Kolejna porażka Czarnych Jasło
8
W 49. minucie pierwszy strzał dla drużyny przyjezdnej oddał Padiasek. Jednak gol wyrównujący padł w zamieszaniu podbramkowym, podczas którego Dziobek strzelił bramkę samobójczą.
Po przełamaniu złej passy Pogoń poszła za ciosem, nie oszczędzając naszej drużyny, czego efektem były dwie kolejne bramki w wykonaniu Warzochy.
Podczas pomeczowej konferencji prasowej (Czarni Jasło):
Tomasz Warzocha (strzelec dwóch bramek dla Pogoni Leżajsk): "Na pewno u nas piłkarzy był to pewien rodzaj szczególnej mobilizacji. Każdy z chłopaków chciał się pokazać, coś udowodnić trenerowi, że nie grał, czy mało grał w tamtym okresie.To jest taki dodatkowy bodziec, gdy się przyjeżdża do trenera, który wcześniej tę drużynę trenował. Mnie osobiście przeciwko trenerowi zawsze dobre mecze wychodzą i udaje mi się bramki strzelać, także jesteśmy zadowoleni, tym bardziej, że był to bardzo ważny mecz."
Jerzy Daniło (trener Czarnych Jasło): "Gramy słabo, to widać. Mimo, że prowadziliśmy po kuriozalnej bramce, nie byliśmy drużyną, która powinna dyktować warunki na swoim boisku. Stworzyliśmy zaledwie 2-3 sytuacje bramkowe, to wszystko mało. Po przerwie Pogoń nas pogrzebała, widać było, że zespół ten chciał wygrać, zagrał z większą determinacją, z większym zaangażowaniem. Bramki które traciliśmy, z wyjątkiem drugiej nie powinny się zdarzać. Uczulałem mój zespół, że Pogoń gra dobrą piłkę, a że do tej pory nieskuteczną, to dziś się to odwróciło."
Tomasz Szmuc (szkoleniowiec Pogoni Leżajsk): "Uważam, że pierwszą połowę zagraliśmy słabo. Bramka na początku meczu wybiła trochę chłopaków z rytmu, ale po przerwie zagraliśmy zdecydowanie agresywniej i wykorzystaliśmy te sytuacje, które mieliśmy, a nie było ich zbyt wiele. Czarni w drugiej połowie zagrali to, co my w pierwszej, czyli długą piłką, co było dla nas wygodniejsze, bo mamy wysokich stoperów, którzy radzili sobie z górnymi piłkami. Bramka na 1-1 dodała nam wiatru w żagle, uwierzyliśmy w końcowy sukces."
W najbliższym meczu Czarni zmierzą się ze Zrywem Dzikowiec. Mecz zostanie rozegrany w Jaśle na ul. Śniadeckich w najbliższą sobotę (2 maja) o godzinie 16.30.
Jenny
