Kibic i antykibic, czyli za i przeciw
Kibice, którzy nie zakupili biletów zasiądą przed telewizorami, by oglądnąć pierwszy mecz Euro2012 Polski z Grecją i Rosji z Czechami. Atmosfera jest już potęgowana od wielu tygodni. Dali się w to wciągnąć również nasi jasielscy politycy. Inni natomiast nie szaleją ze szczęścia, na myśl o Euro 2012.

Jedni uważają, że jeśli kibic charakteryzuje się ilością zmrożonego piwa to zdecydowanie są "anty". Flagi powiewające na samochodzie postrzegają za obciach i ich profanację, a kiedy jest Dzień Flagi, trudno ją gdziekolwiek zauważyć. Wszystko jest dla nich na pokaz i bez treści. Są również ci, którzy potrafią się cieszyć z mistrzostw. Nawet politycy będą świętować to wydarzenie na swój sposób.

- Będę używał płynów tych firm, które są oficjalnym sponsorem UEFA i reprezentacji Polski na Euro 2012. Ubiorę krótkie spodnie, założę korki, koszulkę, getry i napompuje piłkę. Po pierwszym meczu zadzwonię do trenera Smudy i powiem, że jestem w gotowości do gry – podkreślił poseł PiS Bogdan Rzońca.

- Jadę do Krakowa i będę oglądał mecz w strefie kibica na błoniach. Chce to przeżyć z kibicami krakowskimi. Mam krawat, szalik zawieszony w samochodzie. Kupiłem również mały gadżecik dla wnuczki. Zdecydowanie polityka schodzi na drugi plan, oby było spokojnie i sportowo – zaznaczył Zbigniew Dranka, radny powiatowy.
Utwór „Koko Euro spoko” przypadł do gustu?
I choć hymn polskiej reprezentacji na Euro nie przypadł wszystkim do gustu, to jednak wielu nuci utwór zespołu Jarzębina. - Swego czasu pracowałem w marketingu i wiem jakie są założenia tego hymnu. Musi być prosta linia melodyczna, utwór który da się zaśpiewać co najmniej po angielsku. Wedle wszelkich standardów moim zdaniem ten utwór spełnia swoje zakładane potrzeby, jest łatwy i chwytliwy – uważa Andrzej Gajecki, przewodniczący struktur PO w Jaśle.
Zbigniew Dranka podziela zdanie większości internautów, którzy sami zadecydowali o tym, że to właśnie ten utwór, będzie hymnem na Euro 2012. - Podzielam ten wybór, ponieważ nawiązuje ten utwór do folkloru. Okazuje się, że melodia się przyjeła, śpiewają ją przedszkolaki, ludzie dorośli i młodzież. Melodia jest skoczna nawiązująca do ludowych rytmów i niech będzie właśnie tak beztrosko.
Odmienne zdanie na ten temat ma poseł Rzońca. - Mam mieszane uczucia. Większość wybrała ten utwór. Uważam, że poprzednie polskie przeboje piłkarskie związane z Mistrzostwami Świata były lepsze np. w wykonaniu Bohdana Łazuki, Maryli Rodowicz czy Andrzeja Dąbrowskiego.
Być albo nie być dla minister Muchy?
Minister sportu Joanna Mucha od czasu, kiedy została powołana na tę funkcję strzela sobie gole, do własnej bramki. Po serii wpadek minister resortu, który jest jej zupełnie obcy stała się obiektem żartów i dowcipów. Jak podają media prasowe, Mucha ogranicza swoje wystąpienia medialne przed Euro, by po raz kolejny nie popełnić żadnej gafy. - Żal mi tej Pani ministry, ona chyba też żałuje, że podjęła się tej roli. Wydaje mi się, że dużo lepiej prezentowała by się na ,,wybiegu" podczas rewii mody – uważa poseł Rzońca.
- Postanowiono znaleźć menadżera dobrze wykształconego, mówiącego w paru jezykach. Uważam, że najlepszy dyrektor szpitala nie będzie lekarzem,najlepszym dyrektorem szkoły nie będzie nauczyciel. Tak samo myślę, że ministerstwem sportu powinien zarządzać menadżer mając do współpracy ludzi, którzy znają się na niuansach sportowych. Do tej pory z ministrami sportu mieliśmy dosc duży kłopot, zarówno gdy władze sprawował PiS. Poszukano wreszcie człowieka, który nie ma wiele wspólnego ze sportem, ale jest dobrym menadżerem i organizatorem – stwierdził Gajecki.
Mecz Polski z Grecją już o 18.00, a więc ” do boju do boju Polsko” zaśpiewają zapewne kibice biało-czerwonych.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl

