Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie.
Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl.
Korzystając ze strony akceptujesz
Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl
Królowie, władcy i wizjonerzy: Historia polskiej monarchii
109
Już wkrótce w Muzeum Regionalnym w Jaśle odbędzie się wystawa „Królowie wśród królów”. Będzie to okazja, aby zapoznać się z postaciami związanymi z polską monarchią – zarówno koronowanymi władcami, jak i uzurpatorami oraz wybitnymi uczonymi i pisarzami.
Wernisaż zaplanowany jest na 6 marca o godzinie 17:00. W ramach wystawy będzie można zobaczyć około 200 tabliczek z rysunkami oraz kluczowymi informacjami o bohaterach minionych epok. To interesująca podróż przez historię Polski, której nie warto przegapić.
Trump nie walczył w Wietnamie przez ostrogi na piętach. Ale teraz to nieważne...
Wstrzymany oddech przed londyńskim szczytem z udziałem państw europejskich, w oczekiwaniu na coś spektakularnego, jest chyba zbędny. Bo co najbardziej istotnego, już się wydarzyło.
I do historii przejdzie bezwstyd mający miejsce w Gabinecie Owalnym, gdzie pracuje prezydent Stanów Zjednoczonych. To miejsce nazywane świątynią Amerykanów.
Nie tylko obserwatorzy spotkania prezydenta walczącej Ukrainy z prezydentem Stanów Zjednoczonych zobaczyli przygotowaną „ustawkę”.
Bo dzisiaj już tym mówili amerykańscy demokraci, przed czym się broni prezydent Trump. Faktem jest, że w dotychczas ustanowionym porządku ze sobą rozmawiali równi rangą, czyli dwaj prezydenci, w tym przypadku powinien rozmawiać prezydent Zełeński i prezydent Trump. A niższemu rangą wiceprezydentowi J.D. Vance Trump mógłby co najwyżej udzielić głosu.
Wtręty robione przez wiceprezydenta J.D. Vance’a bez ładu i składu (czytaj: bez trybu i porządku) wyglądały, jakby to, co nie wypadało na oczach świata powiedzieć prezydentowi, powiedział jego zastępca.
Takie lekceważenie, w oczekiwaniu, że będzie robić w Stanach Zjednoczonych za [...] i ze wszystkim się zgodzi, mogło wytrącić prezydenta Ukrainy z równowagi.
Kiedy Trump zrównuje zbrodniarza Putina, ściganego przez Trybunał w Hadze z ofiarą, walczącą od trzech lat Ukrainą, to każdego ogarnia wściekłość. I to był właśnie bezwstyd Gabinetu Owalnego, że wyznawane dotychczas wartości tego kraju przestają się dla tego prezydenta liczyć.
Dzisiaj ważne, jest co będzie dalej z Ukrainą. Pomoc płynąca z opóźnieniem w czasach prezydenta Bidena jest jeszcze kontynuowana. Amerykański rakietowy system Patriot sprawdza się i to się liczy. Pewnie za pośrednictwem silnych państw europejskich negocjacje na linii Waszynkton-Kijów powrócą. Ale Europa w zdekonstruowanym świecie musi natychmiast zacząć na siebie liczyć, o czym się mówiło nie od wczoraj.
Szkoda się łudzić, że po odejściu starego już Trumpa przyjdzie ktoś całkowicie inny. A to dlatego, że odeszło pokolenie Jimmy Cartera, Ronalda Reagana, nawet Billa Clintona i Joe Bidena. Oni pamiętali wojnę w Europie, uczestniczyli w wojnie w Wietnamie. Młodsi doświadczali zjawiska kontrkultury amerykańskiej lat 60. Dla nich wartości były ważne, deklarowali ich przestrzeganie.
Donald Trump, rocznik 1946, też mógł być w Wietnamie. Czterokrotnie był odraczany ze służby wojskowej, na krótko został uznany za zdolnego, ale dostał odroczenie w czasie wojny wietnamskiej ze względu na ostrogę piętową. Czy tak było rzeczywiście? Pewne, że miał bogatego i wpływowego ojca.
