Kołaczyce walczą o wał przeciwpowodziowy
Choć od powodzi, która poważnie doświadczyła mieszkańców całego powiatu jasielskiego w czerwcu 2010 roku minęło już 5 lat, to wydaje się, że w kwestii zapewnienia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego dla regionu jest jeszcze wiele do zrobienia.
W Kołaczycach 15 czerwca odbyła się sesja rady miasta poświęcona niemal w całości problemowi zabezpieczenia gminy Kołaczyce przed następstwami wylewów rzek i lokalnych potoków. Tamtejsi mieszkańcy doskonale pamiętają skutki ulewnych deszczy oraz wystąpienia z brzegów rzeki Wisłoki oraz lokalnych potoków. Z wyliczeń urzędników wynika, że w maju oraz czerwcu 2010 r. w wyniku powodzi ucierpiało aż 216 gospodarstw domowych. Na usuwanie skutków powodzi wydano wówczas niebagatelną kwotę 824 900 zł. Pamiętnego roku ponad 20 rodzin musiało bezradnie patrzeć jak woda dwukrotnie w odstępie zaledwie dwóch tygodni niszczy dorobek ich życia. Ucierpiały wówczas także gospodarstwa rolne.

zdj. archiwum

zdj. archiwum
Wydarzenia z 2010 roku stały się bezpośrednim powodem dla którego Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie przystąpił do realizacji projektu pn. „Analiza programu inwestycyjnego w zlewni Wisłoki”. Jego głównym celem było dokonanie identyfikacji przyczyn oraz poziomu obecnego zagrożenia powodziowego w zlewni rzeki Wisłoki. Projekt co istotne zakładał opracowanie wielowariantowych rozwiązań inwestycyjnych w zakresie ochrony przeciwpowodziowej. Został on opracowany przez konsorcjum firm: MGGP S.A., Björnsen Beratende Ingenieure GmbH, które w sporządzonej analizie nie uwzględniło odcinka obwałowania od strony błoń w Kołaczycach.

Według władz gminy budowa wałów w tym właśnie miejscu jest absolutną koniecznością.
Mamy poważny problem. Potrzebujemy obwałowania terenów inwestycyjnych od strony błoń. Przewidziane jest obwałowanie od strony Brzysk, ale to nasza strona w wyniku powodzi z 2010 r. ucierpiała bardziej. Należy pamiętać, że na obszarze zagrożonym znajduje się choćby oczyszczalnia ścieków, obiekt sportowy oraz targowisko – mówi burmistrz Kołaczyc Małgorzata Salacha.

Według radnej Magdaleny Stasiowkiej wał powinien sięgać aż do dzielnicy Kluczowa w Kołaczycach, tym samym dawałoby to gwarancję bezpieczeństwa dla okolicznych mieszkańców.
Czy Kołaczyce mają szansę powalczyć o wał?
Analiza programu inwestycyjnego w zlewni Wisłoki przewiduje realizację działań inwestycyjnych w jednostce zadaniowej Z-19 Bieździada. Ma ona polegać na budowie obwałowania w newralgicznych miejscach przy potoku.
Starania o ujęcie obwałowania od strony błoń w Kołaczycach w programie inwestycyjnym nie zostały jeszcze zakończone. Do dnia 22 czerwca bowiem mogą być zgłaszane uwagi do Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym. Uwag takich nie omieszkały wystosować władze Kołaczyc, licząc na to, że zostaną one uwzględnione a obwałowanie na postulowanym odcinku powstanie.

Przeszkodą w realizacji inwestycji mogą być pieniądze. Jak zaznacza Małgorzata Wajda – Dyrektor Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Rzeszowie koszty budowy wałów nie są małe.
Plany Zarządzania Ryzykiem Powodziowym, nad którymi kończą się półroczne konsultacje zakładają, że nie wszystkie tereny musza posiadać obwałowanie. Koszt budowy 1 kilometra wałów przeciwpowodziowych waha się od 1,3 mln do nawet 5 mln zł. Jeżeli koszt inwestycji wielokrotnie przekracza wartość szkód wywoływanych przez żywioł to może ona okazać się niezasadna. – mówiła Małgorzata Wajda.

Czy ratunkiem będzie zbiornik Kąty-Myscowa?
Obecny na sesji rady miejskiej w Kołaczycach poseł Bogdan Rzońca odniósł się do problemu zagrożenia powodziowego regionu w odniesieniu do Ramowej Dyrektywy Wodnej. Wiele miejsca w swoim wystąpieniu poświęcił również zbiornikowi Kąty-Myscowa.
Obecnie trwa proces badania decyzji środowiskowych. Kilka dni temu dotarła do nasz jednak informacja, że zbiornik Kąty-Myscowa będzie zbiornikiem suchym. Nastąpiła zatem diametralna zmiana koncepcji. Wszystkim, zarówno z lewa jak i z prawa zależy na tym, aby region był bezpieczny od groźby powodzi – podsumował poseł.
Najbliższych kilka miesięcy pokaże, czy starania władz Kołaczyc przyniosą spodziewany efekt w postaci budowy obwałowania od strony błoń.
PP
