Kto czeka na pierwszą gwiazdkę?
Niby nic niezwykłego, a jednak zastanawia. Wielu mieszkańców codziennie mija rondo Steinhausa i Solidarności. Ronda jak to ronda, okrągłe, wąskie, ale stoją. Problem w tym, że upiększa ich już od czasów poprzedniej pani burmistrz bliżej niezidentyfikowana plastikowa mozaika.


Kicz? Bożonarodzeniowa laurka dla mieszkańców? Brakło baterii? Ot zagadka do rozwikłania, przez co najmniej zarząd lub kierownika jakiegoś poważnego referatu jasielskiego miejskiego urzędu.
Wybudowano w centrum naszego miasta przepiękne skrzyżowania służące do poruszania się w ruchu okrężnym. To nie zaspokoiło jednak apetytów na upiększanie tak newralgicznych punktów w mieście. Burmistrzowa poszła o krok dalej, jak rondo, to musi być piękne. I się zaczęło. Ozdoby, kwiaty, trawa, wszystko z najczystszych pobudek, którymi kierowano się ku chwale architektonicznej perełki. Wydaje mi się, że posunięto się o krok za daleko: rozpoczęto budowanie plastikowych mrugadeł.
Postawiono przed Bożym Narodzeniem konstrukcję, która miała napawać wszystkich poruszających się w pobliżu ronda świątecznym klimatem. Świecidełka miały oznajmiać, że oto w naszym mieście, gdzie króluje wszechobecna świątobliwość będziemy nie tylko w sercach, domach, ale i na ulicach pokazywać, że świętujemy pełną gębą. Problem w tym, że to grudniowe święto się przeciągnęło, bo ani nikt nie kwapi się do zmiany ekspozycji, ani na Wielkanoc niczym rond nie przyozdobiono. Czyżby władza wypatrywała jeszcze pierwszej gwiazdki? Pewnie ich ominęło spotkanie z tą jedyną, bo znając życzenia włodarzy i możliwości miasta, nawet gwiazda wolała się nie pokazywać.
Grzegorz Michalski
g.michalski@jaslo4u.pl

