Kolędnicy
Dziś w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia w wielu podkarpackich miejscowościach wyruszyli w trasę kolędnicy. W ich chodzeniu od domu do domu najważniejsza jest modlitwa, śpiew i świąteczne - noworoczne życzenia.
Na Podkarpaciu najczęściej kolędnicy chodzą z gwiazdą, szopką lub Herodem. To stary zwyczaj, który szczęśliwie przetrwał.
Mieszkańców Sarzyny w powiecie leżajskim - ze śpiewem i świątecznymi życzeniami odwiedzają herody. Grupę kolędniczą tworzy kilkanaście osób. Oprócz generała i jego wojska są trzej mędrcy, anioły uczony żyd Annasz i król Herod. Kolędniczy debiut poprzedziły prawie dwumiesięczne przygotowania. Dla pana Tadeusza Pinderskiego to już kolejna grupa chłopców której przekazał tę starą tradycję. Historia kolędowania na dzisiejszym Podkarpaciu sięga czasów późnego średniowiecza, ale najwięcej wzmianek o tym zwyczaju znaleźć można w XIX-wiecznych archiwach.
Stare kolędy miały wielkie znaczenie dla domowników. Dziś bywa z tym różnie. A szkoda, bo prawdziwe kolędy niewiele osób potrafi odróżnić a tym bardziej docenić.
Jacek Tutak/TVP 3 Rzeszów

