Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Kij służy do gry - nie do przemocy - Łukasz Jachimek - wywiad

3
Rozmowa przeprowadzona dnia 3 sierpnia 2006 z Łukaszem Jachimkiem – młodym, uzdolnionym trenerem jasielskiej drużyny baseballowej JKB Pantery Jasło, a także nauczycielem wychowania fizycznego i rewalidacji indywidualnej w Specjalnym Ośrodku Szkolno Wychowawczym w Jaśle.

Natalia: Dla wielu mieszkańców Jasła, baseball już dawno wymarł w naszym mieście. Jednak po ponad 6 latach, utworzona została drużyna JKB Pantery Jasło. Skąd właściwie taki pomysł i kto był jego inicjatorem?

Łukasz Jachimek: Inicjatorami byli prezesi Panter np. Paweł Stygar. Pomysł ten wziął się stąd, iż dawniej, wielu jaślan grało w baseball. Trenowałem tę dyscyplinę przez ok.10, 11 lat, po czym nastąpiła przerwa. Po tym jak przestaliśmy grać, czegoś zaczęło nam brakować. Teraz większość zawodników ukończyła studia, znalazła sobie pracę, więc znaleźli chwilkę czasu i postanowiliśmy reaktywować drużynę, udało nam się to i jakoś idzie.

 

N: Pierwszy mecz rozegraliście w Żorach i ku zdziwieniu wielu ludzi, był on dla Was zwycięski. Jakie odczucia towarzyszyły Tobie jak trenerowi przed meczem? Czy byłeś nastawiony na zwycięstwo, czy raczej na przegraną?

Ł. J: Powiem tak, jadąc na mecz, trenowaliśmy dokładnie od 2,5 tygodnia.  Początek spotkania nie był dla nas zbyt udany, pierwsze zmiany, a my przegrywamy. Chłopcy trochę się załamali, ale kilka dobrych odbić, kilka dobrych sytuacji, akcji i wygraliśmy. Chwała za to chłopakom. Okazało się, że jednak tej gry się nie zapomina i jest to kwestią przypomnienia, treningów, sparingów. Mam nadzieję, że wyniki dalej będą pozytywne.

 

N: Kolejny dwómecz z Kędzierzynem Koźle również przyniósł Wam zwycięstwo. W końcu przyszedł czas na drużynę KSB Wrocław. Zajmowali oni bezpośrednio 2 lokatę w tabeli, depcząc Panterom po piętach. Satysfakcjonowała ich tylko wygrana i dopięli swego. Co było przyczyną waszej porażki?

Ł. J: Przyczyną było na pewno brak treningów, brak ogrania, a także fakt, iż kilku naszych graczy wyjechało za granicę i po prostu nie mogło być ich na tym meczu. Po drugie drużyna z Wrocławia jest bez wątpienia silną drużyną. Jeśli chodzi o zawodników rodem z Wrocławia w tejże drużynie, to jest ich tylko 3, reszta jest natomiast z Kutna, Jastrzębia. Przyczyną tego jest to, że w mieście tym jest AWF i istnieje tam kierunek o specjalizacji baseball, toteż studenci kształcą się w tym kierunku, po czym grają dla wrocławskiej drużyny. Noi niestety nie udało nam się wygrać.

 

N: No, ale walka o 1 ligę toczyła się dalej, wygrana meczu w Miejskiej Górce dawała Wam możliwość gry w play- offach. Czy mógłbyś powiedzieć coś więcej na temat tego spotkania?

Ł. J:  Mecz ten przeszedł do historii. Na wstępie wytłumaczę, że PZB ustalił przepisy, które pozwalały na grę w 2 -ej lidze, zawodnikom z 1- ej ligi. Noi tak wystawili swoją drużynę przeciwko nam. W ich zestawieniu grało 7 zawodników pierwszoligowych. Przegraliśmy jednym punktem. Wspomnę jeszcze, że mecz sędziowany był przez miejscowych arbitrów, co jest rzeczą absurdalną. Warto zaznaczyć, że po naszym meczu Miejska Górka rozgrywała mecz z Wrocławiem i wystawili oni na ten mecz, głównie młodych zawodników. Co więcej wygrali oni z Wrocławiem, co jest już zupełnie zastanawiającą sprawą.

N: Patrząc w tabelę widzimy, iż plasujecie się na 3 miejscu. Jesteście debiutantami w tym sezonie, ale pokazaliście, że z Jasłem także trzeba liczyć się, jeśli chodzi o walkę o 1 ligę. Czy zawodnicy czują niedosyt ze względu na to, iż nie udało się awansować?