Ale nie jest teraz istotne, co robił Trump, ale to, że Ukraina nie może przegrać. Po inwazji na Gruzję, potem zajęciu Krymu i obecnej napaści na Ukrainę następna może być Polska. Bo znany dotychczas nam świat na naszych oczach się sypie.
Komuś się chyba forum pod artykułem z FB babcinym pomyliło. W gabinecie owalnym widać było kolesia, który czcił na stojąco na...zi gier...oja, obrażał Polskę i Polaków, żądał prezentów, i w końcu ktoś wytknął mu nieznajomość języka, zasad kultury i powiedział dość
Oglądam "Wiadomości", bo nie stać mnie na [...]
roespdtoSnh35a7mht1u600g8a05i2if6c08 2i2lai886fh1tcn3l1l28l6 ·
"Financial Times" informuje o tym że Donald Trump planuje ponowne uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 z zaangażowaniem amerykańskich firm, co ma być rzekomo symbolem i przejawem nowego otwarcia w stosunkach amerykańsko-rosyjskich (chciałoby się powiedzieć "RESETU"). Mówimy o tym samym gazociągu, o którym napier***ły media pisowskie (przepraszamy za wulgaryzm, ale słowo "mówiły"/"pisały" nie oddawałoby intensywności tej narracji, która nawet nam - jednak dość odpornym na pis-narrację - wychodziła już bokiem) oskarżając elity niemieckie, brukselskie oraz wszystkich Tusków i im podobnych o pompowanie kiesy wojennej Putina, dzięki której ów [...] może sobie pozwolić na wojnę z Ukrainą.
Czy "Financial Times" może mieć złe źródła, a wszystko to jest tylko wielką ściemą? Nie możemy tego wykluczyć. Czy gdyby jednak doniesienia "FT" okazały się prawdziwe naszym Trumpolakom skupionym głównie w tej jednej Partii spadłyby łuski z oczu i zaczęliby ze wstydem usuwać swoje zdjęcia z czapką MAGA, okrzyki na cześć Trumpa i tańce YMCA z sieci? Nie. Tego jesteśmy pewni.
Widzę, że POKO loko po tym, jak wyszedł na światło dzienne rosyjski ślad ruchu poko loko 8 gwiazd, znalazło sobie nowego wroga do wgniatania i jest nim USA hahahahahahahahaha
Hahaha. Żeby pani była taka surowa w temacie literówek, gdy sama je popełnia, już nie mówiąc o tłumaczeniu składających się z kilku wyrazów tekstow, gdzie pani mnie zwyzywała za prawidłowe tłumaczenie z angielskiego hahaha
Senator Cory Booker:
Jesteśmy Amerykanami.
Jesteśmy najpotężniejszym narodem na świecie.
Ale nie definiuje nas zdolność do tłumienia słabszych.
Nasz charakter nie przejawia się w traumatyzowaniu uciskanych.
Nie świadczy o nas umiejętność poniżania, upokarzania i pogardy wobec rannych, złamanych i [...].
Jesteśmy krajem, który stworzył Plan Marshalla.
Narodem, który przeprowadził most powietrzny do Berlina.
Ludźmi, których przywódca powiedział kiedyś: „Panie Gorbaczow, zburz ten mur”.
Jesteśmy sobą, gdy przeciwstawiamy się złu – nie wtedy, gdy schlebiamy jego twórcom.
Mówimy prawdę, gdy bronimy słabszych – nie wtedy, gdy robimy to tylko dla zysku.
Pozostajemy Ameryką, gdy nasi przywódcy nazywają tyranów po imieniu, a tych, którzy walczą o demokrację, traktują jak sojuszników.
Dziś Donald Trump i J.D. Vance nie pokazali siły – pokazali słabość.
Próbowali umniejszyć wielkość, a tylko obnażyli własną małość.
Noszą jedne z najbardziej zaszczytnych tytułów na świecie – prezydenta i wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych.
Ale tytuły nie czynią człowieka. A dziś obaj splamili swoje.
Przed nimi stał wyczerpany wojownik.
Człowiek, który stracił tysiące przyjaciół i towarzyszy przez brutalną i zbrodniczą agresję autorytarnego władcy.
Ale nie wykazali się hojnością, szlachetnością ani dyplomatyczną mądrością.
Zachowali się jak mali ludzie na wielkich stanowiskach, poniżając historię i dziedzictwo kraju, którym rządzą.
Dziś Donald Trump był bardziej jak Putin niż prezydent Stanów Zjednoczonych.
W niedzielę na kanale X Elon Musk, szef Departamentu Wydajności Państwa (DOGE), udostępnił post amerykańskiego komentatora politycznego, który stwierdził, że dla USA "nadszedł czas, by opuścić NATO i ONZ". "Zgadzam się" — skomentował krótko. W sobotę republikański senator Mike Lee zaapelował o rozważenie wycofania się USA z NATO. Na swoim kanale X polityk nazwał północnoatlantycki sojusz "reliktem zimnej wojny".
I ma rację. WHO zabija ludzi wirusami które samo produkują, NATO napada na Rosję i panoszy się w Europe (każdy pamięta jak zbombardowali Jugosławie). ONZ to sanatorium dla [...]. A płaci się na to w bilionach.
Czy prezydenta Ukrainy stać było na potwierdzenie czy choćby przytaknięcie, oo ciepłych słowach prezydenta USA na temat nas Polaków? Czy nie. I jak można powierzać jadę człowiekowi, który kupuje rosyjskie reaktory do elektrowni? Powierzać mu dalej kasę to byłoby szaleństwo
Dlaczego Amerykanie mieli dość lewych?
Miliony Amerykanów pomyliło sìę tym razem ? A może w poprzednim głosowaniu?
Żyją jeszcze Polacy, którzy pamiętają "dobrobyt" ugotowany przez lewych za komuny.
Młodym można wciskać kit, bo są łatwowierni.
Dlaczego szykanuje się Brauna?
Bo nic nie boli tak jak prawda.
do wybór: Nie [...] bo co przedwcześnie to niezdrowo. Już zaczynają mieć dość Trumpa. Jeszcze nie upłynęło półtora miesiąca zabawy w rządy a już poparcie mu spadło z 50 do 41 %.
Widać nie potrafisz nawet odróżnić daty ukazania się informacji od daty sondażu sprzed 2 tygodni.Dzięki za informację. Stąd prosty wniosek że w ciągu tygodnia notowania spadły mu na [...] [...].
Chyba uderzyłem w czuły punkcik. A prawda jest taka, że zauważyłem, że js zawsze odpowiada, gdy pytanie skierowane jest do dragoness. Stąd przypuszczenie hahahaha.
@js - jednak twój angielski jest na poziomie Zeleńskiego i stąd te Dyrdy...mały i koco...[...]. w jaki sposób coś, co jest the latest mogło ci się skojarzyć w ten sposób??? Brak znajomości języków to nie wstyd, lecz lenistwo
A teraz dla odmiany pani odpowiada w imieniu @js i w dodatku, zgodnie z le...wicową poprawnością leci stereotypami ras...stowskimi. czemu mnie to nie dziwi? Bo dużo gorsze i bardziej [...] komentarze od pani czytałem. Hmmm. Czyli pani uważa, że Zeleński dobrze zna angielski?hahahahahahahaha
I jeszcze pytanko do pani. Czy pani również the latest kojarzy się z czymś, co jest drugiej świeżości. Pytam, bo za to mnie pani wyżej obrzuciła wątpliwym komplementem. Też tak jak js rozumie pani ten stopień w języku angielskim?hehehehehehehe
Hahahahahahaha. Czyli wczoraj odnosiliście się do dzisiejszego sondażu, który dziś jest the latest hahahahaha. Że też na to nie wpadłem hahahaha. Ale to wczoraj się pani że mną nie zgadzała hahahahahaha.
I kolejne podsumowanie. Przykre, ale celne. Najwyższy czas z tym skończyć.
Katarzyna Tubylewicz
Zszokowana, jak wszyscy, wczorajszym potraktowaniem Zełenskiego przez Trumpa i Vance'a, myślę sobie także o tym, że buta, [...] i głupota prezydenta oraz wiceprezydenta mocarstwa, które tak lubiliśmy LATAMI całymi idealizować to po prostu jedynie radykalne wyolbrzymienie tego, co Amerykę zawsze charakteryzowało:
1. [...] przekonanie, że w życiu największym sukcesem są pieniądze i że wszystko da się dzięki nim załatwić
2. Ogłupiająca prymitywizacja i komercjalizacja wszystkiego (od jedzenia przez kulturę na stylu ubierania skończywszy - przytyki pod adresem świetnie i odpowiednio do sytuacji ubranego Zelenskyego ze strony osoby wyglądającej i noszącej się jak Trump to jest po prostu mem roku)
3. Przekonanie, że silniejszy może wszystko (Ameryka jest zbudowana na przemocy, powstała ze zniszczenia kultury rdzennych Amerykanów i nawet wtedy, gdy zdarzało jej się użyć siły w obronie demokracji, zdarzało jej się jeszcze częściej również użyć jej z zupełnie innych powodów)
4. Totalny zachwyt i zainteresowanie TYLKO i wyłącznie sobą - bardzo widoczny w kulturze amerykańskiej.
Europa łykała to zawsze jak posłuszna, [...] gęś. Czemu się tak podniecamy Oscarami? Czemu nawet jedna książczyna Vance'a musiała od razu wyjść po polsku i wielu innych językach? Czemu wydaje nam się od dziesiątek lat, że jak coś idzie z Ameryki to prawie jak od Boga?
Europa od dziesiątek lat łasiła się jak pies do tego owszem fascynującego na wiele sposobów (sama kocham podróżować po USA, a Nowy Jork jest jednym z moich ukochanych miast) giganta zapominając o wartości tego, co było tu w Europie.
Czytaliśmy Amerykanów nie Ukraińców, marzyliśmy o robieniu filmów w Hollywood , nie w Paryżu, chcieliśmy szybkich pieniędzy w stylu American Dream zamiast sensownego, głębokiego życia, chcieliśmy uproszczenia, zamiast pogłębienia, chcieliśmy jeść lody łopatką do piaskownicy, jak to czyni się na Florydzie.
Nie twierdzę, że to z tego powodu Ameryką rządzą dziś niebezpieczni [...]. Twierdzę tylko, że są oni wytworem kraju, który na wiele sposobów zawsze taki był, a Europa jak [...] się nim nieustannie zachwycała dając wszystkim amerykańskim prezydentom, twórcom kultury itp bezpodstawne przekonanie, że sam fakt, iż są Z AMERYKI czyni ich wybitnymi. Może czas na serio to także przemyśleć?
Następnym razem wydać kasę na promocję polskiego debiutanta, a nie na kolejny amerykański trochę ok/trochę kit w stylu och jak niedawno jeszcze PODZIWIANEGO "Yellowface"
This is embarrassing nonsens probably wrote by clinically retarded person, definitely unstable. Clearly not knowing geopolitics. It's painful. If you want to quote anything truthful and logical, quote me Anno Kijak and my latest lecture in [...] parliament. I am not sure if there is a translation into Polish, as I know your English is basic, but try. XD
Jak przeczytacie do końca, to się dowiecie, kto jest autorem:
Kilka uwag, chyba już na zakończenie, bo dzień dzisiejszy z całą pewnością przyniesie nowe wydarzenia, wczorajszej awantury w Białym Domu. Tym razem na zimno.
Zamiast szukać drugiego i trzeciego dna, które wynikają z rzekomej głębi geostrategicznej Trumpa, proponuje uważnie wsłuchać się w to, co mówił. I nie mówię tylko o momencie, gdy puściły mu nerwy, ale także o tym, co mówił przedtem i potem.
