Koniec czarnych punktów
„Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przyznaje się do porażki. Tablice oznaczające miejsca szczególnie niebezpieczne, czarne punkty, nie dają nic. Najwyższy więc czas przebudować drogi tam, gdzie zagrażają życiu kierowców.” – podają Super Nowości.
Na początku były gorące zapewnienia, że tablice te poprawiają bezpieczeństwo ruchu. Dzisiaj drogowcy przyznają, że niewielu kierowców zwalnia na czarnych punktach.
„Obecne kierownictwo GDDKiA zrozumiało, że tablice oznaczające czarne punkty są tylko wymówką dla źle zbudowanej, czyli niebezpiecznej drogi. Zamiast poprawić zbyt ostry czy źle wyprofilowany zakręt lub niebezpieczne skrzyżowanie, stawiano tablicę. Było to tańsze i stanowiło usprawiedliwienie. Odpowiedzialność za drogowe partactwo zrzucano na bliżej nieokreśloną siłę wyższą.” – czytamy dalej w Super Nowościach.
Jak się okazuje to nie postawienie tablicy informującej o niebezpiecznym miejscu sprawia, że ludzie przestają ginąć, ale przebudowa drogi w tym niebezpiecznym miejscu. GDDKiA obiecuje, że będzie systematycznie przebudowywać miejsca, w których liczba wypadków jest wyższa od przeciętnej.
jnn
Więcej w Super Nowościach

