Konfederacja postuluje zmiany w funkcjonowaniu Szpitala Specjalistycznego w Jaśle
Wczoraj, przed Szpitalem Specjalistycznym w Jaśle, odbyła się konferencja z udziałem działaczy i sympatyków Konfederacji. Krytycznie oceniono strategię walki z pandemią koronawirusa, która zdaniem organizatorów demonstracji, odpowiada za złe funkcjonowanie placówek medycznych, w tym przede wszystkim szpitali. Zwrócono uwagę na fakt, iż w wielu przypadkach, trudności, o których mowa, mają wymierny wpływ na jakość świadczonych pacjentom usług medycznych.

W konferencji zorganizowanej przez Konfederację przed budynkiem jasielskiego szpitala wzięło udział nieco ponad dwadzieścia osób/fot. Marcin Dziedzic
Stanowisko Konfederacji wobec rządowej strategii walki z pandemią koronawirusa, należy uznać za zdecydowanie krytyczne. Liderzy stronnictwa, przy każdej nadarzającej się okazji podkreślają, że system, wraz z wszystkimi jego elementami, jest ich zdaniem niewydolny, przyczyniając się do obniżenia jakości świadczonych pacjentom usług medycznych. To właśnie krytyczne uwagi rodziny pacjenta hospitalizowanego w jasielskim szpitalu, przesłane do biura poselskiego Grzegorza Brauna w Krośnie, stanowiły jeden z motywów, dla których działacze Konfederacji zorganizowali wczoraj konferencję przed jasielską lecznicą. – Jako obywatele nie wyrażamy zgody na to, aby w taki sposób, nie były szanowane prawa pacjenta […] Wczoraj poseł Grzegorz Braun był z interwencją poselską w szpitalach w Strzyżowie i Brzozowie. Niedawno zjawił się też pod szpitalem w Krośnie. Wówczas złożono pisma w reakcji na konkretne prośby obywateli. Dzisiaj, składamy pismo tutaj, aby nagłośnić to, że my obywatele, pacjenci, płatnicy tego szpitala, mamy świadomość swoich praw. Nie może być tak, że nasze prawa są notorycznie łamane, że boimy się iść do szpitala, że lądując w nim, nie czujemy się jak pacjenci, klienci, lecz jak piąte koło u wozu […] Jesteśmy tutaj dzisiaj na prośbę rodziny, która pragnie nagłośnić niewłaściwe traktowanie najbliższej sobie osoby, która niestety dwa dni temu zmarła - mówiła Karolina Pikuła, członkini Konfederacji Korony Polskiej, która kieruje również biurem poselskim Grzegorza Brauna w Krośnie.

Karolina Pikuła/fot. Marcin Dziedzic
Należy podkreślić, że informacja o szczegółach pobytu pacjenta w jasielskim szpitalu, o której mowa, ma charakter anonimowy. Zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim obowiązujących procedur, w tym braku możliwości odwiedzin, czy też utrudnionego dostępu do informacji na temat stanu pacjenta. Stąd też na ręce dyrekcji placówki, złożone zostało pismo, w którym zawarto szereg pytań dotyczących obowiązujących w placówce schematów postępowania w leczeniu pacjentów. O co Konfederacja postanowiła zapytać dyrekcję Specjalistycznego w Jaśle? Pytania dotyczyły między innymi tego, czy pacjenci z pozytywnym wynikiem testu, mający choroby współtowarzyszące, są obligatoryjnie monitorowani i objęci opieką, przez odpowiednich do ich schorzeń lekarzy specjalistów? Czy w trakcie leczenia szpitalnego COVID-19 każdorazowo wykonuje się wywiad z pacjentem lub członkiem rodziny pacjenta, jeżeli ten nie jest w stanie udzielić odpowiedzi, wykluczający przeciwwskazania do stosowania poszczególnych farmaceutyków włączonych do leczenia COVID-19? Czy też pytanie dotyczące zasad testowania pacjentów na obecność koronawirusa.
Recepta Konfederacji
Pikuła podkreśliła, że standardy leczenia w polskich szpitalach pozostawiały wiele do życzenia już przed pandemią koronawirusa. Jej zdaniem jednak, w obliczu epidemii, sytuacja pacjentów szpitali, stała się jeszcze trudniejsza. Winę za taki stan rzeczy zrzuca nie tyle na personel medyczny, co na narzuconą z góry reorganizację szpitali, które zmuszone są funkcjonować jako tak zwane placówki kowidowe. Wtórował jej Robert Stadnicki, wiceprezes okręgu nr 22 partii KORWiN. – Dociera do nas coraz więcej informacji od pacjentów tego szpitala [Szpitala Specjalistycznego w Jaśle - przyp. red.], którzy opisują nam na prawdę bardzo drastyczne sytuacje […]. Nie możemy oczywiście oskarżać wszystkich pracowników szpitala, bo nie jest to ich wina. Winą, może być tutaj, chyba tylko organizacja szpitala. Może być szpital dobrze zorganizowany, gdzie przychodzi pacjent i jest poinformowany, dokąd ma pójść, do kogo ma się zgłosić, jakie badani będą mu robione i co potem ma robić. W jasielskim szpitalu wygląda to w tej chwili zupełnie inaczej. To wygląda strasznie. Rozmawiałem z kilkoma ludźmi ze szpitali w Warszawie, Krakowie. Niektórzy otwierali oczy na to, jak odbywa się to w Jaśle. Coś musi ulec tutaj zmianie i to szybko – postuluje.
Zobacz zdjęcia z konferencji w FOTOGALERII
Karolina Pikuła, zapytana o receptę Konfederacji na poprawę sytuacji w szpitalach kowidowych, wskazała na kilka kluczowych jej zdaniem elementów. – Należy zrobić to, o co apelujemy od dwóch lat, a więc leczyć wszystkich chorych normalnie, nie zamykać oddziałów i dostępu do służby zdrowia, a przede wszystkim nie blokować planowanych zabiegów, co miało wpływ nie tylko na zdrowie, ale także na życie wielu pacjentów. My nie negujemy istnienia wirusa, co często się nam zarzuca. Konfederacja od początku sytuacji pandemicznej apeluje jednak, żeby normalnie traktować kowida, jak wszystkie inne choroby, bo widzimy, że walka, która się toczy, tak naprawdę przyniosła jeszcze więcej szkody, niż pożytku – twierdzi.
Nie dla przymusu szczepień
Organizatorzy konferencji, w której udział wzięło nieco ponad dwadzieścia osób, krytycznie ocenili również obowiązek szczepień, którym podlegać mają osoby wykonujące zawód medyczny. Dobitnie świadczył o tym transparent, na którym widniało hasło „Stop segregacji sanitarnej”. – Nie ma w Polsce żadnego przepisu prawnego, żadnego aktu, który nakazywałby szczepienia. Czy polski obywatel jest żołnierzem sił zbrojnych, nauczycielem lub lekarzem, nie ma takiej możliwości, aby przymusić go do szczepień. Jeżeli rządzący uważają, że COVID-19 to tak straszna choroba, że należy na nią szczepić przymusowo, niech to zrobi. Wtedy możemy o tym rozmawiać. Dzisiaj są po prostu bandytami i wywrotowcami – grzmiał Jakub Kędzierski, lider Młodych dla Wolności - Krosno.

Jakub Kędzierski/fot. Marcin Dziedzic
Przymusowi szczepień, zdecydowanie sprzeciwia się również Adam Berkowicz, członek Klubu Konfederacji w Jaśle. W tym kontekście, postanowił dziś opowiedzieć się przeciwko obowiązkowemu szczepieniu pracowników medycznych. – Jesteśmy tutaj, nie tylko po to, żeby skrytykować pracowników służby zdrowia, którym być może zdarzają się złe postępowania i błędy, ale po to, żeby wstawić się za nimi, wobec przejawu segregacji sanitarnej, jakim było zarządzenie dyrektor szpitala o przymusowym zaszczepieniu się do końca lutego. Na pewno, w jasielskim szpitalu, mamy lekarzy i personel, który chce się opiekować pacjentami, mieszkańcami naszego powiatu lepiej. Procedury, zwłaszcza te kowidowe, wiążą im wielokrotnie ręce – przekonuje. Karolina Pikuła zaznaczyła, że na tę chwilę, nie jest w stanie przytoczyć zgłoszeń ze wszystkich szpitali, w tym jasielskiej placówki. Potwierdziła jednak, że interwencja w krośnieńskim szpitalu, wynikała wprost ze zgłoszenia jednego z medyków.
Warto przy tym podkreślić, że pracownicy medyczni jasielskiego szpitala nie wystosowali do polityków i lokalnych działaczy Konfederacji, żadnego apelu o wstawiennictwo w sprawie przymusu szczepień.

Adam Berkowicz/fot. Marcin Dziedzic
Konferencja trwała niespełna godzinę. Na jej zakończenie, uczestnicy skandowali hasła: „Stop segregacji sanitarnej”, „Trzeba leczyć wszystkich chorych” oraz „Dobrowolność, a nie przymus”.
MD