Jaki był jego przekaz? Odpowiedź jest prosta. Bierzemy od Was minerały, macie się z tego cieszyć, a do tego jako mediator (nie, nie jako Wasz sojusznik, ale właśnie jako mediator) doprowadzimy do tego, że osiągnięcie porozumienie z Rosją. Osiągnięcie, jeśli oczywiście zdecydujecie się na ustępstwa, ale - nie martwcie się - one nie będą zbyt wielkie, bo przecież, jak wiecie, Putin chce pokoju. Gwarancją zaś tego, że tak będzie, jest to, że to on Donald Trump to gwarantuje.
Jednym słowem ten genialny biznes, to wybaczcie, ale inaczej rozumiem biznes. Ten ma się opłacać (choćby minimalnie) obu stronom. Ukraina oddaje ogromne bogactwa USA, ale w zamian coś otrzymuje. A nie miała otrzymać nic, poza zapewnieniem Trumpa, że on coś załatwi. Co? W dużej mierze to, że Putin zgodzi się na kapitulację Ukrainy, a on - Trump - zapewni, że jego firmy będą kopać, kopać. A na koniec Zełenski, który jeszcze rzutem na taśmę chciał uzyskać jakiekolwiek deklaracje, usłyszał, że chce III wojny światowej, bo sprzeciwia się Putinowi.
Idealnym podsumowaniem tego, jak wygląda wsparcie dla Ukrainy przez USA Trumpa są jego własne słowa z oświadczenia po zerwanych (przez niego, a nie przez Zełenskigo) rozmowach. „Prezydent Zełenski nie jest gotowy na pokój ponieważ czuje, że nasze zaangażowanie daje mu dużą przewagę w negocjacjach. Nie chcę przewagi, ja chcę pokoju. Znieważył Stany Zjednoczone w Gabinecie Owalnym. Może wrócić, gdy będzie gotowy na pokój” - napisał Trump. I to jest podsumowanie tego dnia rozmów. Pokój ma polegać na tym, że zaatakowana Ukraina podejmie ustępstwa, Rosja je wykorzysta, a USA zrobi na tym biznes i ze zniszczoną Ukrainą i z Rosją. I aż trudno nie zadać pytania, co ma mieć z tego Ukraina? Uśmiech prezydenta odciśnięty na ścianie?
Dyplomacja nie polega też na tym, że pokazuje się, że się ma jaja, a już na pewno nie na tym, że pokazuje się Putinowi (czyli innemu uczestnikowi rozmów), że jest się gotowym zerwać dotychczasowe sojusze, byle tylko przypodobać się Rosji. To, że bije się słabszego, żeby przypodobać się silniejszemu, także w relacjach na ulicy (a Putin takie świetnie rozumie) jest raczej dowodem słabości, niż siły. I taką właśnie słabość wobec Rosji pokazał w czasie tego spotkania (ale nie tylko) Trump. Dobra dyplomacja prowadzi do osiągnięcia celów, a tym, jak dotąd, nie było zwycięstwo Rosji. Teraz - i to jest klucz do tej sprawy - najwyraźniej się to w USA zmieniło. Albo, co też jest śmiertelnie niebezpieczne, Trump zwyczajnie nie ma pomysłu na cokolwiek, a jedynym jego celem jest to, żeby go chwalono. Putin umie to robić świetnie i uzyskuje swoje cele.
