Kochają śmieci i „sadzą” je zamiast drzew w lesie
Puszki, opony, trampki, szkło, plastik, wiele innych „gadżetów” – to wszystko można znaleźć w lesie w Lublicy. Ogromne sterty śmieci zalegają tam od kilku lat. Straż Miejska w Kołaczycach wie, że istnieją dzikie wysypiska, ale nie zna sposobu na ich likwidację.

Mieszkańcy gminy Kołaczyce otwarcie mówią o tym, że istnieją nielegalne wysypiska. Bez problemu wskazują miejsca, w których się one znajdują. Wjeżdżając do lasu we wsi Lublica na skraju drogi znajduje się ogromny dół, a w nim góra porozrzucanych na dużym obszarze śmieci.
Trudno ustalić kto i gdzie dosypał

Dla pracowników Urzędu Gminy oraz Straży Miejskiej dzikie wysypiska nie są czymś nowym. Zdają sobie sprawę, że mają one miejsce w gminie Kołaczyce. Niektóre wysypiska, a zwłaszcza to w Lublicy istnieje już od kilku lat. Niestety, nikt nie podjął działań zmierzających ku jego uprzątnięciu.
- Jest to plaga nie tylko gminy Kołaczyce ale i całej Polski, która jest trudna do rozwiązania. Społeczeństwo wie, kto wysypuje śmieci, ale nie chce się na ten temat wypowiadać. Były przypadki, że wyrzucono zaadresowaną kopertę bądź pudełko. Sprawa została kierowana przeciw tej osobie. Otrzymała ona pouczenie, mandat oraz nakaz wysprzątania odpadów – poinformował Tomasz Kurdybacha, p. o. komendanta Straży Miejskiej w Kołaczycach.
Problem narasta z roku na rok
Kierownik Referatu Inwestycji i Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta i Gminy Kołaczyce Jerzy Rączka podkreślił, że nowych nielegalnych wysypisk nie ma, a te, które istnieją są na bieżąco monitorowane. Teren na którym znajdują się duże ilości śmieci są składowane na prywatnej posesji.

- Śmieci gromadzono i składowano tam przez wiele lat za udziałem właściciela działki. Problem ten z roku na rok narasta a ludzie chcą, aby to zlikwidować. Nielegalne wysypisko w Lublicy zamierzamy w przyszłym roku uprzątnąć – zapewnił kierownik J. Rączka.



Według Władysława Martensa, zastępcy podkarpackiego wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska w Rzeszowie, jeżeli dzikie wysypiska mają miejsce na prywatnej posesji, wówczas gmina powinna upomnieć właściciela i nakazać uprzątnięcie terenu.
- W przypadku, gdy nikt nie zareaguje na polecenia, my przekażemy to do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie, która może nakazać gminie usunięcia na własny koszt z obciążeniem równocześnie hipoteki właściciela – powiedział W. Martens.
Jeżeli w Twojej miejscowości lub w okolicy znajdują się nielegalne wysypiska śmieci, poinformuj nas o tym. Wyślij zdjęcie na adres ilona.czarnecka@jaslo4u.pl lub redakcja@jaslo4u.pl
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl
