Kolejne pokolenie akrobatów ćwiczy w Jaśle
Z kamerą i aparatem fotograficznym odwiedziliśmy trening jasielskich tricksterów. Młodzi ludzie poruszają się - jak najbardziej dosłownie - między akrobatyką, sztukami walki i tańcem.
Zresztą, proszę zobaczyć:
Warto wiedzieć, że jeśli chodzi o środowisko trickz, Jasło nie jest przeciętnym punktem na mapie Polski. Działająca niegdyś jasielska grupa Yokozuki była jednym z pierwszych squadów w naszym kraju, zajmujących się trickami.
- Jakiś czas temu funkcjonowała w Jaśle grupa Yokozuki. Robiliśmy wspólnie pokazy, i wtedy sport ten był lepiej wypromowany. Potem jednak większość ludzi wyjechała z Jasła i nastała cisza. W tej chwili próbujemy znów ożywić środowisko. - powiedział “Fanatyk” z grupy AirSquad
Kluczowe pytanie “czy łatwo jest zacząć?” znajduje jednoznaczną odpowiedź: nie.
- Trzeba mieć dobrą kondycję ogólną, warto się też porozciągać i pracować nad koordynacją. - powiedział Patryk Steczkowski z grupy Massive Attack. - Zazwyczaj tym hobby zajmują się ludzie mający przygotowanie akrobatyczne, albo z zakresu sztuk walki. Elementy takie jak salta czy kopnięcia stanowią dobry punkt wyjścia do robienia tricków. - dodaje “Fanatyk”
- Nieco odrębną kwestią są formy wykonywane do muzyki oparte o techniki sztuk walki, zarówno z bronią jak i bez broni. - zaznacza Dominik Czech, który oprócz tricków zajmuje się również tańcem. - w każdym z wypadków początki są jednak trudne.
Poza kwestią sprawności fizycznej, znaczenie mają też bariery psychiczne, towarzyszące niektórym trickom. - Tutaj każdy zmaga się ze sobą i pracuje na siebie. - mówią akrobaci.
Wszystkich, którzy mimo to chcieliby podjąć wyzwanie tricksterzy zachęcają do odwiedzenia ich na treningach. - Spotykamy się we wtorki o 15.30 na małej sali MOSiR. Można się również z nami skontaktować za pośrednictwem naszych stron internetowych - mówią.
Więcej na:
http://www.massiveattack.110mb.com/z.html
http://airsquad.prv.pl
(ks)