Co to oznacza dla Polski? Odpowiedź jest oczywista, o czym zresztą pisałem. Uśmiechając się do Trumpa trzeba jak najszybciej budować inne struktury bezpieczeństwa (tak wiem, że nie jest to proste). Jego prezydentura oznacza, ze dotychczasowa architektura bezpieczeństwa przestała już istnieć. A obietnice USA mogą się zmienić w każdej chwili, w związku ze zmianą humoru Trumpa. Mamy kilka lat, żeby cokolwiek zbudować. Każdy kolejny miesiąc zwlekania, każda kolejna porażka, udawanie, ze nic się nie zmieniło, oznacza - ni mniej ni więcej - tylko, że prawdopodobieństwo, że i nas dotknie bezpośrednio wojna - się zwiększy. Im bardziej nieprzewidywalny Trump, tym wzrasta chęć przetestowania artykułu 5 NATO. Może nie od nas się zacznie, ale…
I na koniec, część z czytelników, zarzuca mi, że rzutuje kwestia związane z przemocą, w tym przemocą [...], na zachowania Trumpa i uznaje to za nieuprawnione. Otóż, moim drodzy, tak się składa, że Donald Trump jest [...] przemocowcem. Chwalił się tym sam, opowiadały o tym skrzywdzone przez niego kobiety. I prawda jest taka, że dokładnie te same patologiczne modele zachowań, którymi się szczycił w relacjach z kobietami, widzimy teraz w budowaniu relacji dyplomatycznych. I nie, to nie jest ani męskość, ani posiadanie jaj, ani konserwatyzm. To jest zwykły narcyzm i inne patologie psychiczne. Uprawiając politykę z USA trzeba mieć świadomość, z kim ma się do czynienia. Inna postawa jest właśnie brakiem realizmu.
Tomasz Terlikowski
Podważę ten wywód jednym zdaniem. Hahahahaha. Nie może obiecać minerałów Amerykanina bo od wieku miesięcy obiecuje to Francuzom. Byli pierwsi, po prostu. Wystarczy znać języki i wpisać po francusku frazę: Francja od wielu miesięcy negocjuje z Ukrainą w sprawie minerałów. Hahahahaha. A co nam Polakom obiecał za pomoc? Czytam prasę w kilku językach i śmiech na te propagandowe materiały...hahaha
Większych bzdur wymyślonych przez infantylne mózgi [...] Anna Kijak nie wklei na forum. To jest tak żałosne ze nawet nie warto tego kijem dotknąć, bo zacznie cuchnac
Kijak i jej wklejanie bredni, lol. Zapraszam na mój wywód z parlamentu [...] [...]. Jest ma YT w oryginale. Nie wiem czy Anna da radę zrozumieć, bo jej angielski jest na poziomie podstawowym, beginners. Ale wy pewnie dacie radę. Zapraszam
Zdalny patriota zaczyna uważać się za boga, bo pisze pod trzema nickami. A może to po prostu choroba psychiczna, bo obsesja na moim punkcie o tym dogłębnie świadczy. jak milo, że używasz mojego nazwiska. Zaczynam być rozpoznawalna na ulicy przez ludzi, którzy poważnie podchodzą do moich komentarzy. Dziękuję.
Nie proszę pani piszącej pod jednym nickiem hehe. Osoba podpisująca się tytułem profesora J.S. to nie ja. Ja nigdy nie używam nazwisk, bo mam gdzieś kto jest kim. Ja walczę tylko z głupimi poglądami, nie ludźmi
Treść memorandum budapesztańskiego, którym po równo podtarli sobie [...] Putin i Trump:
Z zadowoleniem przyjmując przystąpienie Ukrainy do Układu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej jako Państwa Nienuklearnego,
Mając na uwadze zaangażowanie Ukrainy w eliminację broni jądrowej z jej terytorium w określonym terminie,
Zauważając zmiany w sytuacji bezpieczeństwa światowego, obejmujące zakończenie zimnej wojny, które doprowadziły do powstania warunków do głębokiej redukcji sił nuklearnych,
Potwierdzają co następuje:
1. Federacja Rosyjska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Stany Zjednoczone Ameryki potwierdzają swoje zaangażowanie, zgodnie z zasadami Aktu Końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, w poszanowanie niezależności i suwerenności istniejących granic Ukrainy;
