„Krew ponownie spłynęła po smoleńskiej ziemi”
Wczoraj przy pomniku ”Golgota Wschodu” w Jaśle upamiętniono 96 ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, którzy zginęli osiem lat temu. Była to również okazja do uczczenia pamięci ofiar stalinowskiego terroru. - Totalna opozycja walczy z własnym narodem, ulicą i zagranicą. Ułatwia wrogom naszej ojczyzny ataki powodujące zagrożenie dla wolności Polski. Dzisiejsza rocznica mobilizuje nas do obrony suwerenności Rzeczpospolitej, jej prawdziwej i pełnej wolności – powiedział Adam Pawluś, starosta jasielski. <FOTOGALERIA>

Obchody 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej połączone z 78. rocznicą zbrodni katyńskiej rozpoczęły się mszą św. Następnie kontynuowane były one pod pomnikiem „Golgota Wschodu”. Uczestnicy obchodów odśpiewali hymn państwowy. Po nim wygłoszono apel pamięci oraz odczytano nazwiska 96 ofiar tragicznego lotu samolotem TU-154 sprzed 8 lat. Rodzina tragicznie zmarłego senatora Stanisława Zająca, a także samorządowcy, przedstawiciele służb mundurowych, placówek oświatowych oraz innych instytucji w powiecie jasielskim złożyli kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym ofiary zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej.

- Tragedia smoleńska to wciąż boląca rana po stracie najważniejszych osób w państwie, a z drugiej strony olbrzymia bezradność, bezsilność, niemoc spowodowana utrudnieniami ze strony władz Rosji. Uporczywe odmawianie oddania wraku samolotu, z premedytacją zamazywanie prawdy, budowanie nieprawdziwych, wręcz irracjonalnych sformułowań i niszczenie dowodów - to kłody rzucane na drodze do prawdy. My, wolny naród Polski mamy prawo do całej prawdy historycznej, zarówno tej zbrodni sprzed 78 lat nazywanej katyńską z lat okupacji sowieckiej jak i obecnej katastrofy smoleńskiej sprzed 8 lat – głosił Adam Pawluś, starosta jasielski.
Samorządowiec uznał, że to poprzednia ekipa rządząca Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego jest odpowiedzialna za zakłamywanie prawdy dotyczącej katastrofy.
Senator Alicji Zając, wdowie po tragicznie zmarłym polityku Prawa i Sprawiedliwości powróciły wspomnienia z chwil spędzonych w towarzystwie tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem. W jej pamięci utknęła data 1 czerwca 2008 r., kiedy do Jasła przyjechała para prezydencka Maria i Lech Kaczyńscy. I choć minęło już kilka lat, to wciąż powraca ten sam ból i cierpienie po stracie najbliższych.

- Wydawać by się mogło, że po 8 latach będziemy wspominać go ( Stanisława Zająca, senatora RP – przyp. red.) z większym dystansem, z mniejszą wrażliwością i smutkiem. Niestety, tak nie jest. Dzisiaj wielu naszych przyjaciół, polityków również premier Mateusz Morawiecki mówią, że katastrofa smoleńska to była nieodwracalna strata dla Polski. Tak jak przed 78 laty Katyń był zagładą elity narodu polskiego z późniejszymi konsekwencjami, tak na co dzień odczuwamy brak tych 96 osób, które odeszły 10 kwietnia 2010 r. – powiedziała senator A. Zając.
id

