą ręką. Od tego czasu rozpoczął się horror 31-letniej Kasi.

fot. Facebook Parafia pw. św. Marii Magdaleny w Brzyskach
Jad w piorunująco szybkim tempie zaczął atakować inne organy wewnętrzne 31-latki, a ona sama traciła przytomność. Z rzeszowskiego szpitala została przewieziona do Jasła. Jej nerki przestały pracować, ciśnienie i saturacje były niskie, w dodatku wdała się sepsa. Młoda kobieta nie dawała za wygraną, nie chciała się poddać nadchodzącej śmierci. Pomogli jej w tym lekarze. - Jednak dzięki Opatrzności Bożej i staraniom jasielskich lekarzy, tutaj należą się ogromne podziękowania dla lek. med. Grzegorza Litwickiego. Po czterech dniach jej stan jakby zaczął się poprawiać, ale to dopiero początek gehenny jaką przeszła. Toksyny spowodowały uszkodzenie czy wręcz zniszczenie tkanki miękkiej rąk – czytamy w apelu o pomoc dla Katarzyny Hendzel.
Kobieta przeszła siedem operacji polegających na oczyszczeniu i usunięciu zgorzeli, a następnie dr n. med. Zygmunt Sanocki rozpoczął przeszczepy skóry. Rany bardzo powoli się goją, a największy ból sprawiały jej zmiany opatrunków, które nie mogły się odbyć bez podania morfiny. Na chwilę obecną kobieta cierpi na niedowład czterokończynowy. Pierwsza rehabilitacja miała miejsce na oddziale intensywnej terapii, dzięki której dzisiaj może przekręcić się samodzielnie na bok. Potrzebne są kolejne turnusy. Niestety na Narodowy Fundusz Zdrowia są one możliwe dopiero na początku przyszłego roku. Dzięki zbiórce pieniędzy w kościele w Dąbrówce Kasia rozpocznie dwutygodniową rehabilitację w Krynicy Zdroju. To bardzo ważne szczególnie, że lekarze dają nadzieję, na to, iż będzie mogła jeszcze samodzielnie chodzić. Katarzyna Hendzel to bardzo silna kobieta, która pomimo cierpień i wielu wylanych łez chce spełnić swoje marzenie. Wierzy w to, że przyjdzie dzień, kiedy będzie mogła jeszcze uczyć małe dzieci w przedszkolu, ale do tego potrzebne są pieniądze na kosztowne rehabilitacje kobiety. Niestety rodzina nie jest zamożna, a jeden dzień walki w krynickim szpitalu to koszt 200 zł.
Jutro odbędzie się zbiórka na rzecz chorej Katarzyny Hendzel pod kościołami w Brzyskach i Błażkowej. Ponadto podczas meczu derbowego Wisłoka Błażkowa-Liwocz Brzyska również będzie prowadzona zbiórka pieniędzy. Osoby, które chciałyby ją wesprzeć w dalszym leczeniu mogą również wpłacać środki na konto bankowe: Katarzyna Hendzel Dąbrówka, Bank PKO BP SA: 14 1020 2964 0000 6502 0058 9614.
Ilona Dziedzic