2. Federacja Rosyjska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Stany Zjednoczone Ameryki potwierdzają swoje zobowiązanie do powstrzymania się od stosowania groźby lub użycia siły przeciw integralności terytorialnej bądź politycznej niezależności Ukrainy, i że żadna broń w ich posiadaniu nigdy nie zostanie użyta przeciw Ukrainie, chyba że w samoobronie lub w przypadkach zgodnych z Kartą Narodów Zjednoczonych;
3. Federacja Rosyjska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Stany Zjednoczone Ameryki potwierdzają swoje zaangażowanie, zgodnie z zasadami Aktu Końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, w powstrzymanie się od przymusów ekonomicznych zmierzających do podporządkowania swoim własnym interesom realizacji przez Ukrainę praw nieodłącznie związanych z jej suwerennością aby w ten sposób osiągnąć korzyści jakiegokolwiek rodzaju;
4. Federacja Rosyjska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Stany Zjednoczone Ameryki potwierdzają swoje zaangażowanie w poszukiwanie natychmiastowych działań Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych celem dostarczenia pomocy Ukrainie, jako Państwu Nienuklearnemu stronie Układu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej, gdyby Ukraina stała się ofiarą aktu agresji lub obiektem groźby agresji, w których stosowana jest broń jądrowa;
5. Federacja Rosyjska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Stany Zjednoczone Ameryki potwierdzają, w przypadku Ukrainy, swoje zaangażowanie do niestosowania broni jądrowej przeciw jakiemukolwiek Państwu Nienuklearnemu stronie Układu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej, chyba że w przypadku zaatakowania ich, ich terytoriów zależnych, ich sił zbrojnych lub ich sojuszników przez takie państwo w połączeniu lub w sprzymierzeniu z Państwem Nuklearnym;
6 Ukraina, Federacja Rosyjska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Stany Zjednoczone Ameryki będą się konsultowały w przypadku powstania sytuacji, w której pojawiłyby się wątpliwości dotyczące powyższych zobowiązań.
Memorandum wchodzi w życie po jego podpisaniu.
Niestety w szkołach dalej uczymy, że jesteśmy doskonałym państwem o wielomocarstwowej przeszłości, którą nam zabrali niedobrzy sąsiedzi - Chrystusem narodów, białym miejscem na mapie i moralnym wzorcem.
Jak młode i stare pokolenia nauczyć logicznego myślenia i wyciągania wniosków z naszej popapranej historii jak dalej wpajamy ksenofobię, zarozumialstwo i próżną dumę do tego wytykając innym propagandę i recenzując cudzą historyczną mitologię.
Znowu dedykuję. Co do tego małego Z mana. Nigdy nie prowadź poważnych rozmów w języku, którego nie znasz i poznaj podstawowe zasady kultury, zanim wejdziesz do salonu, ale to najmniejsze z jego przewinień
Hahahahaha. Definicja jest jasna we wszystkich językach, w tym angielskim, od czasów zapożyczenia z Łaciny. Hahahahaha. Kto zaś nie widzi bariery językowej i braku ogłady w używaniu języka na podstawowym poziomie u Zełenskiego? Pani nie widzi? Naprawdę? Współczuję? Wystarczy znać angielski w miarę solidnie, by dostrzec, że brak mu słów, brak firm grzecznościowych, brak zwrotów. Takie słabe A2 hahahaha. Naprawdę pani nie zauważyła tego?
Wystarczy przeczytać mój wpis i zagadka rozwiązana. Pani pisze nie w temacie. A czy ten mały nasz "braciszek" powiedział kilka ciepłych słow o Polsce, czy choćby kiwnął głową po ciepłej wypowiedzi na temat nas Polskie prezydenta USA? Czy nie stać go było na taki kulturalny gest wdzięczności?
Grzegorz Braun to zwolennik arcyzbrodniarza putina. W polityce nigdy nie powinien był zaistnieć. Ale dzięki pewnej grupie, co znają się na wszystkim, ale nic nie potrafią, stało się inaczej. Jest on dokładnym odzwierciedleniem tego, jak nie powinien wyglądać patriota.