Ł. J: Oczywiście. Naszym głównym celem było wejście do 1- ej ligi, ale na początku zaznaczyłem chłopakom i prezesom, że jeżeli nie uda nam się awansować to nic się nie stanie. Może to głupio zabrzmi, ale cieszę się, że nam się to nie udało, gdyż jestem zdania, że co się odwlecze, to nie uciecze. Lepiej ograć się w 2- ej lidze i dopiero potem wystartować w wyższej lidze. Rzeczą, która mnie cieszy jest to, że kilku zawodników, którzy dawniej grali w baseball, zgłosiło chęć powrotu do drużyny i jest nadzieja, że znowu będziemy drużyną liczącą się w 1-ej  lidze w Polsce i na Mistrzostwach Europy.

 

N: By drużyna mogła funkcjonować muszą być dostarczane odpowiednie środki finansowe. Jak ma się kwestia sponsoringu w Waszym zespole?

Ł. J: Mamy kilku sponsorów, którzy na dzień dzisiejszy dają nam takie, a nie inne pieniądze, nie są to jakieś kolosalne kwoty, ale warto zaznaczyć i podziękować im od razu z góry, za to, że zgodzili się dając nam w ciemno pieniądze, bo nie wiedzieli co to jest, czy te pieniążki się im zwrócą, czy zrobimy im jakąś reklamę. Sponsorują nas takie firmy jak np. Habys, Gamrat, MPM, Jafar, który zorganizował nam wyjazd, Hesta, która udostępniła nam po tańszych cenach swoje samochody, także też są to nasi sponsorzy.

 

N: Wasze treningi odbywają się dwa razy w tygodniu na obiekcie MOSIR’u. Czy boisko udostępniane jest Wam odpłatnie, czy też nie?

Ł. J: Nie. Mamy z nimi podpisaną umowę, w której zawarte jest, że za każdą godzinę treningu, musimy im płacić 42 złote z groszami. Po zliczeniu miesięcznych kosztów treningów i meczów, które były u nas rozgrywane, otrzymamy kolosalną sumę, jaką jest ok. tysiąc złotych. Tak więc są to ogromne koszty, które praktycznie płacimy za samo trenowanie.

 

N: 1 sierpnia ruszyła Wakacyjna Szkółka Baseballu dla młodzieży. Zostały utworzone 3 kategorie wiekowe, widzimy więc, że swoich sił będą mogli spróbować zarówno starsi jak i młodsi. Skąd wogóle wziął się taki pomysł?

Ł. J: Aby jakakolwiek drużyna seniorska miała byt, musi mieć zaplecze. Dzieci i młodzież są przyszłością. Zainteresowanie baseballem w Jaśle jest duże, już podczas naszych meczy, młodzi ludzie, młodzi chłopcy przychodzili do nas i pytali się, czy może w przyszłości zostanie utworzona drużyna dla młodych zawodników. Dawniej takie drużyny istniały w naszym mieście, były także organizowane wyjazdy na Mistrzostwa Polski, młodzież zdobywała sukcesy. Uważam, że przyszłość tkwi w dzieciach. Obecnie w każdej kategorii wiekowej szkoli się po ok. 19 dzieci, jest to dość spora liczba, więc widzimy, że zainteresowanie jest duże.

 

N: Na stronie WWW.pantery.pl czytamy również, że zamierzacie ruszyć z akcją informacyjną „Kij służy do gry- nie do przemocy”. Czy mógłbyś dokładniej wyjaśnić nam, na czym ma ona polegać?

Ł. J: Jest to główne hasło szkółki wakacyjnej. W Polsce kij baseballowy kojarzy się dzieciom głównie z przemocą, my mówimy im, o tym, że kij służy do grania i tylko i wyłącznie można go używać na boisku sportowym. Boisko, mecz, żadna impreza.

 

N: Dziękuję bardzo za wspólną rozmowę.

Ł. J: Ja również bardzo dziękuję i korzystając z okazji zwracam się w imieniu zawodników i zarządu klubu JKB Pantery Jasło o wsparcie finansowe dla naszego klubu.

 

 

 

Rozmowę przygotowała i przeprowadziła : natalijka

Reklama

Komentarze: 3

Dodaj komentarz Widok:
0
@ Siwy
dnia 11.02.2007, 19:22 · Zgłoś
Jaslo gora.;)
Odpowiedz
0
@ Henry
dnia 04.08.2006, 23:51 · Zgłoś
proste :)
Odpowiedz
0
@ bogo
dnia 04.08.2006, 18:29 · Zgłoś
bardzo pięknie - baseball przede wszystkim
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.