Widzisz [...] nie powiem ci co piję, bo nigdy cię nie będzie na to stać. Uśmiałem się też na temat myślenia i propagandy. To jakiś totalny absurd, że ktoś absolutnie bezmyślny zaczyna mówić o myśleniu. Faktycznie masz adekwatny nick: [...] dała głos.
Nie powiem ci co piję, bo nigdy nie będzie cię na to stać. Co do myślenia to jakiś absurd, że ludzie całkowicie bezmyślni biorą się za pouczanie o myśleniu. Rzeczywiście trafnie dobrałeś nick do swojej osobowości.
Dajesz Optymista, wypowiedzi Brauna, nie cytaty, wypowiedzi - które potwierdzają twoje "teorie" po obejrzeniu TVNRepublika.
Ty nie wiesz, że politycy mają rozmawiać z każdym. Bo polityka to interesy, a nie emocje i fochy. Mówię to o poważnych krajach, i poważnych polityka h - nie ukropoliniackiej dziecinadzie. Ale wracając. Podeprzyj swój zarzut wobec Brauna i udowodnij ze ty masz rację, a nie ja.
Podaj Anonim wypowiedzi Brauna które świadczą o powadze twojego kandydata. Po fajki i resztę Cię nie posyłam, bo to dla Ciebie chyba zbyt odpowiedzialne zajęcie.
Znasz takich co stracili pracę? A jeśli już stracili to wiesz dlaczego? A ile dzieci mają, tez wiesz? A wiesz od czego jest opieka społeczna? A wiesz dlaczego w Afryce nie ma dobrobytu?
Spróbuj sobie na te pytania odpowiedzieć, a potem zweryfikuj swój komentarz.
Jest ostatnim z polityków, którzy nie wstydzą się polskości, nie uważają, że to obciach być Polakiem i znają znaczenie słowa patriotyzm.
Oczywiście, że zostanie zmieszany z błotem, wyśmiany i przemilczany na wszelki sposoby i w sondażach będzie miał ujemne poparcie.
Już robią z niego osobę niezrównoważoną czy odjechaną, jak z Korwina.
Liczę na to, że nie wszyscy patrzą w rządową TV jak w nabożny obrazek
i nabędą wiedzę także z innych źródeł, a jest ich niemało.
Super. Polsce potrzebny jest przedstawiciel Króla Królów Jezusa Chrystusa na tronie. I jedynym godnym tego jest Pan Grzegorz Braun. Byłby z niego władca lepszy od Trumpa i JD Vance - razem.
Polsce potrzeba patrioty o człowieka silnego fizycznie i moralnie. Lidera, dla którego interes Polski i Polaków jest na pierwszym miejscu. A takim właśnie kandydatem jest Pan Grzegorz.
Poza tym, gdy jest jeden lider, wszystko idzie na jego barki. Teraz jest to rozmyte systemowo - wszyscy kradną i robią źle i nikt personalnie za to nie odpowiada. W Polsce potrzeba systemu Prezydenckiego jak w USA.
Oczywiście, że wyrzucą Brauna poza nawias poprawnej "polityki" i będą mu "szyć buty" czyli wmawiać suwerenowi co Braun powiedział i jaki jest niebezpieczny ale nie dopuszczając go do głosu.
Od Vance'a i Trumpa lepszy byłby nawet [...]. A co do tego ma postać z mitologii to już w ogóle nie rozumiem, chociaż podoba mi się, że według legend popierał rozdział Kościoła od państwa.
Nie zwykłam przepraszać za prawdę, czego najlepiej dowodzą czołobitne wpisy na temat Brauna. Amerykanie wybrali egzemplarz, który ma wpływ na politykę światową, więc i nas. Niestety.
Proszę wysilić komórki i zastanowić się dlaczego Amerykanie mieli dość lewych?
Miliony Amerykanów pomyliło sìę tym razem ? A może w poprzednim głosowaniu?
Żyją jeszcze Polacy, którzy pamiętają "dobrobyt" ugotowany przez lewych za komuny.
Młodym można wciskać kit, bo są łatwowierni.
Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy.
Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z
regulaminem.